Porozumienie między ratownikami a MZ w praktyce. Masowe zwolnienia lekarskie

Autor: oprac. WOK • Źródło: Rynek Zdrowia01 października 2021 15:05

Protest ratowników medycznych. Większość ratowników i pielęgniarek pracujących w SOR Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze przyniosło zwolnienia lekarskie. Ta forma protestu obejmuje kolejne miasta. 1 października ponad połowa karetek nie wyjechała do pracy w Gdańsku, nie lepiej jest w Poznaniu.

Większość ratowników i pielęgniarek pracujących w SOR Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze przyniosło zwolnienia lekarskie FOT. Shutterstock
  • W związku z dużą absencją personelu pielęgniarsko-ratowniczego (nie lekarskiego), praca SOR w zielonogórskim Szpitali Uniwersyteckim została ograniczona
  • Wskutek protestu do godz. 19.00 wstrzymane są w przyjęcia pacjentów w  Centrum Urazowym w Zielonej Górze
  • Równie poważna sytuacja jest w innych miastach, np. w Poznaniu i Gdańsku

- W wyniku ostatnich decyzji Ministerstwa Zdrowia, przyznających podwyżki wyłącznie ratownikom pracującym w ramach państwowego systemu ratownictwa medycznego, większość  ratowników i pielęgniarek pracujących w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym naszego szpitala, których ministerialne dodatki nie objęły, w dniu dzisiejszym przedłożyło zwolnienia lekarskie - informuje nas Sylwia Malcher-Nowak, rzecznik prasowy Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

Protest ratowników. „Efekt zniechęcenie i frustracji”

- Jest to niewątpliwie efekt zniechęcenie i frustracji, a przede wszystkim odgórnych decyzji, które podzieliły środowisko - dodaje.

Wskutek dużej absencji personelu pielęgniarsko-ratowniczego (nie lekarskiego), praca SOR w zielonogórskim szpitalu została przeorganizowywana i mocno ograniczona. Do godz. 19.00 wstrzymane są przyjęcia pacjentów w  Centrum Urazowym. Trwają też prace nad uzupełnieniem brakującego personelu. W przypadku fiaska tych działań, funkcjonowanie SOR stanie się jednak niemożliwe.

W związku z zaistniałą sytuacją, od godz. 7.30 pracuje w szpitalu wewnętrzny zespół ds. rozwiązywania sytuacji kryzysowych.  Ponadto zarząd szpitala zawnioskował do wojewody lubuskiego o zwołanie w trybie pilnym Wojewódzkiego Sztabu Zarządzania Kryzysowego.

- Władze naszej lecznicy będą wnioskować o ograniczenie kierowania przez dyspozytorów do szpitala karetek oraz wsparcie SOR-u personelem z innych placówek medycznych. Jesteśmy w stałym kontakcie z Lubuskim Oddziałem NFZ. O sytuacji powiadomione również zostały ościenne szpitale - zaznacza Sylwia Malcher-Nowak.

Poznań i Gdańsk - tu również ratownicy biorą coraz więcej zwolnień lekarskich

Protest ratowników medycznych przybrał na sile także w Wielkopolsce. Tu również ratownicy przynoszą kolejne zwolnienia lekarskie. - W Poznaniu z 26 załóg karetek pracuje tylko 12. Wojewoda wielkopolski próbuje uzupełnić braki kadrowe. O pomoc proszeni są ratownicy medyczni, którzy pracują w straży pożarnej. Na 260 osób zatrudnionych w poznańskim pogotowiu, około 150 zadeklarowało, że nie stawi się do pracy - podaje TVN24.

W piątek, 1 października ponad połowa karetek nie wyjechała do pracy w Gdańsku. Także tam ratownicy medyczni przystąpili do protestu, który zgodnie z zapowiedziami potrwać może nawet do 10 października. W Gdańsku aż 8 na 14 karetek nie ma obsady. Jak usłyszał reporter RMF FM od władz gdańskiego pogotowia, ratownicy wzięli zwolnienia. Obecnie opóźnienia w bieżącym rozdysponowywaniu karetek sięgają od 5 do nawet 20 minut.

Niedzielski: Sytuacje kryzysowe mamy już za sobą

Tymczasem minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział w piątek dziennikarzom: - Cały czas prowadzimy rozmowy o charakterze trójstronnym - nie tylko z ratownikami, ale i pracodawcami. W ocenie szefa resortu zdrowia, jeśli chodzi o problemy kadrowe, "sytuacje kryzysowe mamy już za sobą".

Czytaj też: Niedzielski o ratownikach: sytuacje kryzysowe mamy już za sobą

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum