Prezydent: zrealizujemy postulaty protestujących rodziców niepełnosprawnych

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 kwietnia 2018 12:34

Przedstawicielki protestujących w Sejmie rodziców osób niepełnosprawnych przedstawiły w piątek (20 kwietnia) prezydentowi Andrzejowi Dudzie swe postulaty. W odpowiedzi na nie prezydent Duda obiecał, że będą zrealizowane postulaty kobiet.

Prezydent: zrealizujemy postulaty protestujących rodziców niepełnosprawnych
Fot. archiwum

Protestujący domagają się m.in. wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego. Rodzice osób niepełnosprawnych domagają się również zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wraz ze stopniowym podwyższaniem tej kwoty do równości minimum socjalnego obliczonego dla gospodarstwa domowego z osobą niepełnosprawną.

Prezydent poinformował, że rozmawiał już z minister pracy i rodziny Elżbietą Rafalską.

- Przygotujemy projekt ustawy; nie mówię, że to będzie mój projekt, być może to będzie projekt pani minister Elżbiety Rafalskiej, to jest kwestia techniczna, ważne, żeby był (...). Zobaczycie go państwo, będą zrealizowane postulaty, które państwo, chcecie, żeby były zrealizowane - zapewnił prezydent.

Dodał też, że jest wola, aby pomóc tym rodzinom. - Ten problem osób, które wychowują dzieci niepełnosprawne, a przede wszystkim problem osób, które mają dorosłe dzieci, to jest ten problem. Bo ci, którzy mają małe dzieci dostają 500 plus, w momencie jak dziecko wychodzi z tego systemu, bo staje się pełnoletnie no rzeczywiście ta znacząca pomoc po prostu odpada, i zaczyna się problem. Rzeczywiście pytanie, jakie instrumenty ustanowić, żeby pomóc osobom, które są w takiej sytuacji - powiedział Duda.

Prezydent przyszedł na spotkanie z rodzicami protestującym w Sejmie z matką osoby niepełnosprawnej, Bogusławą Wybraniec. - Zaprosiłem na to spotkanie panią Bogusławę Wybraniec, dlatego, że znamy się od kilku lat. Pani Bogusława 36 lat wychowuje, opiekuje się córką, która ma ciężkie dziecięce porażenie mózgowe i dla mnie jest ekspertem. To jest osoba, która ma na co dzień do czynienia z bardzo ciężką niepełnosprawnością. Przyznaję, że jesteśmy w takiej bieżącej konsultacji - powiedział prezydent.

Andrzej Duda zaprosił protestujących na spotkanie do Kancelarii, by - jak mówił - usiąść na chwilę, spisać wszystko, co jest oczekiwane.

W odpowiedzi, przedstawicielka protestujących rodziców odparła że protestujący "woleliby" pozostać w Sejmie.

W takiej sytuacji prezydent poprosił, żeby protestujący spisali wszystkie swe wnioski, żeby, jak podkreślił Duda, wszystko było wyartykułowane i żeby można było spokojnie nad tym usiąść.

- My będziemy czekać tak długo, jak trzeba będzie; poczekamy do posiedzenia Sejmu, to można naprawdę zrobić bardzo szybko i pomóc tym osobom (niepełnosprawnym) - powiedziała przedstawiciela protestujących.

Prezydent Duda zaznaczył jeszcze, że w jego przekonaniu, tak na gorąco, to nie są oczekiwania wygórowane w żaden sposób.

- Mam nadzieję, że wspólnie z rządem będziemy w stanie znaleźć te środki, żeby to jakoś zrealizować. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że państwo są rzeczywiście w bardzo trudnej sytuacji i życiowej, i bardzo często finansowej - dodał.

Wyjaśnił również, że nie ma to znaczenia, czy projekt ustawy będzie inicjatywą poselską, rządową czy prezydencką.

- Ja bym chciał, żebyśmy to, jakoś między sobą uzgodnili. Żeby to mogło być w jak najszybszym tempie załatwione, żeby państwo mogli być spokojni, że zostali poważnie potraktowani - zadeklarował Duda.

W Sejmie po spotkaniu z prezydentem Dudą, z protestującymi rodzicami, pozostał minister Wojciech Kolarski, który oczekuje na odbiór spisanych przez protestujące postulatów.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum