Potrzebujących opieki przybywa, ale pielęgniarek mało, a będzie jeszcze mniej

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 05 lipca 2013 06:15

Coraz mniej osób decyduje się na kształcenie w kierunku pielęgniarskim, a pracujące obecnie pielęgniarki coraz częściej odchodzą od łóżek pacjentów by pracować w innej profesji.

Potrzebujących opieki przybywa, ale pielęgniarek mało, a będzie jeszcze mniej

Pielęgniarstwo to zawód, który przez lata cieszył się prestiżem, ale dziś jest niedoceniany przez pacjentów, decydentów, a nawet przez same pielęgniarki.

Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych opracowała raport o liczbie pielęgniarek i położnych, którego częścią jest prognoza na najbliższe lata. Wynika z niego, że systematycznie maleje liczba pielęgniarek pracujących przy łóżkach pacjentów. Chociaż z roku na rok przybywa pacjentów, a zapotrzebowanie na pielęgniarki będzie w kolejnych latach dynamicznie rosło w związku ze starzeniem się naszego społeczeństwa.

Z szacunków NIPiP wynika jednak, że w 2020 roku liczba wszystkich zarejestrowanych pielęgniarek spadnie o ponad 20 tysięcy osób.

A to oznacza, jak mówi nam dr Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych oraz adiunkt w Katedrze i Zakładzie Zarządzania w Pielęgniarstwie Wydziału Pielęgniarstwa i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, że jeśli nie powstaną mechanizmy zachęcające młodych ludzi do wyboru zawodu pielęgniarki i położnej, to za kilka lat na fachową opiekę z ich strony będzie mogła liczyć mniej niż połowa potrzebujących.

To się nie opłaca
Na malejące zainteresowaniem zawodem w dużej mierze wpływa jego niska opłacalność. Pielęgniarki zarabiają znacznie mniej niż średnia krajowa - od 1500-2500 zł brutto i zdecydowanie mniej niż ich europejskie koleżanki. W zachodniej Europie zarobki te kształtują się na poziomie 1200 do 2000 euro brutto. A to sprawia, że "za chlebem" wyjeżdża z kraju coraz więcej tych specjalistek.

Tylko z województwa lubelskiego co roku do pracy w innych krajach Unii Europejskiej wyjeżdża około 80-100 pielęgniarek. Kraj opuszczają nie tylko młode pielęgniarki dopiero po szkole, ale także te bardzo doświadczone. To dodatkowo sprawia, że brak wykwalifikowanych pielęgniarek w kraju staje się jeszcze bardziej odczuwalny.

Praca coraz cięższa
Jak jednak zwraca nam uwagę dr Grażyna Rogala-Pawelczyk problemem malejącego zainteresowania zawodem nie są wyłącznie pieniądze, chociaż jest to istotny czynnik zniechęcający do jego wyboru. Równie ważne są warunki pracy.

- Praca pielęgniarki i położnej obciążona jest dużą odpowiedzialnością, często wykonywana w trybie zmianowym na rzecz zbyt wielu pacjentów na raz. Wymaga z jednej strony ogromnej wiedzy i doświadczenia, a z drugiej dobrej formy fizycznej - zaznacza prezes.

O poprawę warunków pracy pielęgniarki walczą od lat. Dwa lata temu w ogólnopolskim badaniu realizowanym w ramach projektu RN4CAST 50 proc. pielęgniarek wskazało na brak zaufania do miejsca pracy i nie rekomendowałoby szpitala jako miejsca pracy.

Ewa Obuchowicz, rzecznik Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych wyjaśnia, że obecnie pielęgniarki domagają się przestrzegania norm zatrudnienia w wymiarze zapewniającym możliwość realizacji standardów opieki pielęgniarskiej i położniczej.
Prezes Rogala-Pawelczyk zwraca uwagę, że już teraz trudne warunki pracy mogą się jeszcze pogorszyć, a to za sprawą rozporządzenia przygotowywanego przez resort zdrowia, które w jej opinii otworzy furtkę do jeszcze niższych norm obsadowych w podmiotach publicznych, a podmioty niepubliczne zwolni z ich przestrzegania.

Pewny zawód to za mało
Jak mówiła nam wcześniej dr Wioleta Piechaczek z Zakładu Propedeutyki Pielęgniarstwa Wydziału Nauk o Zdrowiu SUM, uwzględniając starzenie się naszego społeczeństwa, co oznacza większe zapotrzebowanie na opiekę nad osobami starszymi i nie w pełni sprawnymi, pielęgniarstwo oznacza pewną pracę.

Jednak jak przekonuje dr Henryk Rebandela, sekretarz Komisji Rekrutacyjnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, sama wizja pewnej pracy jest dziś niewystarczającą zachętą do podjęcia kształcenia w tym kierunku. Dziś zawód ten jest nieatrakcyjny z uwagi na samo środowisko pracy i wynagrodzenie.

- Coraz mniejsze zainteresowania tym kierunkiem studiów obserwujemy już od kilku lat. W tym roku prawdopodobnie - bo proces rekrutacji jeszcze trwa - uda nam się pozyskać pełną obsadę studentów, co jednak jest wynikiem obniżonego limitu przyjęć - przyznaje dr Rebandela.

Nasz rozmówca zwraca też uwagę, że niepokojący jest fakt, że na studia pielęgniarskie zgłasza się coraz więcej osób, które ukończyły poprzednie szkoły z niskimi notami. Najlepsi uczniowie wybierają bowiem lepiej rokujące zawody.

- Brakuje też osób, która decydują się na ten kierunek z powołania. Większość kandydatów zgłasza się, ponieważ albo nie ma pomysłu co z sobą zrobić, albo chce się zabezpieczyć na wypadek porażki na innym kierunku - podkreśla doktor.

Absolwenci nie pracują w zawodzie
Z raportu NIPiP wynika, że w ostatnich trzech latach liczba absolwentów szkół pielęgniarskich (studiów zawodowych oraz szkół wyższych) wynosiła rocznie 6-7 tys. osób.

Ale w tym samym okresie okręgowe rady pielęgniarek i położnych wydawały rocznie niespełna 2 tys. zaświadczeń o prawie do wykonywania zawodu, czyli tylko około jedna trzecia absolwentów podejmuje pracę w zawodzie.

Średnia wieku polskich pielęgniarek i położnych wynosi obecnie 44 lata, a według prognoz NIPiP w Polsce w latach 2010-2020 ponad 80 tys. pielęgniarek osiągnie wiek emerytalny - w tym samym czasie jedynie niespełna 20 tys. osób podejmie pracę w zawodzie. Tym samym w 2020 roku zabraknie ponad 60 tys. pielęgniarek.

Czy te pesymistyczne prognozy się sprawdzą? Trudno przesądzać. Warto jednak w tym miejscu przypomnieć wyniki badania ankietowego dotyczącego pozycji zawodowej i społecznej pielęgniarek przeprowadzonego w 2010 r. przez Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych (CKPPiP).

Pozycja zawodowa pielęgniarek
Aż 45 proc. lekarzy, którzy wypełnili ankietę oceniło, że pozycja pielęgniarek w środowisku zawodów medycznych jest wysoka, 11 proc. uznało ją nawet za bardzo wysoką, a tylko 37 proc. za średnią. 38 proc. pacjentów określiło pozycję społeczną pielęgniarek jako wysoką lub bardzo wysoką; o położnych w ten sposób wypowiadało się 30 proc. badanych. Tych, którzy widzą tę pozycję jako średnią jest 43 proc. (dotyczy pielęgniarek) i 35 proc. (dotyczy położnych).

Pielęgniarki, nie mają wysokiej samooceny. Ponad połowa pań jako średnią oceniała pozycję swojego zawodu zarówno w środowisku społecznym oraz wśród innych zawodów medycznych. Jedynie co piąta uznała, że ta pozycja jest wysoka. Tylko zdaniem 39 proc. pytanych ich praca zyskała wyższy status wśród zawodów medycznych w ciągu ostatnich 10 lat, a 35 proc. badanych dostrzegło w ostatniej dekadzie rosnącą pozycję wykonywanego zawodu w środowisku społecznym.

One same, wypowiadając się na potrzeby ankiety CKPPiP, wzrost wynagrodzeń uważały za pierwszy czynnik, który mógłby wzmocnić ich status w środowisku medycznym i za czwarty - gdy mowa o pozycji w społeczeństwie.

Młode osoby aspirujące do kształcenia w zakresie pielęgniarstwa nie muszą znać wyników tego badania. O tym co myśleć na temat swojej ewentualnej przyszłości w zawodzie dowiedzą się obserwując szpitalną codzienność w kraju. Uśmiechnięta, wypoczęta, pełna pasji w wykonywaniu zawodu polska pielęgniarka z popularnego parę lat temu plakatu też nie zawojowała Unii. To tylko była reklama...

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum