Powrót do szkół. Czarnek obiecuje 100 mln zł na sprzęt do dezynfekcji i pomiaru temperatury

Autor: oprac. JPP • Źródło: PAP09 sierpnia 2021 10:25

MEiN szykuje się na nowy rok szkolny. Przemysław Czarnek twierdzi, że "rozważany jest jeden scenariusz: powrót stacjonarny". Jednocześnie obiecuje 100 mln zł dla szkół na sprzęt do dezynfekcji i pomiaru temperatury.

Czarnek obiecuje 100 mln zł dla szkół na sprzęt do dezynfekcji i pomiaru temperatury
  • Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek obiecuje 100 mln zł dla szkół na sprzęt dezynfekujący i mierzący temperaturę: bramki i termometry ręczne
  • Sprzęt ma trafić do wszystkich placówek szkolnych
  • Jak zapowiada szef MEiN w resorcie rozważany jest tylko jeden scenariusz powrotu do szkół: powrót stacjonarny

Nowy rok szkolny. Czarnej obiecuje 100 mln zł dla szkół

Minister Przemysław Czarnek, pytany w Programie I Polskiego Radia o to, jak będzie funkcjonowała szkoła od nowego roku szkolnego, powiedział że przygotowywany jest powrót do nauki stacjonarnej.

- Rozważany jest jeden scenariusz: powrót stacjonarny - podkreślił minister.

- Stąd 100 mln zł, które trafi do szkół na sprzęt dezynfekujący i mierzący temperaturę: bramki i termometry ręczne, które w liczbie od trzech do siedmiu trafią do wszystkich placówek - dodał.

Czarnek przypomniał, że 2 sierpnia na stronach resortu znalazły się wytyczne sanitarne, które przekazano również szkołom, dotyczące bezpiecznego powrotu do nauki stacjonarnej od nowego roku szkolnego.

Czytaj więcej: Wytyczne MEiN. Powrót do szkół 2021 możliwy pod sanitarnym rygorem

Nauka zdalna? "Na razie nie przewidujemy takich perturbacji"

Pytany o to, czy dzieci będą w szkołach obowiązkowo testowane na obecność koronawirusa, Czarnek powiedział, że "nie ma takiego scenariusza, jest scenariusz, aby wszystkie przechodziły badania temperatury". Wskazał, że to podstawowy czynnik decydujący o tym, czy dziecko może wejść do szkoły, czy nie.

Czytaj więcej: Nowy rok szkolny. Naukowcy z PAN apelują: niezaszczepieni nauczyciele nie powinni uczyć

Odpowiadając na pytanie o możliwe scenariusze nauczania zdalnego w razie wystąpienia wysokiej IV fali pandemii, Czarnek powiedział: "na razie nie przewidujemy takich perturbacji". Dodał, że polskie szkoły są przygotowane, aby stawić czoło nowej fali zakażeń.

Powiedział również, że w tym roku nie będzie zmian w podstawie programowej, gdyż "to praca długoletnia". Zaznaczył, że w tym roku zaplanowano dodatkowe godziny wspomagające dla uczniów.

- Trafi na nie 187 mln zł, 90 proc. samorządów zgłosiło się po te środki, żeby nadrabiać materiał stracony w ubiegłych latach  - wyjaśnił minister.

Czarnek: nie będzie obowiązku szczepień dla nauczycieli

Szef resortu edukacji poinformował, że nie będzie obowiązku szczepień dla nauczycieli.

- Dziś szacujemy, że blisko 80 proc. środowiska zostało zaszczepione. Nauczyciele zostali zaszczepieni w I grupie  - przypomniał Czarnek. Dodał, że również względem uczniów nie są planowane obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19.

- Nie mamy też pomysłu, aby dzielić dzieci na zaszczepione i niezaszczepione - dodał.

Minister podkreślił jednocześnie, że jego resort będzie zachęcał do szczepień również dzieci od 5. do 12. roku życia, jeśli szczepionki dla tej grupy wiekowej uzyskają akceptację Europejskiej Agencji Leków.

- We wrześniu w drugim tygodniu będziemy zbierać ankiety od rodziców, którzy są zainteresowani szczepieniem swoich dzieci w szkolnych punktach, w trzecim tygodniu chcemy utworzyć punkty szczepień tam, gdzie dyrekcja będzie zainteresowana - powiedział Czarnek.

Minister edukacji o podwyżkach dla nauczycieli

Pytany o to, kiedy będą podwyżki dla nauczycieli, minister powiedział, że "system pracy i wynagradzania nauczycieli musi ulec zmianie i te podwyżki już w przyszłym roku będą miały miejsce, bo tego wymaga zawód nauczyciela". Wskazał jednak, że wysokość podwyżek zależy od rozwiązań, które uda się wypracować ze związkami zawodowymi.

Czarnek przypomniał, że do szkół wprowadzony zostanie nowy przedmiot. "Historia najnowsza, powszechna i polska w ramach XX w., gdyż młodzież musi mieć świadomość, że w czasie II wojny światowej Niemcy urządzili również obozy koncentracyjne dla dzieci. (...) Historia II poł. XX wieku jest nieznana dzisiaj, musi być odkrywana dzieciom i młodzieży" - ocenił minister.

Podkreślił, że środowiska krytykujące plany wprowadzenia takiego przedmiotu "nie mają na myśli dobra polskich dzieci, a martyrologia też jest rzeczą, która powinna być im znana". 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum