Prezes NFZ: wprowadzamy premiowanie koncentracji i jakości świadczeń

Autor: Jacek Wykowski, MAK/Rynek Zdrowia • • 21 listopada 2019 07:21

- Polska należy do krajów o bardzo dużej liczbie łóżek szpitalnych przypadających na 100 tys. mieszkańców, co stanowi odzwierciedlenie pewnej dysproporcji w naszym systemie opieki zdrowotnej - zaznacza prezes NFZ Adam Niedzielski w rozmowie z portalem Rynek Zdrowia*.

Prezes NFZ: wprowadzamy premiowanie koncentracji i jakości świadczeń

- Dysproporcja ta polega na tym, że Polacy w zbyt dużym stopniu - w porównaniu z obywatelami wielu innych krajów europejskich - korzystają z leczenia szpitalnego, zamiast podstawowej opieki zdrowotnej czy ambulatoryjnej opieki specjalistycznej - mówi prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

Wskazuje, że do przywrócenia normalności w tej strukturze świadczeń prowadzić ma dokonywanie pewnych zmian systemowych. - Oczywiście nie mogą one sprowadzać się do prostych posunięć, takich jak np. likwidacja części łóżek szpitalnych. Rzecz bowiem w tym, że redukcja liczby łóżek nie ma być początkiem całego procesu reformowania systemu, ale jego wynikiem - po zapewnieniu pacjentom odpowiedniego dostępu do świadczeń w AOS i POZ - tłumaczy Adam Niedzielski.

Zwraca uwagę, że w celu zrestrukturyzowania systemu opieki zdrowotnej konieczne są działania realizowane kompleksowo: - Po stronie POZ wprowadzamy program płacenia za wyniki opieki, starając się zachęcać lekarzy rodzinnych, aby zajmowali się swoją populacją na zasadzie maksymalizowania zdrowia (m.in. w ramach profilaktyki - red.), a nie tylko poprzez wizyty i interwencje medyczne w przypadku choroby - podkreśla.

- Również na poziomie AOS wdrażamy zmiany, mające na celu promowanie jakości świadczeń i osiąganie możliwie najlepszych wyników leczenia. Z kolei w szpitalach - oprócz płacenia za efekty terapii - chcemy premiować pewnego rodzaju konsolidację - np. łączenie podmiotów lub ich specjalizowanie - stwierdza prezes NFZ.

- Aby motywować do wdrażania takich procesów, wprowadziliśmy rozwiązanie polegające na płaceniu za pewną koncentrację świadczeń. Takie podejście ma bardzo mocne uzasadnienie jakościowe - mówi Adam Niedzielski.

I dodaje: - Jeżeli dana placówka wykonuje więcej określonego rodzaju zabiegów czy operacji, siłą rzeczy przekłada się to na większe doświadczenie zespołu, a tym samym lepsze efekty leczenia. Jeżeli w innej jednostce tych zabiegów przeprowadza się np. 10 razy mniej, ich jakość jest potencjalnie niższa.

- To oczywiście tylko jedna z przesłanek promowania tych szpitali, gdzie wykonywanych jest więcej zabiegów. Drugi wymiar - związany ze wspomnianymi wskaźnikami koncentracji - dotyczy wielu miejsc w naszym kraju, w których, w różnych dziedzinach medycyny, liczba wykonywanych zabiegów jest bardzo mała - informuje nasz rozmówca.

- Stąd angażowanie dużych zasobów w takich jednostkach, z ekonomicznego punktu widzenia, wydaje się nieefektywne. Ponieważ w Polsce brakuje m.in. pielęgniarek i lekarzy, powinni oni pracować przede wszystkim tam, gdzie zapotrzebowanie na określone świadczenia jest na tyle duże, by pozwalało utrzymać takie zespoły w ramach wycen poszczególnych zabiegów - wyjaśnia prezes NFZ.

- Biorąc więc pod uwagę zarówno aspekty jakościowe, jak i ekonomiczne, premiowanie koncentracji świadczeń - z punktu widzenia publicznego płatnika - wydaje się bardzo racjonalnym rozwiązaniem. W kilku obszarach już to robimy. Dotyczy to, między innymi, ośrodków onkologicznych wykonujących najwięcej zabiegów, gdzie wycena tych procedur jest zwiększana o 25 proc. - podsumowuje Adam Niedzielski.

* Kolejna część rozmowy oraz pełna treść obszernego wywiadu z Adamem Niedzielskim - już wkrótce w portalu rynekzdowia.pl.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum