Porozumienie Zielonogórskie alarmuje ws. braku lekarzy

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 04 maja 2017 13:03

W województwie lubuskim jest coraz mniej lekarzy, a do tego rośnie ich wiek. Problem się pogłębia, bo absolwenci kierunków medycznych nie chcą robić specjalizacji i pracować w regionie - poinformował prezes Lubuskiego Związku Lekarzy POZ Porozumienie Zielonogórskie Marek Twardowski.

Porozumienie Zielonogórskie alarmuje ws. braku lekarzy
W ocenie PZ, średnia wieku lekarzy rodzinnych w Lubuskiem sięga już 60 lat Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Twardowski podał, że z danych Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. wynika, że w marcowym naborze na miejsca rezydenckie na 75 przyznanych regionowi przez resort zdrowia, tylko dwa zostały wykorzystane - jedno w anestezjologii i jedno w medycynie rodzinnej.

- Polityka ministra zdrowia w postaci braku rzeczywistych zachęt do zatrzymania młodych lekarzy w Polsce jest dramatycznie nieskuteczna. Młodzi lekarze wskazują na niskie uposażenia stażystów i rezydentów oraz trudną drogę do wybranej specjalizacji - powiedział prezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Według Twardowskiego, lekarze rezydenci zarabiają w trakcie specjalizacji 2275 zł "na rękę". Jeśli to się nie zmieni - to niestety, duża część z nich nadal będzie wyjeżdżać do krajów Unii Europejskiej.

Twardowski przekazał, że w Lubuskiem na 10 tys. mieszkańców przypada 19 lekarzy, podczas gdy średnia krajowa wynosi 22. Podkreślił, że w UE ten wskaźnik wynosi 36, a w sąsiednich Niemczech na 10 tys. mieszkańców przypada 41 lekarzy i cały czas trwają próby pozyskania nowych kadr z całej Europy.

Prezes PZ zaznaczył, że w polskiej podstawowej opiece zdrowotnej liczba świadczeń lekarskich rośnie ze względu na coraz bardziej starzejące się społeczeństwo i obciąża to dodatkowo ciągle tę samą kadrę lekarzy rodzinnych, których średnia wieku w Lubuskiem sięga niemal 60 lat.

- Za kilka lat nasi pacjenci, po odejściu przez lekarzy rodzinnych na zasłużone emerytury, będą musieli się leczyć sami lub - być może - będą leczeni przez lekarzy z Białorusi - dodał Twardowski.

Wydział zdrowia Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. poinformował PAP, że problem braku kadry lekarskiej jest zauważalny od wielu lat i dotyczy całego kraju. Według urzędników, jest bardzo zróżnicowany w poszczególnych województwach i podmiotach leczniczych, w których kształci się kadrę medyczną z terenu i dla potrzeb całego kraju.

"Odnosząc się do wyników wiosennego postępowania, które stało się przedmiotem zainteresowania, trudno jednoznacznie stwierdzić, czym kierowali się lekarze bez specjalizacji przy wyborze "R" (specjalizacji rodzinnej - PAP) oraz jakie były przyczyny tak małego zainteresowania szkoleniem w dziedzinach objętych finansowaniem specjalizacji przez Ministerstwo Zdrowia. Dotychczasowe wieloletnie prognozy w wielu przypadkach niestety potwierdzają się i pomimo podejmowanych różnych działań przez poprzednie rządy oraz wdrażanych rozwiązań, nie udaje się wyeliminować wszystkich problemów w systemie ochrony zdrowia - napisano w przesłanym PAP piśmie.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum