rp.pl, MAK/Rynek Zdrowia | 26-03-2021 11:37

Prof. Horban: po przekroczeniu 30 tys. zakażeń dziennie system staje się niewydolny

To praca społeczna. Wziąłem urlop bezpłatny jako dyrektor medyczny szpitala zakaźnego - mówi prof. Andrzej Horban o swojej funkcji głównego doradcy Rady Medycznej przy Premierze RP.

Prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. COVID-19

  • Cel i sens podjętych bezprecedensowych działań jest jeden. Nie dopuścić do wielkiej liczby zgonów - mówi prof. Horban
  • Wśród zakażonych osób powyżej 80. roku życia umiera 20 proc. Wśród osób pomiędzy 60. a 70. rokiem życia - 10 proc.

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prof. Horban zaznaczył, że Radę Medyczną tworzy „zespół ludzi, którzy mają pojęcie o tym, co robią, i znają się na swoich dziedzinach medycyny.

- Permanentnie przez 24 godziny na dobę kontaktujemy się e-mailami. Uzgadniamy stanowiska, nowe kwestie poddajemy pod dyskusje, które kończą się stanowiskiem przekazywanym rządowi - powiedział.

Należy pilnować celu

- Bardzo często jest też tak, że zadawane nam są pytania - przez premiera lub ministra zdrowia. Wówczas możliwie szybko przygotowujemy odpowiedź - dodał.

Na pytanie, czy opowiada się za całkowitym lockdownem, prof. Horban odpowiada: - Przede wszystkim należy pilnować celu. Cel i sens podjętych bezprecedensowych działań jest jeden. Nie dopuścić do wielkiej liczby zgonów. Zakażać się można - najgorsza jest oczywiście śmierć.

- Wśród zakażonych osób powyżej 80. roku życia umiera 20 proc. Wśród osób pomiędzy 60. a 70. rokiem życia - 10 proc. Jak popatrzymy na osoby młodsze z nowotworami, to umiera 25 proc. To są ludzie, którzy, jak zachorują, to będą leżeli w szpitalu. Większość przeżyje. Tysiące jednak umrą. W wieku powyżej 60 lat jest w Polsce ponad 10 mln osób, to prosto policzyć - 10 proc. zgonów to milion osób - mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prof. Andrzej Horban.

Pojutrze być może zamkniemy Polskę

Odpowiadając na pytanie, czy rząd „zamknie Polskę”, profesor przyznał, że „jutro jeszcze nie, ale pojutrze może tak. Granicą jest 30 tys. zakażeń dziennie w rozliczeniu tygodniowym”. - Trzy dni z rzędu po 30 tys. i system staje się niewydolny. Powinniśmy wtedy pilnie zastosować rozwiązania z poprzedniej wiosny i Wielkanocy - uważa głównego doradca Rady Medycznej przy Premierze RP.

Więcej:  rp.pl