Jak reformować system ochrony zdrowia? Prof. Buszman: trzeba dobrze wydawać pieniądze [HCC 2021]

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia17 czerwca 2021 18:30

Zapowiadane zmiany w systemie ochrony zdrowia nic nie dadzą, jeśli będą tak mocno upolitycznione jak obecnie. Idziemy w centralizację. To błąd - uważa Anna Rulkiewicz.

Publikujemy kolejne rekomendacje uczestników HCC 2021 dotyczące przyszłości naszej ochrony zdrowia; FOT. PTWP
  • Publikujemy kolejne rekomendacje uczestników HCC 2021 dotyczące przyszłości naszej ochrony zdrowia
  • Od kilku lat w Polsce rosną nakłady na ochronę zdrowia, ale wskaźniki zdrowotne są coraz gorsze - przypomina prof. Paweł Buszman
  • Boję się centralizacji w opiece zdrowotnej. Zawsze wierzyłam i wierzę w konkurencję - zaznacza Anna Rulkiewicz
  • Jestem za obowiązkową akredytacją placówek medycznych, przy jednoczesnym ich finansowym motywowaniu do podnoszenia jakości świadczeń - mówi Bartłomiej Chmielowiec

- Zapowiadane zmiany w systemie ochrony zdrowia nie przyniosą dobrych rezultatów, jeśli będą tak mocno upolitycznione, jak obecnie. Nie uda nam się wyciągnąć konstruktywnych wniosków z pandemii COVID-19, jeżeli nie będziemy myśleli o tym, co naprawdę jest ważne dla pacjenta - przyznała Anna Rulkiewicz, prezes Grupy Lux Med i Pracodawców Medycyny Prywatnej podczas sesji inaugurującej VI Kongres Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 14-16 czerwca).

Rulkiewicz: boję się centralizacji w opiece zdrowotnej

- Nowy Polski Ład pokazuje koncepcję, w której nie daje się pacjentowi możliwie jak największego wyboru pomiędzy placówkami, w których chciałby się leczyć. Zamiast stworzenia warunków do konkurencji między podmiotami leczniczymi o bycie jak najbliżej pacjenta, słyszymy zapowiedzi coraz większej centralizacji systemu. To nie jest dla mnie optymistyczne - przyznaje prezes Pracodawców Medycyny Prywatnej.

- Boję się centralizacji w opiece zdrowotnej. Zawsze wierzyłam i wierzę w konkurencję. Powinniśmy zrobić wszystko, aby składka zdrowotna, która ma być podwyższana, rzeczywiście trafiała do systemu realnie wspierającego ochronę zdrowia - dodała.

Przypomniała, że jednym z zasadniczych problemów w szczytowych fazach pandemii był drastyczny brak personelu medycznego. - Dlatego w Polsce musi zmienić się podejście do pracowników medycznych. Konieczne jest istotne zwiększenie miejsc rezydenckich, których ciągle brakuje, oraz wyższe wynagrodzenia dla lekarzy w trakcie specjalizacji. Nadal więcej młodych lekarzy wyjeżdża z Polski niż przyjeżdża do nas z innych krajów - zaznaczyła.

- Boję się centralizacji w opiece zdrowotnej. Zawsze wierzyłam i wierzę w konkurencję. Powinniśmy zrobić wszystko, aby składka zdrowotna, która ma być podwyższana, rzeczywiście trafiała do systemu realnie wspierającego ochronę zdrowia - mówi Anna Rulkiewicz.

Państwo nie wyręczy we wszystkim obywateli

- Co prawda w programie Polskiego Ładu mówi się o jakości w ochronie zdrowia, ale te pomysły są bardzo ogólnikowe. Nie wiemy, w jaki konkretnie sposób ta jakość ma się przekładać na pacjentów - stwierdziła prezes Rulkiewicz.

Jej zdaniem kolejnym ważnym problemem wciąż pozostaje w Polsce niewystarczające finansowane profilaktyki. - Musimy edukować i zachęcać Polaków do zachowań prozdrowotnych. Społeczeństwo musi wziąć na siebie znaczną część odpowiedzialność za swoje zdrowie. Państwo nigdy nie będzie w stanie wyręczyć we wszystkim obywateli - podkreśliła.

Wskazywała, że publiczny system ochrony zdrowa powinien szerszej czerpać z rozwiązań i doświadczeń od lat świetnie sprawdzających się w sektorze prywatnym: - Chodzi, między innymi o optymalizację procesów w placówkach medycznych. Pamiętajmy, że wszyscy mamy tego samego pacjenta - podsumowała prezes Rulkiewicz.

Czytaj więcej: Ile zarabiają pielęgniarki? Będziecie w szoku. Jest raport

Pandemia brutalnie zweryfikowała system

Zdecydowanie bardziej pozytywnie o zdrowotnej części programu Polski Ład wypowiadał się Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta. - Oczywiście zgadzam się z postulowanym zwiększeniem wyceny świadczeń, ich większą koordynacją, a także z zapowiadanym zniesieniem limitów w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej - podkreślił w czasie kongresowej debaty.

- W Polskim Ładzie znalazł się jest m.in. projekt ustawy o jakości i bezpieczeństwie w ochronie zdrowia. W mojej ocenie wprowadzenie zmian związanych z jakością w opiece zdrowotnej jest możliwe stosunkowo szybko, bo w ciągu kilku najbliższych lat - zaznaczył RPP.

Dodał: - Pandemia z jednej strony w brutalny sposób obnażyła niewydolność naszego systemu ochrony zdrowia. Z drugiej strony, równie brutalnie ujawniła problemy samych placówek medycznych, między innymi związane z zarządzaniem, organizacją i poziomem opieki nad pacjentami.

- Dlatego jestem za obowiązkową akredytacją dla wszystkich podmiotów leczniczych, przy jednoczesnym ich finansowym motywowaniu do podnoszenia jakości świadczeń i premiowaniu tych, którzy spełniają warunki akredytacyjne - powiedział Bartłomiej Chmielowiec.

Czytaj więcej: Eksperci szczerze o zarobkach lekarzy, pielęgniarek i diagnostów

Nowe podejście do wypłaty odszkodowań dla pacjentów

Zwracał uwagę, że konieczne jest też wdrożenie systemu monitorowania i analizowania zdarzeń niepożądanych. - Dziś wiemy jedynie, że takie zdarzenia dotykają ok. 7 proc. hospitalizowanych pacjentów. Nie znamy jednak liczby tych przypadków, czego dokładnie dotyczą, ani liczby zgonów z powodu takich zdarzeń - wyliczał. - Powinniśmy też umożliwić personelowi medycznemu zgłaszanie zdarzeń niepożądanych w sposób nie narażający na odpowiedzialność karną - dodał.

- Ustawa o jakości w ochronie zdrowia powinna też zakładać nowe podejście do wypłaty odszkodowań dla pacjentów. Najlepszą metodą łagodzenia ich cierpień jest zadośćuczynienie. Powinniśmy dążyć do modelu, który nie będzie antagonizował dwóch stron, gdzie nie będzie przesłuchiwania poszkodowanego oraz personelu medycznego - podkreślał.

- Zamiast kosztownych, długotrwałych postępowań sądowych powinien być wprowadzony prosty system, zapewniający szybką wypłatę odszkodowań. Krokiem właśnie w tym kierunku jest projekt dotyczący wprowadzenia Funduszy Kompensacyjnego Szczepień Ochronnych - mówił Bartłomiej Chmielowiec.

Złe nawyki po chronicznym niedoinwestowaniu

Zdaniem znanego kardiologa, prof. Pawła Buszmana z Katedry i Zakładu Epidemiologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, wieloletnie, chroniczne niedoinwestowanie polskiej ochrony zdrowia negatywnie wpłynęło na sposób dystrybucji i wykorzystanie dodatkowych środków finansowych, które ostatnio wreszcie pojawiły się w systemie.

- Po 2016 roku obserwowaliśmy w miarę szybki wzrost nakładów na ochronę zdrowia w Polsce, ale, niestety, z rezultatem odwrotnym wobec oczekiwań. Wskaźniki umieralności rosły jeszcze prze pandemią COVID-19 - powiedział prof. Buszman.

- Zaczęliśmy więc wydawać pieniądze w sposób nieefektywny, np. łatając dziury w systemie, w tym płacowe i kadrowe. Placówki ponoszę też znaczne koszty wśrubowanych, często w zupełnie nieuzasadniony sposób, wymogów kadrowych czy sprzętowych narzucanych przez publicznego płatnika - stwierdził kardiolog.

- Stąd kluczowym wnioskiem z dotychczasowych doświadczeń, także w czasie pandemii, jest budowanie kosztowe efektywnej ochrony zdrowia. Jeśli tego nie zrobimy, będziemy wydawać coraz więcej więcej pieniędzy w sposób coraz mniej skuteczny - podsumował prof. Paweł Buszman.

Kolejne kongresowe rekomendacje - już wkrótce w portalu rynekzdrowia.pl.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum