Prezes NRL: pakiet onkologiczny to nieudany eksperyment, który trzeba zakończyć

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 12 marca 2015 16:33

Pakiet onkologiczny to nieudany eksperyment i należy go jak najszybciej zakończyć - przekonywali uczestnicy czwartkowej konferencji w siedzibie Naczelnej Rady Lekarskiej. Wśród negatywnych skutków pakietu wskazywali m.in. wydłużenie kolejek do lekarzy rodzinnych.

Prezes NRL: pakiet onkologiczny to nieudany eksperyment, który trzeba zakończyć
Prezes NRL Maciej Hamankiewicz Fot. PTWP

Prezes fundacji 1 czerwca Piotr Piotrowski wskazywał, że zgodnie z założeniami pakietu pełną diagnostykę pacjenta z podejrzeniem choroby nowotworowej należy wykonać w ciągu 9 tygodni. Jeśli placówka medyczna nie zrobi tego w tym czasie, NFZ zapłaci jej jedynie 70 proc. stawki. Tymczasem, jak podkreślał, sytuacje takie mogą mieć miejsce nie z winy placówki, a np. dlatego, że pacjent musi wyjechać.

Piotrowski przypomniał, że lekarz specjalista ma prawo wystawić pacjentowi kartę szybkiej diagnostyki i leczenia onkologicznego (karta DiLO) tylko w przypadku zdiagnozowania nowotworu, a nie - jak lekarz rodzinny - w przypadku podejrzenia choroby. W praktyce, jak przekonywał, powoduje to odsyłanie pacjentów przez specjalistów do lekarzy rodzinnych, by ci wystawili im kartę.

Jacek Siwiec z fundacji Watch Health Care zaznaczył z kolei, że po wejściu w życie pakietu do kilku dni wydłużył się czas oczekiwania na wizytę u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), z czym wcześniej nie było problemu. Podkreślił, że według danych fundacji przewidziany w pakiecie czas 9 tygodni na diagnostykę pacjenta to w rzeczywistości 21-24 tygodnie.

Prof. Lucyna Kępka z Warmińsko-Mazurskiego Centrum Onkologii w Olsztynie oceniła, że pakiet onkologiczny to "największy bubel biurokratyczny", jaki widziała w swojej karierze zawodowej. Jej zdaniem pakiet - poprzez nałożenie wymogów dotyczących m.in. wypełniania karty DiLO i zwołania konsylium w konkretnym momencie - karze lekarzy i ośrodki, które dotąd dobrze leczyły pacjentów.

Podkreśliła m.in., że po zwołaniu konsylium pacjent nie może mieć już w ramach pakietu wykonywanych żadnych badań, bo konsylium kończy etap diagnostyki. W sytuacji, gdy później potrzebne są dodatkowe badania, są one wykonywane na koszt świadczeniodawcy.

Inny wskazany przez nią problem to fakt, że po zakończeniu leczenia karta DiLO jest zamykana. W praktyce oznacza to, że pacjent z nawrotem choroby nie może mieć wykonanych badań w ramach tzw. szybkiej ścieżki, bo wcześniej musi ponownie otrzymać kartę.

Kępka zwróciła także uwagę, że w karcie można wpisać tylko jedną jednostkę chorobową, tymczasem w trakcie pogłębionej diagnostyki czasami okazuje się, że pacjent ma dwa nowotwory, dwóch różnych organów. W takiej sytuacji na wykonanie badań drugiego nowotworu pacjent musi ustawić się w "zwykłej", a nie "szybkiej" kolejce.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz ocenił, że pakiet onkologiczny to "szczególny eksperyment medyczno-prawny prowadzony na żywym organizmie". Jego zdaniem eksperyment ten jest nieudany i - ze względu na dobro pacjentów - należy go jak najszybciej zakończyć.

Argumentował, że dopiero po zniesieniu pakietu można zastanawiać się nad takimi rozwiązaniami, które z jednej strony, zgodnie z zapisem konstytucyjnym, zapewnią równy dostęp chorych do ochrony zdrowia, a z drugiej - poprawią los tych, których leczenie powinno być szybkie i nielimitowane. Jego zdaniem, zamiast pomóc pacjentom, pakiet onkologiczny pomoże zbilansować fundusz NFZ.

Hamankiewicz dodał, że krzywdą dla wszystkich Polaków było wyodrębnienie funduszy na pakiet onkologiczny, bo to "mocno ogranicza możliwości leczenia innych chorych".

Przypomniał, że w związku z tym, iż - jak ocenił - biurokratyczne procedury przewidziane w pakiecie mogą powodować opóźnienie leczenia pacjentów, którzy wymagają natychmiastowej pomocy, lekarze dostali od NRL wyraźne polecenie, by jak dotąd leczyli zgodnie z wiedzą medyczną i etyką lekarską,"choć efektem tego będzie to, że szpital nie dostanie właściwej puli pieniędzy, by móc funkcjonować".

Prezes NRL podkreślił, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami samorząd lekarski przygotowuje skargę do Trybunały Konstytucyjnego, by ten sprawdził zgodność z konstytucją zapisów pakietu onkologicznego. 10 kwietnia NRL zapozna się z treścią skargi i zdecyduje o skierowaniu do TK.

Odnosząc się do zarzutów przedstawianych podczas konferencji NRL rzecznik resortu zdrowia Krzysztof Bąk poinformował PAP, że funkcjonowanie pakietu onkologicznego zostanie przez resort podsumowane około połowy kwietnia.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum