Porozumienie Zielonogórskie: co trzeci Polak może stracić dostęp do swojego lekarza rodzinnego

Autor: WOK • Źródło: Rynek Zdrowia27 czerwca 2021 12:13

Nieprzedłużenie umów z 70 przychodniami, które, zdaniem ministra zdrowia, udzieliły zbyt dużej liczby teleporad, jest bezprawne - twierdzą lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego.

Marek Twardowski, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego: - Granica 90 proc. udzielania tzw. teleporad nie ma żadnego odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach; FOT. PTWP
  • Zgadzając się na udzielanie teleporad w czasie pandemii, daliśmy pożywkę niechętnych nam środowisk - uważa Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego
  • Uważa, że resortowi chodziło o znalezienie winnego niewydolności systemu ochrony zdrowia
  • Pacjenci cenią sobie telekonsultacje, podczas których mogą uzyskać np. e-receptę, e-skierowanie czy skonsultować wyniki swoich badań  - twierdzi szef PZ
  • Ponad 2 tysiące poradni opiekujących się prawie 12 mln Polaków nie ma jeszcze aneksów umów (kończą się 30 czerwca) na kolejne miesiące

W sobotę, 26 czerwca w Łodzi odbyło się Walne Zgromadzenie Delegatów Federacji Porozumienie Zielonogórskie. Delegaci wybrali władze Federacji. Jacek Krajewski został prezesem zarządu na kolejną kadencję.

Spotkanie zdominowała kwestia kończących się 30 czerwca br. kontraktów z NFZ. Ponad 2 tysiące poradni mających pod swoja opieką blisko 12 mln Polaków nie ma jeszcze aneksów na kolejne miesiące. Co trzeci Polak może stracić dostęp do swojego lekarza rodzinnego.

Lekarze rodzinni: za nami najcięższy rok pracy

Kwestia, która wymaga szczególnej uwagi Porozumienia Zielonogórskiego, to groźba nieprzedłużenia umów z 70 przychodniami, które zdaniem ministra zdrowia udzieliły zbyt dużej liczby tzw. teleporad.

- Jest to działanie bezprawne. Granica 90 proc. udzielania tzw. teleporad nie ma żadnego odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach prawa ani zawartych z funduszem umów - mówił Marek Twardowski, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego. - Gros z nich to wzorcowe placówki, które źle sprawozdawały świadczenia w systemach informatycznych. Wyjaśniamy z każdą naszą poradnią tę liczbę - dodał.

- Za nami najcięższy rok pracy. Mimo drastycznego ograniczenia przyjęć na innych poziomach ochrony zdrowia, POZ nie przerywał udzielania świadczeń w okresie pandemii. Utrzymaliśmy niemal ten sam poziom wykonywanych świadczeń. Od początku trwania epidemii aktywnie włączyliśmy się w walkę z wirusem przyjmując kolejne zadania, m.in. kierowanie pacjentów objawowych na testy w kierunku SARS-CoV-2. Zorganizowaliśmy także punkty szczepień dla kolejnych grup populacyjnych - przypomina Jacek Krajewski, prezes PZ.

Dodaje: - Zgadzając się na udzielanie teleporad w trakcie trwania pandemii, daliśmy pożywkę niechętnych nam środowisk, żeby znaleźć winnego niewydolności systemu ochrony zdrowia. Co innego wskazują badania opinii publicznej dotyczące teleporad. Pacjenci cenią sobie telekonsultacje, podczas których mogą uzyskać np. e-receptę, e-skierowanie czy skonsultować wyniki swoich badań zleconych po odbytej wizycie.

Gra toczy się nie o pieniądze, ale formę umów

PZ zaznacza, że gra toczy się nie o pieniądze, ale formę podpisanych umów. NFZ chce podpisać kontrakty na 18 miesięcy. Większość lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim ma umowy na czas określony.

- To jedyny sposób na coroczne negocjowanie warunków świadczonych usług. W przeciwnym razie nie będziemy mieli żadnego wpływu na konieczne zmiany w systemie ochrony zdrowia. Głos lekarzy praktyków jest bezcenny, zwłaszcza w sytuacjach, w których mamy do czynienia z nieprzemyślanymi koncepcjami powstającymi w urzędniczych gabinetach. Wynegocjowane przez nas warunki obejmują całe środowisko lekarzy POZ. Walczymy o to, by mieć wpływ na sposób opieki nad naszymi pacjentami - tłumaczy Marek Twardowski. -

24 czerwca lekarze Porozumienia Zielonogórskiego kompromisowo zaproponowali podpisanie umów na dwa tygodnie, by bez presji czasu uzgodnić z Ministerstwem Zdrowia i płatnikiem warunki umów na kolejne miesiące. W piątek (25 czerwca) dyrektorzy wojewódzkich oddziałów NFZ odmówili.

- Czekamy na kontynuacje rozmów, by móc od 1 lipca br. sprawować opiekę nad naszymi pacjentami - mówi Marek Twardowski. - W przeciwnym razie miliony Polaków zostaną bez opieki lekarzy rodzinnych, bo żaden sektor ochrony zdrowia przy tak dużych brakach kadrowych nie jest w stanie nas zastąpić - zaznacza.

Federacja Porozumienie Zielonogórskie działa w 15 województwach skupiając 13 tysięcy lekarzy sprawujących opiekę nad 12 milionami pacjentów stanowiąc największą organizację pracodawców ochrony zdrowia w Polsce - przypomina PZ.

Czytaj także: NFZ: za leczenie bezpośrednio w gabinecie lekarz POZ dostanie więcej pieniędzy. Przepisy weszły w życie

Lista poradni ukaranych za teleporady

Jak już informowaliśmy, NFZ opublikował w piątek listę tych poradni, z którymi nie przedłuży umów po 1 lipca.  Powód?  Nadużywanie teleporad. W Wielkopolsce to 15 placówek, na Śląsku - osiem, na Dolnym Śląsku - 10. To początek realizacji zapowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego ze środy, 23 czerwca, który poinformował, że nie przedłuży umów z 70 placówkami POZ nadużywającymi teleporad. 

Szef resortu zdrowia podał wówczas, że połowa przychodni POZ w Polsce udziela teleporad na poziomie sięgającym w przybliżeniu 50 proc., ale zdarzają się i takie przypadki, gdy w niektórych podmiotach współczynnik ten wynosi ponad 90 proc. Właśnie te placówki od 1 lipca nie będą miały przedłużonej umowy z NFZ.

Czytaj także: Kary za teleporady: 70 poradni w Polsce bez kontraktów z NFZ

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum