PAP/Rynek Zdrowia | 13-10-2017 11:01

Politycy ruszyli do ataku na rezydentów: "zastanawiam się, czy to nie jest jakoś inspirowane"

Zastanawiam, czy to jednak nie jest jakoś inspirowane politycznie, czy nie ma kontekstu politycznego - tak o trwającym proteście lekarzy rezydentów powiedziała w piątek (13 października) rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Mazurek mówiła w piątek (13 października) w Radiu Plus, że zastanawia się, czy protest "nie ma kontekstu politycznego", "bo skoro od 2009 roku (lekarze rezydenci-PAP) nie dostawali podwyżek, nie wychodzili na ulice, nie robili głodówek nie protestowali, to czemu robią to dzisiaj, skoro jednak wynagrodzenie wzrasta".

Rzeczniczka podkreśliła, że "każda praca zasługuje na to, by była odpowiednio wynagradzana", a rząd ma świadomość tego, że rezydenci nie dostawali podwyżek od 2009 roku.

- Mamy świadomość tego, że te wynagrodzenia są zbyt niskie i rząd próbuje swoimi argumentami zachęcić ich po pierwsze do tego, by przestali protestować, żeby usiedli do rozmów, został powołany zespół, który składa się z przedstawicieli rządu, jak i zawodów medycznych, który ma wypracować konkretne rozwiązania do 15 grudnia i mam nadzieję, że w którymś momencie argumenty do rezydentów dotrą i zakończą strajk głodowy - powiedziała.

Mazurek zwróciła uwagę, że protest głodowy rezydentów jest rotacyjny.

Rzeczniczka PiS podkreśliła też, że "kwota wynagrodzeń rezydentów i stażystów od 2015 r. wzrosła o ponad 40 proc.". - O tym trzeba pamiętać - dodała.

- To nie jest tak, że ta grupa jest pozostawiona sama sobie, pytanie jest zasadnicze takie, ja się zastanawiam, czy to jednak nie jest jakoś inspirowane politycznie, czy to troszkę też nie ma kontekstu politycznego, bo skoro od 2009 roku (lekarze rezydenci-PAP) nie dostawali podwyżek, nie wychodzili na ulice, nie robili głodówek nie protestowali, to czemu robią to dzisiaj, skoro jednak wynagrodzenie wzrasta - powiedziała Mazurek.

Ponad 26 lekarzy rezydentów kolejny dzień prowadzi protest głodowy w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. W południe odbędzie się tam wyjazdowe posiedzenie Sejmowej Komisji Zdrowia. Rezydenci zastrzegają, że wezmą w nim udział tylko jako obserwatorzy.