Ponad 900 szpitali w Polsce. To za dużo? "Nie będzie możliwości zabezpieczenia dyżurów"

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia23 listopada 2022 06:00

Ile powinno być szpitali w Polsce? Dyskusja o tym, czy należy zacząć redukować ich liczbę, wraca co roku jak bumerang. Eksperci zwracają uwagę, że przed policzeniem należałoby uaktualnić definicję szpitala. W obecnym rozumieniu przepisów prawa, jak wynika z uzasadnienia projektu nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, działa ich ponad 900.

Ponad 900 szpitali w Polsce. To za dużo? "Nie będzie możliwości zabezpieczenia dyżurów"
W obecnym rozumieniu przepisów prawa, w Polsce działa ponad 900 szpitali Fot. Shutterstock
  • Z opublikowanych rok temu „Założeń reformy podmiotów leczniczych wykonujących działalność leczniczą w rodzaju świadczenia szpitalne” wynika, że na koniec 2020 funkcjonowało 575 szpitali publicznych
  • Jeśli dodać do tego podmioty prywatne, działa ich ponad 900 - podaje w uzasadnieniu nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza resort zdrowia
  • Jak zwraca uwagę Bolesław Piecha, poseł Prawa i Sprawiedliwości i wiceszef sejmowej Komisji Zdrowia, definicja szpitala funkcjonująca w obecnym rozumieniu przepisów nie przystaje do dzisiejszych czasów
  • Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektorka Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego podkreśla z kolei, że oczekiwania kolejnych generacji lekarzy powinny dać impuls do przeorganizowania zasobów w sektorze ochrony zdrowia
  • - W nowym modelu organizacji pracy nie będzie już możliwości zabezpieczenia dyżurów w ponad 900 polskich szpitalach - przestrzega 

Ile powinno być szpitali w Polsce? "Obecnie działa ponad 900"

Dyskusja o tym, czy należy zacząć redukować liczbę placówek szpitalnych znów powraca.

Dopiero co rok temu marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki, z zawodu lekarz, biorąc przykład Danii, w której działa zaledwie 16 szpitali, wznowił dysputę utrzymując, że w Polsce jest za dużo szpitali. - Mamy prawie tysiąc, a powinno być 130 - wyliczył.

O tym, że być może należałoby skoncentrować lecznictwo szpitalne w mniejszej liczbie podmiotów, mówi także dr Małgorzata Gałązka-Sobotka. Z tym że wywołuje temat przy okazji innej toczącej się dyskusji, poświęconej wejściu na rynek pracy kolejnych generalicji lekarzy, którzy o wiele bardziej niż ich poprzednicy cenią sobie tzw. "work-life balance". 

Ekspertka radzi przyjąć oczekiwania młodych medyków jako impuls do przeorganizowania zasobów w sektorze ochrony zdrowia.

- Potraktujmy wejście nowego pokolenia na rynek pracy jako szansę na dobrą transformację - apeluje. - Szansę na przeorganizowanie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) i wykorzystanie w większym zakresie nowoczesnych technologii, na które pokolenia Y i Z są gotowe i o wiele bardziej otwarte. Przeorganizowania wymagałoby także lecznictwo szpitalne. Być może musiałoby się skoncentrować w mniejszej liczbie podmiotów, które będą oferowały bardziej kompleksową opiekę - proponuje. 

Część ekspertów podczas XVIII Forum Rynku Zdrowia zwracała uwagę, że zanim zaczniemy liczyć szpitale i ferować, czy jest ich za dużo, należałoby uaktualnić definicję szpitala. W obecnym rozumieniu przepisów prawa, jak wynika z uzasadnienia projektu nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, działa ich ponad 900. 

- Minister właściwy do spraw zdrowia udziela dotacji celowych na dofinansowanie realizacji zadań inwestycyjnych 43 szpitalom klinicznym oraz 14 instytutom badawczym, podczas gdy w Rzeczypospolitej Polskiej działa obecnie ponad 900 szpitali - czytamy w uzasadnieniu do projektu, który przewiduje m.in. rozszerzenie listy podmiotów uprawnionych do dotacji.

Ich liczba zmieniała się na przestrzeni ostatnich lat kilkukrotnie. Szpitale łączą się, zamykane są też oddziały, zwłaszcza ginekologiczno-położnicze i pediatryczne.

Definicja szpitala leciwa. "Nie uwzględnia wielu współczesnych uwarunkowań"

Zdaniem posła Bolesława Piechy definicja, którą podaje ustawa o zakładach opieki zdrowotnej, nie przystaje do dzisiejszych czasów.

- Ta definicja jest bardzo leciwa i nie uwzględnia wielu współczesnych uwarunkowań, między innymi dotyczących dynamicznego rozwoju innowacyjnych technologii medycznych, metod terapeutycznych i diagnostycznych - tłumaczył poseł podczas sesji dotyczącej reformy szpitalnictwa, która odbyła się na XVIII Forum Rynku Zdrowia.

Jak dodał, wszystko to utrudnia udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy szpitali jest w Polsce za dużo. - Trzeba byłoby najpierw rozważyć wiele czynników - chociażby, czy za szpital należy uznawać placówkę opieki długoterminowej, czy jest to raczej dom spokojnej jesieni życia - wskazywał parlamentarzysta.

Poseł jest także przeciwnikiem szpitali, realizujących procedury dla pojedynczych pacjentów, bo ich jakość - jego zdaniem - zawsze będzie niższa niż wyspecjalizowanych jednostek, dysponujących bardziej doświadczoną kadrą.

Zdaniem Wojciecha Koniecznego, senatora i dyrektora Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie, o wiele bardziej istotna niż liczba szpitali jest liczba łóżek szpitalnych. 

- Oddziały szpitalne to także kuźnie kadr. Mieliśmy już wiele przykładów optymalizacji liczby oddziałów, które choć wyglądały na racjonalne, kończyły się utratą możliwość leczenia na danym terenie w danej specjalizacji. Trzy lub cztery lata później okazywało się bowiem, że nie było kim obstawić dyżurów - mówił.  

Konieczny obawia się również, że reforma szpitalnictwa, którą planuje rząd, będzie cichą próbą redukcji liczby lecznic i ich oddziałów. 

 

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum