"Na szczycie piramidy nienawiści jest eksterminacja". Prof. Gielerak o agresji antyszczepionkowców

Autor: oprac. KG • Źródło: Telewizja Republika, Rynek Zdrowia04 sierpnia 2021 09:00

- Nagle z etapu dyskusji, ostrej polemiki przeskoczyliśmy kilka pięter na przemoc. Ostatnim etapem jest eliminacja, czyli wszyscy ci, z którymi się nie zgadzamy - w opinii tych, którzy stosują przemoc - powinni zostać zlikwidowani - ostrzega gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak, szef Wojskowego Instytutu Medycznego.

- Pojawiły się nagle grupy, które wskoczyły na najwyższy poziom przemocy, a za nim jest tylko eksterminacja - mówi prof. Grzegorz Gielerak. Fot. PTWP
  • Agresja antyszczepionkowców rośnie: w Zamościu mężczyzna podpalił punkt szczepień przeciw Covid-19 i sanepid, w Aleksandrowie Kujawskim antyszczepionkowcy wtargnęli do domu dziecka i zgłaszali dyrektorce pretensje, że podopieczni są szczepieni 
  • W opinii prof. Grzegorza Gieleraka podłoże działań osób, które atakują punkty szczepień przeciw Covid-19 jest inne niż niechęć do szczepień
  • Szef WIM uważa, że chodzi o testowanie skuteczności i zdolności do działania służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa
  • Prof. Gielerak przywołuje tzw. piramidę nienawiści Allporta i pokazuje na jej przykładzie, jaki skok dokonał się w Polsce. Na czubku tej piramidy jest eksterminacja
  • Według szefa WIM wprowadzenie teraz przymusu szczepień przeciw Covid-19 byłoby gaszeniem ognia benzyną

Coś więcej niż atak na punkty szczepień przeciw Covid-19. To "testowanie państwa"

Prof. Grzegorz Gielerak stwierdził, że punkty szczepień przeciw Covid-19 biorąc pod uwagę wydarzenia ostatnich dni wymagają ochrony. Natomiast ważna jest refleksja na temat tego, z czym tak naprawdę mamy do czynienia.

- Moim zdaniem to, co się dzieje nie ma już charakteru żadnej cywilizowanej dyskusji na temat bezpieczeństwa i skuteczności szczepień, a mamy do czynienia z działaniami, których celem jest testowanie zdolności państwa do przeciwstawiania się tego typu działaniom. Wszyscy wiemy, jak istotne dla państwa, dla obywateli polskich jest osiągnięcie odpowiedniego poziomu poziom odporności i ograniczenie skutków nadchodzącej czwartej fali. Pewne grupy podejmują działania, które mają na celu przetestować nasze państwo, skuteczność i zdolność do działania odpowiednich służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa, do tego na ile jest ono zdolne przeciwstawić tego typu zagrożeniom - mówił prof. Gielerak w wywiadzie w Telewizji Republika.

- Nie wykluczam, że w gronie atakujących są osoby zaszczepione. To nie miało żadnego związku z tym, czy ktoś jest mentalnie, emocjonalnie za czy przeciw szczepieniom. To ma zupełnie inne podłoże i zupełnie jest inny cel tego typu działań - przekonywał szef Wojskowego Instytutu Medycznego.

Czytaj więcej: Jest nagroda za pomoc w ujęciu podpalacza z Zamościa. Niedzielski: to akt terroru

Policja pokazała zdjęcia podpalacza sanepidu z Zamościa. Rozpoznajecie tego mężczyznę?

Gdzie jesteśmy w piramidzie nienawiści? Tuż przed wierzchołkiem

Zwrócił uwagę, jaki ‘’skok’’ dokonał się na przestrzeni ostatnich.

- Jeżeli weźmiemy pod uwagę tzw. piramidę nienawiści Allporta - to u jej podstawy znajduje się to, co było przedmiotem działań zwolenników i przeciwników szczepień przez ostatnie miesiące, czyli dyskusja, wymiana zdań, polemika. Kolejnym etapem w tej piramidzie jest izolacja, czyli unikanie osób, z którymi się nie zgadzamy. Etapem następnym jest dyskryminacja - wyjaśnia prof. Gielerak.

- Osobiście nie spotkałem się w Polsce z żadnym przypadkiem dyskryminacji - co więcej, państwo polskie starało się w tym względzie zachować bardzo daleko idącą powściągliwość, bo nie wprowadzono żadnych obowiązkowych szczepień w odniesieniu do jakiejkolwiek grupy zawodowej, podobnie jak nie wykluczono osób niezaszczepionych z możliwości korzystania z dostępności galerii, sklepów czy uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych -dodaje.

Zaznaczył, że kolejnym etapem piramidy nienawiści jest przemoc.

- Nagle z etapu dyskusji, ostrej polemiki przeskoczyliśmy kilka pięter na przemoc, a przypomnę, że ostatnim etapem jest eliminacja takich osób. To znaczy, że wszyscy ci, z którymi się nie zgadzamy - w opinii tych, którzy stosują przemoc - powinni zostać zlikwidowani. Stąd nie jest to dla mnie naturalny etap, który byłby dowodem na to że poglądy, emocje dojrzewały, że były grupy, które nie zgadzały się i dawały sygnał swoim zachowaniem, co do poziomu determinacji jaki są w stanie okazać, aby bronić swoich poglądów. Nie. Pojawiły się nagle grupy, które wskoczyły na najwyższy poziom przemocy, a za nim jest tylko eksterminacja - podkreślił dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego. 

Czytaj również: Antyszczepionkowcy zaatakowali punkt szczepień w Grodzisku Mazowieckim. Interweniowała policja

Atak na punkt szczepień. Dr Grzesiowski: "To efekt bierności państwa na agresję słowną"

Przymus szczepienia byłby w tej chwili gaszeniem pożaru benzyną

W opinii prof. Gieleraka nie czas teraz na intelektualne analizy tych zachowań.

- Tutaj państwo musi - mówiąc wprost - pokazać swoją siłę i determinację w działaniu w ochronie wartości zdecydowanej większości obywateli, w ochronie stabilności państwa, gospodarki i wszystkiego tego, co jest nam bliskie, o co walczymy, stając pod sztandarem Rzeczypospolitej - przekonywał.

Wskazał, że grupy, którzy sterują tym procesem liczą obecnie na to, aby wprowadzono jakiekolwiek przymus szczepienia się przeciw Covid-19.

- Będzie to miało charakter po prostu gaszenia ognia benzyną. W pewnym stopniu polscy decydenci stali się swojego rodzaju zakładnikami tej sytuacji, ale to tylko powinno determinować do tego, by tę sytuację radykalnie jednoznacznie zakończyć. Bardzo dobrze, że podjęto radykalne środki. Myślę że skuteczność naszych służb pozwoli, aby wszystkie osoby odpowiedzialne za tego typu barbarzyńskie, nieodpowiedzialne, uderzające fundamenty spokoju społecznego zachowania zostały zidentyfikowane, pojmane, a następnie poniosą z tego tytułu odpowiedzialność przewidzianą prawem - podsumował prof. Grzegorz Gielerak.

Sprawdź: Napadł na pracownicę sanepidu. Grozi mu do trzech lat więzienia

Atak na pracownika punktu szczepień będzie jak atak na policjanta. Zmiany w prawie obiecał minister zdrowia

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum