WOK/Rynek Zdrowia | 07-09-2020 06:04

Prof. Gielerak: nie możemy już sobie pozwolić na drugą narodową kwarantannę

2 września, czyli dzień przed oficjalnym przedstawieniem przez resort zdrowia jesiennego planu walki z COVID-19, o opinię dotyczącą koniecznych zmian w tej strategii Rynek Zdrowia poprosił gen. dyw. prof. Grzegorza Gieleraka, dyrektora Wojskowego Instytutu Medycznego.

Gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak (z lewej) w rozmowie z Rynkiem Zdrowia; FOT. PTWP

- Sytuacja dotycząca koronawirusa jest obecnie inna niż w marcu czy kwietniu, kiedy zaczynaliśmy stawiać czoła zagrożeniu patogenem, o którym niewiele wiedzieliśmy. Nie mając wówczas obiektywnych danych o SARS-CoV-2 rządy wielu państw przystąpiły do walki z tą epidemię z „wysokiego C”, ze wszystkimi tego konsekwencjami, z lockdownem gospodarczym włącznie - powiedział nam dyrektor Gielerak podczas XII Europejskiego Kongresu Gospodarczego (EEC 2020, Katowice, 2-4 września).

- Dzisiaj znajdujemy w nieporównywalnie lepszym położeniu. Po pierwsze wiemy już, w dużym stopniu, z czym mamy do czynienia, jesteśmy też niemal w przededniu wynalezienia szczepionki przeciwko COVID-19. Po drugie znamy już dobrze poziomy ryzyka zakażeń koronawirusem oraz zgonów, nawet w odniesieniu do poszczególnych populacji m.in. w Europie - zaznacza dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego.

Dodaje: - Dlatego nie może już być mowy o drugiej narodowej kwarantannie. Jeśli gospodarka nie będzie działać sprawnie, wkrótce możemy zderzyć się ze znacznie poważniejszym kryzysem niż związanym z samym koronawirusem, bo będzie to już kryzys upadającego państwa. Oczywiście stanowi to wielkie wyzwanie m.in. dla systemu ochrony zdrowa i służb sanitarnych.

- Pandemia przekonała nas także, że system opieki zdrowotnej nie może być prowadzony wyłącznie według zasad wolnego rynku. Myślę, że politycy zdają już sobie sprawę, że segment ochrony zdrowia nie jest tylko kosztem, ale jednym z warunków funkcjonowania całej gospodarki - zwraca uwagę prof. Gielerak.

W jego opinii nowa strategia walki z COVID-19 w Polsce powinna opierać się o 5 zasadniczych filarów. Pierwszym z nich jest efektywne zarządzanie zasobami kadr medycznych. - W polskiej rzeczywistości już dawno powinniśmy uelastycznić wymogi kadrowe niezbędne do zawierania umów z NFZ na realizację świadczeń zdrowotnych - podkreśla dyrektor WIM.

Wskazuje, że kolejnym ważnym elementem jest szczegółowe gromadzenie informacji oraz danych sytuacyjnych na temat epidemii. W oparciu o te dane powinny powstawać instrukcje i wytyczne dla służb państwowych i jednostek organizacyjnych uczestniczących w walce z epidemią.

- Trzeci filar to komunikacja dotyczące pandemii koronawirusa. Tu naprawdę mamy bardzo dużo do zrobienia. Chodzi o jasne, proste i spójne przekazy dla społeczeństwa, rzetelnie informujące o rzeczywistych zagrożeniach i skutecznych sposobach uniknięcia ryzyka infekcji - podkreśla dyrektor Gielerak.

Czwarty filar strategii walki z COVID-19, który wymienił, to zarządzanie operacyjne i logistyka. - Chodzi o sprawną koordynację przedsięwzięć związanych z przygotowaniem i implementacją zaleceń sanitarnych oraz wytycznych związanych z przeciwdziałaniem epidemii - zaznaczył.

- Piątym, bardzo ważnym filarem jest znacznie szersze niż dotychczas sięganie po technologie teleinformacyjne oraz urządzenia i aplikacje mobilne. Jeśli naprawdę chcemy osiągnąć efekt tzw. sztucznej odporności zbiorowej, niezbędne jest skuteczne identyfikowanie osób zakażonych oraz obejmowanie ich kwarantanną. Bez powszechnego stosowania rozwiązań teleinformacyjnych, realizacja tego celu nie będzie możliwa - podsumowuje gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak.