PAP/Rynek Zdrowia | 03-07-2019 21:05

Portugalia: strajkują lekarze i pielęgniarki. Odwołano 3 tys. operacji

Ponad 3 tysiące operacji zostało odwołanych w Portugalii w efekcie trwającego od wtorku (23 lipca) protestu lekarzy i pielęgniarek. Paraliż publicznej służby zdrowia potrwa do soboty.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Z szacunków komitetu strajkowego wynika, że łącznie w całej Portugalii bierze udział w strajku ponad 80 proc. lekarzy i pielęgniarek zatrudnionych w państwowych szpitalach. W niektórych placówkach, m.in. w Chaves na północy, we wtorek nie podjął pracy nikt z personelu medycznego.

Jak powiedziała PAP szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek Portugalii (SEP) Guadelupe Simoes, głównym postulatem środowiska przez nią reprezentowanego jest zwiększenie liczby etatów w publicznej służbie zdrowia.

- Protest lekarzy zostanie zakończony w nocy ze środy na czwartek. W dalszym ciągu do soboty kontynuowany będzie tymczasem strajk pielęgniarek we wszystkich szpitalach na terenie kraju - dodała Simoes.

Według szefowej związku wysoka frekwencja w proteście pielęgniarek może doprowadzić do całkowitego paraliżu szpitali. "Do soboty należy się spodziewać odwołania łącznie 6000 operacji" - dodała.

W środę po południu minister zdrowia Marta Temido stwierdziła, iż socjalistyczny gabinet Antonia Costy nie ponosi żadnej odpowiedzialności za trwający od wtorku paraliż portugalskiej służby zdrowia. - Odwoływanie na skutek strajku zabiegów w szpitalach, podobnie jak starzenie się portugalskiego społeczeństwa, to procesy niezawinione przez obecny rząd - powiedziała minister Temido.

Od września 2018 r. portugalskie środowisko pielęgniarskie organizuje regularne akcje protestacyjne. Domaga się m.in. zwiększenia personelu w placówkach publicznej służby zdrowia o 20 tys. osób, a także obniżenia wieku emerytalnego z 66 do 57 lat.

Z kolei głównymi postulatami lekarzy jest obniżenie z 18 do 12 godzin tygodniowego dyżuru na izbie przyjęć, a także zapewnienie każdemu obywatelowi lekarza pierwszego kontaktu.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)