Premier o epidemii COVID-19: szczyt zachorowań jest przed nami - gdzieś w maju, czerwcu

Autor: jjx, PAP/Rynek Zdrowia • • 06 kwietnia 2020 10:47

Spodziewamy się, że szczyt zachorowań jest przed nami - gdzieś w maju, czerwcu; na tym etapie rozwoju koronawirusa wiemy, że musimy być cały czas poddani ogromnej dyscyplinie - mówił w poniedziałek (6 kwietnia) w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Premier: - Szczyt zachorowań jest przed nami - gdzieś w maju, czerwcu. Fot. KPRM/Twitter

Szef rządu podczas poniedziałkowego posiedzenia Sejmu przedstawił informację na temat sytuacji epidemiologicznej związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce.

- Dzisiaj, na tym etapie rozwoju koronawirusa wiemy, że musimy być cały czas poddani ogromnej dyscyplinie, ogromnym dodatkowym wysiłkom, rygorom, obostrzeniom dotyczącym dystansowania społecznego, że musimy przestrzegać wielu zasad, procedur. Jesteśmy w dużym stopniu cały czas na początku walki z koronawirusem - zaznaczył Morawiecki.

Szef rządu ocenił, że jeśli nadal będziemy podchodzili z żelazną dyscypliną do przestrzegania ograniczeń, to "jestem przekonany, że będziemy w stanie poradzić sobie lepiej niż wiele innych krajów z pandemią koronawirusa".

Morawiecki mówił, że światowi eksperci zwracają uwagę, iż modelowanie rozwoju dalszej sytuacji związanej z epidemią jest obarczone ogromnym marginesem błędu.

- Spodziewamy się że szczyt zachorowań jest przed nami - gdzieś w maju, czerwcu. Chcemy do tego czasu ograniczyć liczbę zachorowań, a w szczególności wypłaszczać krzywą zachorowań - oświadczył premier. 

- Wszystko, co dzisiaj robimy musi służyć zapobieganiu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Funkcjonujemy w warunkach kryzysu epidemiologicznego. Słuchamy i analizujemy wiele modeli, które mogą się zdarzyć - mówił Morawiecki.

Premier, mówiąc, że sprzęt jest bardzo ważnym aspektem walki z koronawirusem, przyznał jednocześnie, że dzisiaj mamy ciągle za mało sprzętu potrzebnego do walki z koronawirusem. – Staramy się go pozyskać z różnych stron świata. Chcemy te odbudowywać jego produkcję w kraju – mówił premier Morawiecki.

Informował o 150 tys. testów sprowadzonych do Polski i zakontraktowanych w sumie 800 tysiącach, z których 150 tyś. w ciągu najbliższych dni trafi do Polski

- Przeprowadzamy dzisiaj dziennie 6-7 tys. testów. Za parę dni będzie to 8 do 9 tys. testów. Patrząc na liczbę wykrywanych przypadków i na liczbę zakontraktowanych testów, mamy zapas testów. Testujemy tam, gdzie epidemiolodzy, wirusolodzy i eksperci wskazują, że należy testować. Prowadzimy taką liczbę testów, która pozwala wykrywać więcej niż w krajach, które były na tym etapie rozwoju pandemii - mówił szef rządu.

- Rozdysponowano już 3 mln rękawiczek i pół mln litrów płynu do szpitali. Do Polski przyjechało 165 respiratorów z 1000 zamówionych. Staramy się wyprzedzać bieg wydarzeń. Utworzono 20 szpitali jednoimiennych. Przygotowujemy się na dłuższą walkę z epidemią - dodał.

Jak przekonywał, ekonomiści przyznają, że nikt takiego kryzysu się nie spodziewał. - Trzeba podejść do tego z wielką pokorą. Nikt nie wie, jak ten kryzys będzie wyglądał. Robimy wszystko, żeby nasza służba zdrowia była lepiej przygotowana. Musimy przygotowywać szpitale, łóżka szpitalne dla pacjentów z koronawirusem i to właśnie robimy - podkreślał.

PAP - Rafał Białkowski

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum