Pracownicy punktów szczepień pod specjalną ochroną. Premier dał zielone światło dla zmiany przepisów

Autor: JPP • Źródło: Rynek Zdrowia10 sierpnia 2021 14:00

Na dzisiejszym posiedzeniu Rady Ministrów rząd omawiał ataki antyszczepionkowców na punkty szczepień oraz groźby pod adresem medyków. - Premier zaakceptował objęcie pracowników punktów szczepień ochroną jak funkcjonariuszy publicznych - poinformował Adam Niedzielski.

Szczepionkobus w Ciechocinku 7 sierpnia Fot. PAP/Tytus Żmijewski
  • Po atakach na punkty szczepień w Grodzisku Mazowieckiem, Gdyni i w Zamościu, minister zdrowia zapowiedział, że wszyscy pracownicy punktów szczepień będą traktowani jak funkcjonariusze publiczni
  • To oznacza, że atak na nich byłby karany tak samo surowo, jak atak na policjanta
  • Jak poinformował we wtorek, 10 sierpnia, Adam Niedzielski ataki na punkty szczepień i groźby pod adresem medyków były jednym z tematów posiedzenia Rady Ministrów
  • Szef resortu zdrowia przekazał, że premier Mateusz Morawiecki dał zielone światło dla zmian w przepisach

Atak na pracownika punktu szczepień jak atak na policjanta. Będą zmiany w przepisach

Po atakach na punkty szczepień w Grodzisku Mazowieckiem, Gdyni i w Zamościu, minister zdrowia zapowiedział, że wszyscy pracownicy punktów szczepień będą chronieni jak funkcjonariusze publiczni.

We wtorek, 10 sierpnia, Adam Niedzielski poinformował w mediach społecznościowych, że premier Mateusz Morawiecki dał zielone światło dla zmian w tym zakresie.

- Zgodnie z zapowiedzią dziś na posiedzeniu Rady Ministrów omawialiśmy ataki antyszczepionkowców na punkty szczepień oraz kierowanie gróźb wobec personelu medycznego. Premier Mateusz Morawiecki zaakceptował objęcie pracowników punktów szczepień ochroną jak funkcjonariuszy publicznych - napisał minister zdrowia na Twitterze. 

Czytaj również: "Na szczycie piramidy nienawiści jest eksterminacja". Prof. Gielerak o agresji antyszczepionkowców

Agresja antyszczepionkowców narasta

Przypomnijmy: w noc z 1 na 2 sierpnia doszło do podpalenia punktu szczepień i sanepidu w Zamościu, natomiast w poprzednich dniach miały miejsce ataki na szczepionkobus w Gdyni oraz na pracowników punktu szczepień w Grodzisku Mazowieckim. 

Poza tym w Bytomiu w woj. śląskim doszło do napaści na pracowniczkę sanepidu, która przeprowadzała kontrolę sanitarną w jednej z bytomskich restauracji.  

Sprawdź: Jest nagroda za pomoc w ujęciu podpalacza z Zamościa. Niedzielski: to akt terroru

Antyszczepionkowcy zaatakowali punkt szczepień w Grodzisku Mazowieckim. Interweniowała policja

Napadł na pracownicę sanepidu. Grozi mu do trzech lat więzienia

Ale to nie koniec takich zdarzeń. W niedzielę, 8 sierpnia, blisko 2 tys. osób ewakuowano z Term Maltańskich w Poznaniu. Powodem był alarm bombowy, który wywołali antyszczepionkowcy. Przeciwników szczepień oburzyła decyzja o uruchomieniu w aquparku kas dla zaszczepionych. Alarm o bombie w Termach Maltańskich. To dzieło antyszczepionkowców

Zmiany w prawie i lepszą ochronę pracowników punktów szczepień Niedzielski obiecał jeszcze podczas wizyty w Zamościu.

- Chciałbym, i to będzie zrobione w trybie pilnym, żeby pracownicy punktów szczepień byli traktowani tak jak funkcjonariusze publiczni w tym znaczeniu, że podlegają specjalnej ochronie prawnej i każde zagrożenie, każda groźba, każdy akt agresji wobec tych pracowników będzie karany ze szczególną surowością – mówił wówczas.

Niedzielski o podpaleniu punktu szczepień w Zamościu: "Akt terroru"

Minister skomentował również zdarzenia, do których doszło w Zamościu:

- Myślę, że można to podsumować jednym stwierdzeniem: doszło do aktu terroru, aktu terroru, który jest skierowany nie tylko wobec tych osób, które pracują w powiatowej inspekcji sanitarnej, ale to jest akt terroru wobec państwa - powiedział.

Polecamy: Krytykował antyszczepionkowców. Teraz grożą mu śmiercią i podłożeniem bomby pod szpital

Polskie Żółte Kamizelki. Kim są ludzie, którzy napadli na punkt szczepień?

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum