Podczas pandemii koronawirusa system działa w warunkach medycyny katastrof Jarosław Fedorowski (z prawej), w rozmowie m.in. o skutkach pandemii koronawirusa dla szpitali

Już cała polska gospodarka jest dotknięta kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa SARS-Cov-2, dlatego także szpitale obawiają się o swoją finansową przyszłość - mówi Rynkowi Zdrowia prof. Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali.

Prezes PFSz w wywiadzie dla Rynku Zdrowia, między innymi wskazuje, że:

• Włochy i Wielka Brytania podają niemal taką samą liczbę łóżek intensywnej terapii, jaką dysponujemy w Polsce, mają natomiast mniejszą od nas liczbę respiratorów.

• Firmy ubezpieczeniowe powinny wprowadzić rozszerzone pakiety dla personelu medycznego, obejmujące niezdolność do pracy, gdyż część personelu już choruje wskutek zakażenia koronawirusem.

• Obecny system konsultantów wojewódzkich i krajowych w poszczególnych dziedzinach medycyny w Polsce nie działa dobrze.

Rynek Zdrowia: - Polskie szpitale wyjdą obronną ręką z tej bezprecedensowej sytuacji, kiedy funkcjonują specjalne przepisy, m.in. zalecające w czasie pandemii koronawirusa wstrzymanie planowych zabiegów?
Jarosław Fedorowski: - Oczywiście dzisiaj nie jesteśmy w stanie przewidzieć, na co jeszcze będziemy musieli być przygotowani. Cały świat jest pod presją skutków pandemii. Stąd nie brakuje również obaw i finansową przyszłość naszych szpitali.

Mamy jednak zapewnienie ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia, że szpitale - które nie wykonają określonej liczby świadczeń, bo np. musiały być w gotowości (związanej z pandemią - red.) lub rezerwowały łóżka na przyjęcie pacjentów zarażonych koronawirusem - otrzymają ryczałtowe finansowanie według „produktywności” sprzed pandemii wirusa SARS-Cov-2.

W obecnej sytuacji bardzo ważne jest, aby uspokoić, w tym finansowym kontekście pandemii, zarówno dyrekcje szpitali, jak i wszystkich pracowników placówek ochrony zdrowia.

- Przed wybuchem pandemii w dyskusjach ekspertów często wskazywano, że w Polsce mamy za dużo szpitali i łóżek. Teraz ten nadmiar bardzo się przydaje. To może jednak nie mamy za dużo lecznic, tylko ich struktura oraz profil nie przystają do potrzeb?
- Bardzo ciekawe pytanie. Rzeczywiście, łóżek szpitalnych w przeliczeniu na populację mamy więcej niż w wielu krajach europejskich. W 2019 roku nowe normy zatrudniania pielęgniarek spowodowały, między innymi racjonalizację, w tym redukcję części łóżek. Na szczęście w wielu miejscach łóżka zostały wycofane do szpitalnej rezerwy, dzięki czemu możemy dziś - w razie potrzeby - uruchomić tę rezerwę.

Inną, ważną kwestią jest funkcjonowanie w Polsce oddziałów zakaźnych. Stanowimy pod tym względem europejski ewenement, ponieważ w wielu krajach w zasadzie nie ma jednoimiennych szpitali zakaźnych oraz tego typu oddziałów. Przypomnę, że w modelu anglosaskim niemal każdy oddział lub szpital, jeśli zajdzie taka konieczność, jest przystosowywany do leczenia pacjentów z chorobami zakaźnymi. Pod tym względem mamy więc pewien handicap w polskim systemie.

Problem tkwi natomiast we fragmentaryzacji organizacji naszego szpitalnictwa. Mamy łóżka na różnych poziomach, jest wielu właścicieli i koordynatorów leczenia szpitalnego. To nam w obecnej sytuacji epidemiologicznej trochę doskwiera.

Pojawiają się różne rekomendacje ze strony konsultantów wojewódzkich w niemal wszystkich dziedzinach medycyny - na przykład obejmujące postępowanie w przypadkach potencjalnie zakażonych pacjentów chirurgicznych lub pacjentek ginekologicznych. Dyrektorzy szpitali mają z tym pewien kłopot, ponieważ w takich warunkach niełatwo jest zachować spójność zarządzania i koordynację działalności szpitala.

Co do samych łóżek szpitalnych - obecnie istotna jest nie tyle ich ogólna liczba, ale baza łóżek na oddziałach intensywnej terapii. To jest właśnie swoisty obszar wytrzymałości systemu ochrony zdrowia w warunkach pandemii koronawirusa. Widzimy to, między innymi we Włoszech i Wielkiej Brytanii. Te kraje podają niemal taką liczbę łóżek na OIT-ach, jaką dysponujemy w Polsce, a zarazem mniejszą liczbę respiratorów.

Ważne jest to, aby pacjentów z ciężką postacią COVID-19 prowadzić właśnie na oddziałach intensywnej terapii, z zastosowaniem najlepszych respiratorów. Z kolei chorych o mniejszym stopniu skomplikowania niewydolności oddechowej można umieszczać np. na oddziałach intensywnego nadzoru kardiologicznego czy na salach wzmożonego monitorowania w oddziałach chorób wewnętrznych lub pulmonologii.

- Wracając do zaleceń i rekomendacji dla lekarzy i placówek medycznych - Ministerstwo Zdrowia chce, że wypowiedzi specjalistów na temat koronawirusa były spójne. Krajowym konsultantom zalecono, by poprosili konsultantów wojewódzkich o zaprzestanie samodzielnego wydawania opinii dotyczących pandemii. To wyraz dbania o spójność przekazu czy raczej blokada informacji?
- Światowa Organizacja Zdrowia wprowadziła pojęcie „infodemia”, oznaczające swoistą epidemię informacji, która osiągnęła już poziom pandemii. W tym informacyjnym kontekście byłbym więc daleki o fragmentaryzowania systemu, kiedy dyrektor szpitala otrzymuje rekomendacje od praktycznie wszystkich konsultantów wojewódzkich w poszczególnych specjalnościach prowadzonych w danym szpitalu.

Wydaje się, że w obecnej sytuacji bardzo dobitnie przekonujemy się, iż tak naprawdę w Polsce powinien być tylko jeden krajowy konsultant zdrowia publicznego oraz po jednym konsultancie zdrowia publicznego w każdym województwie. Kiedy natomiast problem dotyczyłby wąskiej specjalności, konsultant zdrowia publicznego - na poziomie krajowym lub wojewódzkim - zasięgałby informacji wśród autorytetów w odpowiednim dla danej dziedziny towarzystwie lekarskim, a następnie przekazywał placówkom spójne informacje z perspektywy całego systemu.

W mojej opinii obecny system konsultantów wojewódzkich i krajowych w Polsce nie działa dobrze.

- Jak się okazuje, pandemia koronawirusa stała się pewnym poligonem dla całego systemu ochrony zdrowia, nie tylko od strony medycznej, ale też organizacyjnej, systemowej i oczywiście finansowej.
- Tak, to jest poligon, również w kwestiach prawnych. Chciałbym bowiem zwrócić uwagę na kolejny problem, który nurtuje dyrektorów szpitali. Chodzi o zabezpieczenie personelu medycznego przed potencjalnymi roszczeniami ze strony pacjentów i ich rodzin. Szpitale oraz inne podmioty lecznicze funkcjonują obecnie wręcz w warunkach medycyny katastrof.

Dlatego jako Polska Federacji Szpitali apelujemy do dużych ubezpieczycieli, w tym do PZU, o jak najszybsze zaoferowanie specjalnego pakietu ubezpieczeniowego dla pracowników medycznych - nie tylko w zakresie NNW (ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków), ale także OC ze zwiększoną kwotą. Taki rozszerzony pakiet powinien obejmować również niezdolność do pracy, gdyż część personelu już choruje wskutek zakażenia koronawirusem.

Ponadto w tym pakiecie ubezpieczeniowym powinna znaleźć się tzw. klauzula dobrego Samarytanina. Dawałaby ona w przyszłości personelowi medycznemu ochronę prawną w sytuacji udzielania pomocy w warunkach „polowych” (m.in. bez zachowania standardów sprzętowych - red.), które mogą uniemożliwić skuteczne udzielenie pomocy pacjentowi. Takie sytuacje w czasie pandemii koronawirusa już mają miejsce.

***

Prezes Jarosław Fedorowski będzie jednym z prelegentów zdalnej debaty pt. "O sieci szpitali i nie tylko - kilka pytań w czasach pandemii", która odbędzie się 14 maja 2020 r. (czwartek) w godz. 15.00-16.30.

Sesja obędzie się w ramach V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online.

W dyskusji udział zapowiedzieli:
Sławomir Gadomski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia
Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali
Władysław Perchaluk, dyrektor Szpitala Specjalistycznego Nr 1 w Bytomiu, prezes zarządu Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego
Mariola Szulc, prezes zarządu, dyrektor generalny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Tychach
Dariusz Starzycki, wicemarszałek województwa śląskiego
Piotr Pobrotyn, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu
Daniel Rutkowski, zastępca dyrektora Departamentu Świadczeń Opieki Zdrowotnej, Narodowy Fundusz Zdrowia

Ramowy program sesji
• Czego w czasie pandemii koronawirusa dowiedzieliśmy się o funkcjonowaniu szpitali w naszym kraju; wnioski na przyszłość
• Skutki finansowe pandemii SARS-CoV-2 dla placówek, w tym przekształconych w jednoimienne
• Ograniczenie/wstrzymanie przyjęć planowych - co to oznacza dla szpitali?
• Organizacja lecznictwa stacjonarnego w Polsce - wymaga rewolucji czy ewolucyjnego wprowadzania korekt?
• Liczba i struktura szpitali oraz oddziałów - czy sprawdza się w warunkach pandemii koronawirusa?
• Sieć szpitali - konieczne są modyfikacje, ale jakie?
• Rola szpitali powiatowych w systemie
• Jeden koordynator lecznictwa szpitalnego w województwie - oczekiwany model nie tylko w czasie pandemii?

Więcej o V Kongresie Wyzwań Zdrowotnych Online, plan emisji najbliższych sesji i rejestracja - na stronie: www.hccongress.pl

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.