Posłanka PiS do lekarzy: "To wy niesiecie kaganek oświaty". Chodzi o szczepienia przeciw COVID-19

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia24 czerwca 2021 05:33

Kto ponosi większą odpowiedzialność za powodzenie programu szczepień przeciw COVID-19, politycy czy lekarze? - To środowisko medyczne, które się nie szczepi powinno uderzyć się w piersi - uważa Anna Kwieceń, posłanka PiS i wiceprzewodnicząca sejmowej komisji zdrowia.

Szczepiena przeciw COVID-19. Kto ma większy wpływ na powodzenie programu szczepień - lekarze czy politycy? Fot. screen/PTWP
  • - Mam wrażenie, że powinniśmy edukować również polityków - powiedziała posłanka Katarzyna Lubnauer odnosząc się do postaw, które powinny zachęcać do szczepień przeciw COVID-19
  • Zdaniem wiceprzewodniczącej sejmowej komisji zdrowia Anny Kwiecień, mówiąc o powodzeniu szczepień przeciw COVID-19 należałoby dowiedzieć się przede wszystkim, jak licznie szczepi się personel medyczny
  • Przewodniczący sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos: - Jeżeli profesor mówi, że nie należy się szczepić, to on powinien być natychmiast na dywaniku samorządu

Podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia, na której posłowie wysłuchiwali informacji ministra zdrowia na temat realizacji programu obowiązkowych szczepień ochronnych, doszło do nieoczekiwanej dyskusji.

Posłanka Katarzyna Lubnauer (doktor nauk matematycznych) wytknęła politykom, że z ich strony padają "słowa, które mają wydźwięk antyszczepionkowy". Przywoła wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy, która zawierała opinię  - jak to opisała posłanka - że fakt iż mamy mniej przypadków COVID-19 wynika z pogody, a nie ze szczepień.

Szczepienia przeciw COVID-19 a pogoda

Przypomnijmy, że ta kontrowersja dotyczy słów prezydenta Andrzeja Dudy nawiązujących do szczepień przeciw COVID-19, które padły 15 czerwca podczas konferencji GlobSec 2021 w Bratysławie i były różnie interpretowane. "Rzeczywiście możemy się cieszyć, że jest to efekt szczepienia, czy też jest to efekt po prostu tego, że takie a nie inne mamy warunki atmosferyczne" - powiedział prezydent cytowany przez media.

- Mam wrażenie, że powinniśmy edukować również polityków - powiedziała posłanka odnosząc się do postaw, które powinny zachęcać do szczepień.

- Jeżeli chodzi o pana prezydenta nie znam tej wypowiedzi - odpowiedział przewodniczący komisji poseł Tomasz Latos (lekarz). I ocenił, że "rzeczywiście kwestia pogody, temperatury powoduje niewątpliwie, a obserwowaliśmy to również rok temu, spadek zachorowań".

Tłumaczył, że miał nadzieję, że podczas posiedzenia komisji "nikt nie będzie żadnych wypowiedzi polityków przywoływał". - Nie ma tu przedstawiciela pana prezydenta i dlatego zareagowałem - dopowiedział.

Lekarze mogą dać z siebie więcej

Jak dowodził apele trzeba kierować też do środowiska lekarskiego, które może dać z siebie więcej "w sensie przekonywania, edukacji i różnych działań".

Kwestia kto ponosi większą odpowiedzialność za powodzenie programu szczepień przeciw COVID-19 powróciła nieoczekiwanie, gdy dr hab. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowy w dz. medycyny rodzinnej przywołała wątek szczepień przeciwko grypie i zauważyła, że dość niewielki odsetek personelu medycznego szczepi się przeciwko grypie.

 Wiceprzewodnicząca komisji zdrowia Anna Kwiecień (polityk samorządowy, ekonomistka) podziękowała profesor za "odważną wypowiedź" i następnie sięgnęła do tego wątku, by przekonywać, że to lekarze ponoszą największą odpowiedzialność za powodzenie programu szczepień.

- Pani profesor poruszyła bardzo istotny problem, który dotyka pracowników służby zdrowia, a szczególnie mówię tu o lekarzach i pielęgniarkach - rozpoczęła wypowiedź posłanka, po czym zaczęła mówić o postawach lekarzy, które - jej zdaniem - zniechęcają do szczepień.

- Uważam, że jeden lekarz antyszczepionkowiec zdecydowanie skuteczniej odciągnie i zniechęci do szczepień niż 460 posłów dzień i noc zachęcających do szczepień - mówiła posłanka, przekonując że to środowisko medyczne powinno uderzyć się w piersi.

Szczepienia przeciw COVID-19 i grypie - czy wszyscy lekarze zaszczepieni?

W przekonaniu wiceprzewodniczącej sejmowej komisji zdrowia "można stawiać zarzuty temu czy innemu politykowi, ale rząd naprawdę nie poradzi sobie jeśli personel medyczny zniechęca do szczepień".

Jak powiedziała Anna Kwiecień, tak można postrzegać postawę medyków skoro w szpitalach przy darmowych szczepionkach przeciwko grypie szczepi się 10 proc. personelu medycznego.

- To wy państwo przede wszystkim niesiecie kaganek oświaty wśród społeczeństwa co do kwestii medycznych, co do kwestii szczepień - napominała lekarzy z pozycji wiceprzewodniczącej sejmowej komisji zdrowia. 

Dodała: - Jest niemała grupa lekarzy, która zniechęca do szczepień nawet zwykłą postawą. Kiedy się pytamy czy pan doktor się szczepił, a doktor mówi "nie, ja poczekam".

Zdaniem posłanki dyskutując o tym jak zachęcić społeczeństwo do szczepień należałoby dowiedzieć się przede wszystkim, "jak wygląda kwestia szczepień właśnie u personelu medycznego". - Zarówno w kierunku grypy, ale także przeciwko COVID-19, bo myślę, że musimy od tego zacząć - mówiła, zwracając się z pytaniem do obecnej na sali wiceminister zdrowia Anny Goławskiej.

Profesor na dywanik

Przewodniczący komisji zdrowia poseł Tomasz Latos zamykając dyskusję o szczepieniach zachęcał lekarzy: - Róbmy ci możliwe, każdy z nas, aby przekonywać do tego największego wynalazku w dziejach medycyny.

Powołał się w apelu na doniesienia prasowe i informacje otrzymywane od wyborców.

- Jeżeli jakiś profesor mówi, że nie należy się szczepić, to on powinien być natychmiast na dywaniku - stwierdził poseł Latos, apelując o takie działania ze strony izb lekarskich. Dodał, że przeprasza za takie sformułowanie, ale ma ono uzasadnienie.

Zalecał też by środowisko edukowało, rozmawiało, tłumaczyło. - Żeby nie było takiej sytuacji, że lekarz wypisujący skierowanie na szczepienie mówi: "A po co chce pani się szczepić, to placebo".

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum