PAP/Rynek Zdrowia | 16-09-2020 11:27

Polityk PiS o zmianach w ustawie covidowej: to nie jest nowelizacja dopuszczająca nadużywanie prawa

W kontekście walki o życie i zdrowie Polaków każdy urzędnik musi dysponować wszelkimi narzędziami; tak rozumiem regulację proponowaną w noweli tzw. ustawy covidowej i w ten sposób jesteśmy w stanie ją poprzeć - wyjaśnił w środę (16 września) poseł Porozumienia, wiceprzewodniczący klubu PiS Michał Wypij.

Fot. archiwum

W środę Sejm ma przeprowadzić drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Celem projektu jest wprowadzenie przepisu, zgodnie z którym "nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione". Według opozycji taki zapis ma zapewnić bezkarność władzy.

Wypij w Radiu Plus został zapytany, czy projekt zyska poparcie posłów Porozumienia. - Poprzemy to rozwiązanie, że w kontekście walki o życie i zdrowie Polaków powinniśmy używać wszelkich narzędzi - podkreślił.

Poseł zwrócił uwagę, że prawdopodobnie jesteśmy w przededniu tzw. drugiej fali epidemii. Jego zdaniem każdy urzędnik "w tej wojnie o życie i zdrowie Polaków, musi dysponować wszelkimi narzędziami". - Tak rozumiem tę regulację i dlatego tę regulację w ten sposób jesteśmy w stanie poprzeć - dodał.

Dopytywany, czy faktycznie mamy do czynienia z "wojną o życie i zdrowie Polaków" i o to, z jakiej racji urzędnicy mają nie odpowiadać za naruszenie przepisów, Wypij podkreślał, że dla polityka najgorsza może być "albo słaba pamięć, albo brak wyobraźni".

- Pamiętam doskonale atmosferę tamtych dni (pierwszych miesięcy epidemii - PAP), walkę o sprzęt na całym świecie, gdy większe kraje wykorzystywały swoje środki nacisku, aby przejmować transporty tych mniejszych krajów. To nie jest żart. Walka trwa naprawdę - przekonywał Wypij.

Ponadto - podkreślił - w proponowanym przepisie nie ma napisane wprost, że ktoś może nadużywać prawa lub je łamać, a mowa jest o specyficznej sytuacji związanej z koronawirusem i potrzeby natychmiastowych decyzji. Nikt - dodał - nie zwalnia urzędników z odpowiedzialności.

Chodzi o to, żeby żaden urzędnik, w którego rękach może być decyzja o czyimś życiu i o zdrowiu Polaków, nie miał wątpliwości, że może podjąć odważną decyzję - powiedział.

PAP - Agnieszka Ziemska