Prof. Buszman: to nie kardiolodzy "produkują" zawały serca

Autor: Prof. Paweł Buszman • • 25 lutego 2015 08:02

Palimy węglem złej jakości, w przestarzałych kotłach. Bezpośrednio przyczynia się to do rozwoju m.in. chorób układu krążenia wśród mieszkańców woj. śląskiego. Wysokie zapylenie ma bezpośredni wpływ na występowanie miażdżycy - mówi prof. Paweł Buszman, prezes zarządu American Heart of Poland SA.

Prof. Buszman: to nie kardiolodzy "produkują" zawały serca

Poniższa wypowiedź jest fragmentem wywiadu z prof. Pawłem Buszmanem, opublikowanym w portalu wnp.pl w ramach cyklu "Program dla Śląska".

Cały wywiad: Zabija nas sposób, w jaki wykorzystujemy węgiel

***

Nie zrobiono nic, aby śląska gospodarka rozwijała się w sposób trwale zrównoważony, w tym najbardziej nowoczesnym znaczeniu - uwzględniającym także m.in. ekologię. Województwo śląskie nadal należy do najgorszych w kraju np. pod względem średniej długości życia.

Węgiel nie jest żadnym przekleństwem Śląska, ale jego bogactwem, z którego jednak nie potrafimy racjonalnie, w sposób nowoczesny korzystać. Palimy węglem złej jakości, na dodatek w przestarzałych kotłach. Bezpośrednio przyczynia się to do rozwoju m.in. chorób układu krążenia wśród mieszkańców woj. śląskiego. Wysokie zapylenie ma bezpośredni wpływ na występowanie miażdżycy.

Działamy w ten sposób przeciwko mieszkańcom regionu; z jednej strony mówi się o konieczności utrzymania węglowej branży, właśnie w interesie społecznym, a z drugiej strony zabija nas sposób, w jaki wytwarzamy energię i wykorzystujemy węgiel. To z kolei pociąga za sobą ogromne koszy leczenia mieszkańców.

Paradoksalnie, pomimo dużego problemu epidemiologicznego decydenci na Śląsku nie chcą odpowiednio zająć się tym tematem, a NFZ nie płaci za świadczenia ratujące zdrowie i życie pacjentów w kardiologii i kardiochirurgii.

Sektor medyczny powinien mocniej wpisywać się w mapę gospodarczą regionu. Rozumieli to dobrze już przemysłowcy w XIX wieku, którzy starali się poprawiać stan zdrowia pracowników i finansowali budowę szpitali.

Niestety, nadal nie tworzymy przyjaznych warunków do tworzenia nowoczesnej opieki zdrowotnej. Jest wiele bardzo dobrych placówek, ale w niektórych wciąż funkcjonuje stara, odziedziczona po minionym ustroju, struktura organizacyjna lecznictwa, w której nie dba się o dobro pacjentów.

Nasza firma udowodniła, że można leczyć świetnie jakościowo, a przy tym często taniej niż to ma miejsce w wielu placówkach obecnie. Martwi mnie to, że podmioty prywatne często się zwalcza, zamiast myśleć o całym rynku przez pryzmat jakości usług medycznych, na których korzysta pacjent i system. Pochodzenie kapitału nie powinno mieć żadnego znaczenia.

Innowacyjność w medycynie, jak w wielu innych branżach, to nie tylko postęp technologiczny, ale także innowacyjne rozwiązania w sferze organizacyjno-zarządczej, przyczyniające się np. do poprawy dostępności świadczeń zdrowotnych dla mieszkańców. Ponadto należy na nowe procedury medyczne patrzeć zarówno pod kątem ich skuteczności terapeutycznej, jak i efektywności kosztowej.

W zdrowotnej strategii - nie tylko dla Śląska, ale i całego kraju - powinniśmy skoncentrować się przede wszystkim na profilaktyce i zapobieganiu chorobom. To nie kardiolodzy „produkują” zawały serca, ale m.in. warunki, w jakich żyjemy, w tym zanieczyszczenie powietrza na Śląsku.

Chcielibyśmy wreszcie leczyć głównie pacjentów w podeszłym wieku, a nie być świadkami dramatów młodych ludzi wyłączonych z normalnej aktywności, także zawodowej, wskutek schorzeń układu krążenia. Jeśli tego nie zmienimy, skazani będziemy na utratę potencjału, którym Śląsk wciąż jeszcze dysponuje.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum