Pracodawcy RP: wzrost wydatków na zdrowie to fikcja, pikieta jest zrozumiała

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 29 marca 2019 12:50

Pozorny wzrost nakładów na zdrowie nie da rzeczywistych efektów - oceniają Pracodawcy RP, którzy deklarują, że w pełni rozumieją determinację organizatorów i uczestników pikiety, która ma się odbyć we wtorek (2 kwietnia).

Pracodawcy RP: wzrost wydatków na zdrowie to fikcja, pikieta jest zrozumiała
Pracodawcy RP: wzrost wydatków na zdrowie to fikcja, pikieta jest zrozumiała. Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

Organizatorami planowanej drugiego kwietnia o godz. 13. przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia pikiety jest Związek Powiatów Polskich wspólnie z Ogólnopolskim Związkiem Pracodawców Szpitali Powiatowych.

Organizatorzy zapowiadają, że będzie to milczący protest. W jego trakcie złożona zostanie petycja kierowanej do szefa resortu Łukasza Szumowskiego, m.in. w sprawie podjęcia przez resort działań zmierzających do poprawy sytuacji szpitali powiatowych. We wtorek o godz. 15. w Sejmie planowane jest posiedzenie komisji zdrowia. Tematem ma być informacja resortu na temat odsetka PKB przeznaczanego na zdrowie.

"Pracodawcy RP w pełni rozumieją determinację organizatorów i uczestników pikiety. (…) Wywalczony przez lekarzy rezydentów i zapisany w ustawie wzrost wydatków na zdrowie to niestety fikcja" - głosi opublikowane w piątek (29 marca) stanowisko Pracodawców RP.

Oceniono w nim, że rząd "zastosował formalny wybieg, który ma poważne konsekwencje". Wskazano, że planując wydatki na 2019 r., bierze pod uwagę PKB z roku 2017, a nie z 2018. "Taka metodologia obliczeń zasadniczo opóźnia wzrost wydatków na zdrowie. Przyjęta zasada pozwala bowiem zaoszczędzić na zdrowiu ponad 7 mld zł" - oceniają Pracodawcy RP.

"Nominalny wzrost wydatków w ochronie zdrowia pokryty zostanie z wyższych składek trafiających do Narodowego Funduszu Zdrowia - dzięki wzrostowi gospodarczemu i rosnącym zarobkom. A te +zaoszczędzone+ 7 mld złotych to kwota, która mogłaby znacząco poprawić dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej. Obrazując wartość tej kwoty, w tym roku NFZ przeznaczył na specjalistyczną opiekę ambulatoryjną - czyli wizyty u specjalistów w przychodniach oraz badania diagnostyczne - 4,7 mld zł, a na rehabilitację leczniczą - 2,5 mld zł" - podnoszą.

Akcentują, że politycy zapowiadali, że realizacja ustawy o 6 proc. PKB przyniesie niespotykany dotąd wzrost wydatków na zdrowie, który przełoży się na poprawę sytuacji pacjentów, podmiotów leczniczych i personelu medycznego.

"Czy faktycznie sytuacja pacjentów uległa poprawie? Czy coś się zmieniło w kwestii dostępności świadczeń? Czy podmiotom leczniczym lepiej się wiedzie? Chyba każdy Polak może sobie odpowiedzieć na to pytanie, a odpowiedź ta nie jest potwierdzeniem zapowiedzi polityków" - napisano w stanowisku.

Ich zdaniem potrzeby zdrowotne Polaków nie są zaspokajane, choć wydają oni na zdrowie z własnej kieszeni coraz więcej pieniędzy, bo aż około 40 mld zł rocznie (uwzględniając wydatki na leki).

"Brakuje odpowiedzi na podstawowe pytanie: Co zamierzamy zrobić, aby zwiększyć dostępność świadczeń, zrównoważyć i poprawić funkcjonowanie całego sytemu opieki zdrowotnej? Wymaga to większych nakładów finansowych, odpowiednio licznej kadry medycznej - dobrze zorganizowanej, zarządzanej i opłacanej - oraz zmiany sposobu finansowania na taki, który uwzględnia efekt leczenia" - podnoszą Pracodawcy RP.

Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia, że sposób wyliczania nakładów na ochronę zdrowia, a więc odniesienie się do wartości produktu krajowego brutto określonego w obwieszczeniu prezesa GUS, wynika z ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

"Wartość PKB jest ustalana, na potrzeby planowania, w oparciu o powszechnie znane zasady i kryteria, na podstawie wartości określonej w obwieszczeniu Prezesa GUS za rok ubiegły. Oznacza to, że podczas prac nad projektem ustawy budżetowej na dany rok wykorzystywana jest ostatnia oficjalnie dostępna wartość produktu krajowego brutto, wynikająca z obwieszczenia prezesa GUS" - informowało w połowie marca MZ.

Resort podnosi, że mechanizm znajduje się w ustawie od samego początku jego obowiązywania i nie był w części zasadniczej zmieniany podczas noweli przyspieszającej osiągnięcie 6 proc. PKB do roku 2024, a także, że podczas prac nad projektem nowelizacji nie były zgłaszane w tym zakresie żadne uwagi. MZ zauważa również, że zapis o wykorzystaniu wartości określonej w obwieszczeniu prezesa GUS znalazł się również w porozumieniu ministra zdrowia z Porozumieniem Rezydentów.

Na finansowanie ochrony zdrowia rząd zobowiązał się przeznaczać corocznie środki finansowe w wysokości nie niższej niż 6 proc. produktu krajowego brutto, z zastrzeżeniem, że wysokość środków przeznaczonych na finansowanie ochrony zdrowia w latach 2018-2023 nie może być niższa niż: 4,78 proc. produktu krajowego brutto w 2018 r.; 4,86 proc. PKB w 2019 r.; 5,03 proc. PKB w 2020 r.; 5,3 proc. PKB w 2021 r.; 5,55 proc. produktu krajowego brutto w 2022 r. i 5,8 proc. produktu krajowego brutto w 2023 r.

MZ podkreśla, że od kilku lat notowany jest stały wzrost nakładów na ochronę zdrowia zarówno po stronie budżetu państwa, jak i Narodowego Funduszu Zdrowia.

Katarzyna Lechowicz-Dyl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum