Prezes NRL w liście otwartym: ta ustawa to eksperyment, na który nie powinniśmy się godzić

Autor: NIL/Rynek Zdrowia • • 01 grudnia 2020 08:21

Na stronie Naczelnej Izby Lekarskiej opublikowany został list otwarty prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzeja Matyji do społeczeństwa i lekarzy ws. ułatwień w dostępie do wykonywania zawodu lekarza w Polsce dla cudzoziemców.

Prezes NRL w liście otwartym: ta ustawa to eksperyment, na który nie powinniśmy się godzić
Prof. Andrzej Matyja, prezes NRL Fot. PTWP

 

Jak wskazuje w liście prezes NRL, "w dniu 27 listopada br. Sejm uchwalił ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii kadr medycznych (druk sejmowy 763). Ustawa ta - której projekt został zgłoszony przez posłów partii rządzącej - forsuje rozwiązania nieprzemyślane, nieuzasadnione, a zarazem bardzo niebezpieczne dla polskiego systemu opieki zdrowotnej i przede wszystkim dla pacjentów".

"Podstawowym celem tej ustawy jest znaczne obniżenie wymogów dostępu do wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty (oraz innych zawodów medycznych) dla osób, które posiadają dyplomy uzyskane w państwach trzecich nienależących do Unii Europejskiej. Ustawa stanowi zagrożenie dla pacjentów, ponieważ zezwoli na wykonywanie zawodów medycznych przez osoby o niezweryfikowanych kwalifikacjach. Ta ustawa to eksperyment, na który ani środowiska medyczne, ani obywatele nie powinni się godzić" - ocenia prof. Matyja.

Jak podkreśla, "proponowanie obywatelom państw trzecich takiego uproszczonego dostępu do wykonywania w Polsce zawodu lekarza jest zerwaniem z dotychczasową polityką ścisłej weryfikacji wykształcenia i umiejętności osób, którym powierzamy tak cenne dobro jak zdrowie naszych pacjentów".

"Jak uzasadnić nadmierne ułatwienia w dostępie do zawodu lekarza dla cudzoziemców, gdy od wielu miesięcy trwania epidemii nie uczyniono nic co realnie wsparłoby polskich lekarzy i uwolniło rezerwy drzemiące w polskim systemie opieki zdrowotnej? Przykładowo średniorocznie nawet 30% polskich lekarzy i lekarzy dentystów nie zdaje Egzaminów Końcowych oraz Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego i musi do nich przystępować ponownie. W tym samym czasie kwestionowana przez samorząd lekarski ustawa zapewni napływ lekarzy cudzoziemców o niezweryfikowanych wiarygodnie kwalifikacjach i w dodatku bez wymogu znajomości języka polskiego" - czytamy w liście.

"Ponadto polskich lekarzy nie uwolniono na czas epidemii od ciężaru rozlicznych obowiązków biurokratycznych, nie ma rozwiązań dotyczących objęcia ochroną ubezpieczeniową na wypadek śmierci lub utraty zdrowia wszystkich pracowników medycznych walczących z epidemią, nie doczekaliśmy się też długofalowej regulacji wzrostu płac w ochronie zdrowia, a dodatki dla lekarzy walczących z epidemią przyznane na mocy ustawy z dnia 28 października 2020 r. zostały uznane za błąd posłów głosujących za ustawą" - czytamy dalej.

"Do tego wojewodowie kierują lekarzy do innych placówek medycznych zamiast do wybranego miejsca specjalizacyjnego, nie uzgadniając miejsca takiego skierowania. W rezultacie wielu dobrze wykształconych polskich lekarzy deklaruje chęć wyjazdu do pracy w krajach unijnych. Czy nie należy podjąć starań, aby zachęcić ich do pozostania, zamiast tworzyć ustawy, które spowodują napływ z zagranicy osób, których kwalifikacje nie zostaną w Polsce należycie zweryfikowane, chociażby pod kątem minimalnych standardów kształcenia w UE?" - pyta w liście prezes NRL.

W jego ocenie "ryzyko dopuszczenia do wykonywania zawodów medycznych osób bez rzeczywistej weryfikacji ich kompetencji i znajomości języka polskiego jest nie do zaakceptowania nawet w okresie epidemii".

Więcej: nil.org.pl

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum