Prezydent podpisał ustawę o in vitro. Jeden z zapisów skieruje do TK

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 22 lipca 2015 11:25

W środę (22 lipca) prezydent Bronisław Komorowski poinformował, że podpisał ustawę o leczeniu niepłodności, w tym metodą in vitro. Zapowiedział jednak, że jeden z jej punktów skieruje do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, jak podkreślił, że ustawa wejdzie w życie.

Prezydent podpisał ustawę o in vitro. Jeden z zapisów skieruje do TK
Po podpisaniu przez prezydenta ustawa o in vitro wejdzie w życie Fot. Archiwum RZ

Sejm uchwalił ustawę o leczeniu niepłodności pod koniec czerwca. Senat nie wprowadził do niej poprawek. Daje ona prawo do korzystania z procedury in vitro małżeństwom i osobom we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem. Leczenie niepłodności tą metodą będzie mogło być podejmowane po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej 12 miesięcy.

Ustawa zezwala na dawstwo zarodków, zabrania zaś ich tworzenia w celach innych niż pozaustrojowe zapłodnienie. Zakazuje też niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju - grozić będzie za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.

Czego dotyczą wątpliwości?
Zdaniem prezydenta wprowadzana ustawą możliwość pobierania komórek rozrodczych od dawcy, który jest niezdolny do świadomego wyrażenia zgody, budzi poważną wątpliwość co do zgodności z konstytucją i prawem międzynarodowym.

Resort zdrowia wyjaśniał, że ustawa przewiduje taką możliwość - np. w przypadku osób niepełnoletnich bądź ubezwłasnowolnionych - ze wskazań medycznych, w celu zabezpieczenia płodności na przyszłość, np. osób chorych na białaczkę, bo intensywne leczenie tej choroby upośledza zdolność płodzenia.

Prof. Wołczyński, kierownik Kliniki Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, pozytywnie ocenił te zapisy. Jak wyjaśnił, możliwy jest np. przypadek, gdy młody mężczyzna w wyniku wypadku komunikacyjnego, ma uszkodzone jądra w sposób uniemożliwiający ich uratowanie. Jeśli trafia do szpitala nieprzytomny i potrzebuje natychmiastowej pomocy, wówczas lekarze nie mają możliwości uzyskania od niego zgody na pobranie plemników, które w przyszłości mógłby wykorzystać w dawstwie partnerskim.

- W moim odczuciu zapis uniemożliwiający w takiej sytuacji pobieranie komórek rozrodczych byłby niekonstytucyjny. Zabezpieczenie płodności jest ważną sprawą - podkreślił prof. Wołczyński.

Z kolei prof. Paweł Łuków, etyk z Uniwersytetu Warszawskiego ocenił, że zapisy ustawy dotyczące zabezpieczania płodności na przyszłość, które zezwalają na pobieranie komórek rozrodczych od osoby niezdolnej do świadomego wyrażenia zgody, są "niełatwe z punktu widzenia etycznego".

- Przechowywanie tego materiału może być odbierane przez osobę, od której go pobrano, jako sygnał, że powinna mieć dzieci - podkreślił. - Jest to zatem z jednej strony otwarcie przed taką osobą możliwości zdecydowania w przyszłości, czy chce mieć dzieci, ale też może być pośrednią sugestią, że je mieć powinna - dodał.

Każdy sam zdecyduje
Premier Ewa Kopacz pytana wcześniej, czy jest spokojna o podpis prezydenta pod ustawą dotyczącą zapłodnienia in vitro, odpowiadała, że Bronisław Komorowski w trakcie kampanii prezydenckiej był wielkim zwolennikiem wprowadzenia tej metody.

Według niej uchwalenie przez Sejm ustawy o in vitro to "wielkie święto polskiej wolności", bo ludzie będą mogli sami decydować, czy skorzystać z tej metody. - Nikt nikomu niczego nie narzuca. Ludzie we własnym sumieniu będą decydować, czy chcą z tej metody skorzystać, czy też nie - zaznaczyła szefowa rządu.

Jak powiedziała, uchwalenie tej ustawy to również święto w walce z niżem demograficznym.

- Dzieci z in vitro rodzi się bardzo dużo. Dzisiaj jest około 1,5 mln par, które w sposób naturalny dzieci mieć nie mogą - wskazała Kopacz.

Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska skierowała do prezydenta ustawę o in vitro 13 lipca. Prezydent miał następnie 21 dni na przeanalizowanie jej zgodności z konstytucją.

Sejm uchwalił ustawę o leczeniu niepłodności 25 czerwca. Reguluje ona m.in. zasady stosowania zapłodnienia metodą in vitro. Za przyjęciem ustawy głosowało 261 posłów, przeciwko było 176 posłów, a sześć osób wstrzymało się od głosu.

Wcześniej posłowie odrzucili wszystkie poprawki oraz wnioski mniejszości, zmierzające m.in. do wprowadzenia możliwości stosowania in vitro wyłącznie przez małżeństwa, ograniczające liczbę zapładnianych komórek jajowych i wprowadzające przepisy karne za tworzenie zarodków poza organizmem kobiety.

Uchwalone przez Sejm przepisy zakazują preimplantacyjnej diagnostyki genetycznej w celu wyboru cech fenotypowych, w tym płci dziecka, chyba, że wybór taki pozwoli uniknąć ciężkiej, nieuleczalnej choroby.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum