Pomorskie: możliwy koniec darmowych sanatoriów

Autor: Gazeta Bałtycka, LJ/Rynek Zdrowia • • 26 lipca 2013 09:55

Niecały procent budżetu Pomorskiego OW NFZ przeznaczony na leczenie sanatoryjne to kwota 27 mln zł. Wycofanie się z finansowania tych świadczeń nie ratowałoby trudnej sytuacji oddziału, ale...

Pomorskie: możliwy koniec darmowych sanatoriów
Jak wskazuje Gazeta Bałtycka, wycofanie się z finansowania leczenia uzdrowiskowego nie jest zresztą sprawą prostą i nie należy wyłącznie do kompetencji NFZ, gdyż sanatoria są zagwarantowane ustawowo, ale przy cięciach budżetowych wszystko jest możliwe - zmiana ustawy także.

System leczenia uzdrowiskowego kuleje, ale warto tę ułomność wyleczyć np. poprzez zmianę sposobu kontraktowania świadczeń, zwiększenie kontroli nad jakością i realizacją oferowanych i świadczonych usług, a przede wszystkim uświadomienie pacjenta, po co jest sanatorium.

Więcej: www.gazetabaltycka.pl

Konsultanci dziedzin medycyny, których pacjenci wymagają rehabilitacji, stawiają pod znakiem zapytania sens finansowania ze środków publicznych tzw. lecznictwa uzdrowiskowego w obecnym kształcie i postulują stworzenie w jego miejsce systemu rehabilitacji z prawdziwego zdarzenia. Przypominają, że chorzy, którzy naprawdę potrzebują rehabilitacji, są dziś spychani na odległe terminy przez zdrowych kuracjuszy.

W ocenie ekspertów nie ma racjonalnego uzasadnienia dla opłacania świadczeń o nieudowodnionej skuteczności medycznej w czasach ograniczania dostępu do wielu technologii pod zarzutem ich nieefektywności.

Opieka uzdrowiskowa powinna być przedłużeniem leczenia szpitalnego oraz opieki specjalistycznej i być świadczona bezpośrednio po opuszczenia szpitala lub po zabiegu. Nie ma znaczenia, w jakim miejscu się odbywa, ważne jest, co pacjent otrzymuje. Kwalifikacją chorych, dla których taka rehabilitacja jest niezbędna, powinni zajmować się specjaliści.

- Często chory podczas pobytu w sanatorium "wymyka się" spod kontroli lekarza specjalisty i trafia pod opiekę lekarza sanatoryjnego, co w skrajnych przypadkach prowadzi do zrównania kąpieli w siarce z leczeniem biologicznym. O ile w ogóle taki pacjent trafi do sanatorium. Osoby wymagające rehabilitacji, którym wystawiam skierowanie z powodu stanów zapalnych stawów lub po operacjach, nie są przyjmowane w ogóle lub czekają na wyjazd kilkanaście miesięcy - zauważa na łamach portalu rynekzdrowia.pl prof. Witold Tłustochowicz, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii.

Więcej: www.rynekzdrowia.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum