Poradnictwo żywieniowe on-line nie zastąpi rozwiązań systemowych

Autor: IB/Rynek Zdrowia • • 01 lutego 2020 08:02

Wszyscy dietetycy opowiadają się za działaniami związanymi z promowaniem zdrowego żywienia w profilaktyce chorób, zwłaszcza zależnych od diety, i w tym kontekście idea NCEŻ wydaje się ważna. Mam jednak pewne wątpliwości, jeśli chodzi o poradnictwo żywieniowe świadczone on-line - mówi dr inż. Danuta Gajewska z Zakładu Dietetyki Wydziału Żywienia Człowieka SGGW, prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki.

Prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki Danuta Gajewska. Fot. SGGW

Nie wyobrażam sobie leczenia pacjenta dietą „na telefon” bez spotkania, przynajmniej po raz pierwszy w gabinecie, bez rozmowy i bez wyników badań. Zupełnie inną kwestią jest późniejsze monitorowanie pacjenta, podtrzymywanie go w terapii lub wyjaśnianie bieżących problemów, ale samo rozpoczęcie leczenia wymaga jednak osobistego kontaktu.

Warto także zauważyć, że nie mamy rozwiązań systemowych w zakresie poradnictwa dietetycznego - nie ma dietetyków w podstawowej opiece zdrowotnej ani poradni specjalistycznych. Trudno mi zatem wspierać tworzenie systemu on-line, skoro system poradnictwa nie został stworzony w ogóle. Nie chodzi przy tym o deficyt dietetyków, bo jest ich może nawet zbyt wielu, ale o fakt, że nie powstały dla nich miejsca pracy w systemie ochrony zdrowia.

Jestem natomiast za udostępnianiem nowych narzędzi potrzebnych dietetykom do ich działalności, np. aktualnej bazy dotyczącej wartości odżywczej produktów spożywczych dostępnych na rynku, czy programów liczących wartość odżywczą jadłospisu. Czym innym są natomiast gotowe diety i szablony opracowane dla dietetyków, po które mieliby sięgać przy leczeniu pacjentów. Dietetycy potrzebują takiej samej edukacji, jak inne zawody medyczne - dostępu do aktualnych wyników badań, profesjonalnych szkoleń, wprowadzenia obowiązku kształcenia ustawicznego. Tymczasem takich rozwiązań brakuje.

Czytaj też: Wiedza "żywieniowa" Polaków wymaga weryfikacji. Jest pomysł jak to zrobić

Dietetyk to jedyny zawód medyczny, w którym nie ma możliwości uzyskania specjalizacji, choć niektóre rozporządzenia Ministra Zdrowia wskazują na konieczność zatrudnienia dietetyka specjalisty, np. w leczeniu dietetycznym wrodzonych wad metabolizmu czy diabetologii. Ale w jaki sposób uzyskać taką specjalizację, potwierdzoną stosownym certyfikatem? Potrzebujemy zatem rozwiązań systemowych, które usprawnią i zorganizują leczenie niefarmakologiczne w Polsce, ale nie wydaje mi się, aby platforma internetowa rozwiązała ten problem.

Jeśli natomiast chodzi o skalę zjawiska związanego z korzystaniem przez Polaków z przypadkowego, nieprofesjonalnego poradnictwa żywieniowego, jest ona prawdopodobnie większa, niż nam się wydaje. Niedobory składników mineralnych i witamin nie ujawniają się tak szybko, zatem odległe skutki diet niezbilansowanych są widoczne dopiero po pewnym czasie i bywa, że w ogóle nie są kojarzone z wprowadzonymi wcześniej zmianami w żywieniu.

W Polskim Towarzystwie Dietetyki często odbieramy telefony z pytaniami, jak poskarżyć się na nieprofesjonalną działalność osoby udzielającej porad żywieniowych i gdzie dochodzić swoich praw. To potwierdza, że problem nieprofesjonalnego poradnictwa istnieje, ale mówi się o nim zbyt mało.

Każdy, kto ingeruje w sposób żywienia pacjenta i zmienia go w sposób zasadniczy, powinien być świadomy, że bierze za to odpowiedzialność. Dopóki ustawa o zawodzie dietetyka nie wejdzie w życie i nie pojawi się wymóg, aby możliwość posługiwania się pieczątką dietetyka była warunkowana minimum dyplomem licencjata, będziemy nadal spotykać się z takimi sytuacjami.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum