Prezydent Sopotu: pakiety wyborcze w DPS-ie i szpitalu geriatrycznym to narażanie pacjentów

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 05 maja 2020 19:35

Nie dopuścimy, aby w stanie epidemii pakiety wyborcze zostały dostarczone do DPS-u i szpitala geriatrycznego, jest to zbyt duże ryzyko - oznajmił we wtorek (5 maja) prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Po raz kolejny podkreślił, że jest przeciwny wyborom w formie korespondencyjnej.

Fot. archiwum

- Wypadałoby, aby wybory w Polsce zostały przeprowadzone w innej atmosferze - zaufania i uczciwości. W tej chwili mamy  z jednej strony wybory zaplanowane na 10 maja, z drugiej propozycję pseudowyborów korespondencyjnych, gdzie nie wiadomo tak naprawdę, kto je przeprowadza - powiedział prezydent Sopotu podczas konferencji prasowej zorganizowanej przed Domem Pomocy Społecznej przy ul. Mickiewicza.

Poinformował, że we wtorek Poczta Polska podjęła próbę dostarczenia pakietów wyborczych (składających się z karty do głosowania, oświadczenia o osobistym i tajnym oddaniu głosu, instrukcji i zestawu kopert) do DPS-u, a także do Pomorskiego Centrum Reumatologicznego, gdzie mieści się Centrum Opieki Geriatrycznej.

- Przedstawiciel sopockiego oddziału Poczty Polskiej zadzwonił do dyrekcji domu seniora i Pomorskiego Centrum Reumatologicznego z pytaniem - kto i kiedy odbierze pakiety wyborcze. Pojawiła się też sugestia, że będzie to w okolicach 17 maja. Jako osoby prowadzące i odpowiedzialne za te placówki będziemy rekomendowali, aby ich władze odmówiły przyjęcia tych pakietów - przekazał Karnowski.

Według niego, przekazanie tych pakietów byłoby narażaniem pacjentów przebywających w tych ośrodkach na niebezpieczeństwo.

- Nie dopuścimy, aby w stanie epidemii pakiety wyborcze zostały dostarczone do DPS-u i szpitala geriatrycznego, jest to zbyt duże ryzyko - oświadczył Karnowski.

W ocenie prezydenta Sopotu wybory w trybie korespondencyjnym są niezgodne z obowiązującym obecnie w Polsce prawem i stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców miasta.

We wtorkowym briefingu prasowym udział wzięła również wiceprezydent Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim, która przypomniała, że Dom Pomocy Społecznej przy ul. Mickiewicza jest zamknięty od 10 marca.

- Od tego czasu Dom Pomocy Społecznej przekształcamy w twierdzę, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i personelowi. Ośrodek podzielony jest na trzy strefy. Pracownicy oraz pensjonariusze nie mają prawa poruszać się między piętrami. Chcemy zrobić wszystko, aby nie dopuścić do zakażenia. Każdego dnia drżymy o zdrowie i życie pensjonariuszy, a dziś otrzymujemy pytanie - kto w DPS-ie jest odpowiedzialny za przeprowadzenie wyborów. To brak odpowiedzialności rządzących. To kpina z ciężkiej pracy wszystkich osób, które od dwóch miesięcy nie robią nic innego tylko wdrażają nowe procedury, aby uchronić mieszkańców przed zarażeniem - mówiła Czarzyńska-Jachim.

Anna Machińska (PAP)

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum