Pierwsi ranni z wypadku w Chorwacji przetransportowni do polskich szpitali

Autor: oprac. PW • Źródło: PAP07 sierpnia 2022 09:31

Rzecznik MSZ potwierdził w TVN24, że w nocy z soboty na niedzielę (6/7 sierpnia) wraz z delegacją rządową przyleciały do Polski cztery osoby poszkodowane w wypadku polskiego autokaru w Chorwacji. - Są już w polskich szpitalach - poinformował w niedzielę rano rzecznik MSZ Łukasz Jasina. Dziękował chorwackim medykom za pomoc udzieloną ofiarom wypadku.

Pierwsi ranni z wypadku w Chorwacji przetransportowni do polskich szpitali
Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Fot. Vjeran Zganec Rogulja/PIXSELL/PAP
  • W nocy z soboty na niedzielę (6/7 sierpnia) do polskich szpitali trafiły cztery osoby poszkodowane w wypadku polskiego autokaru w Chorwacji
  • W szpitalach chorwackich pozostaje 28 osób. Są w bardzo różnym stanie
  • Część, ci, którzy są na oddziale traumatologii w Zagrzebiu, są w stanie najgorszym. Wielu z nich walczy o to, aby ich stan się poprawił - powiedział rzecznik MSZ Łukasz Jasina

Poszkodowani przylecieli samolotem rządowym

Poszkodowani przylecieli samolotem rządowym wraz z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim oraz wiceszefem MSZ Marcinem Przydaczem.

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina zaznaczył, że poszkodowani zostali przetransportowani do różnych szpitali, ale nie chciał powiedzieć, do których. - Teraz wszyscy znajdują się pod opieką polskich lekarzy i miejmy nadzieję, że ta opieka będzie jak najlepsza i jak najlepiej to się skończy - powiedział Jasina.

Pytany o stan pozostałych w szpitalach chorwackich 28 osób rzecznik MSZ przyznał, że ranni w wypadku są w różnym stanie.

- To bardzo różne rany odniesione w tym wypadku. Część, ci, którzy są na oddziale traumatologii w Zagrzebiu, są w stanie najgorszym. Wielu z nich walczy o to, aby ich stan się poprawił - powiedział Jasina.

Są ranni wciąż w stanie zagrożenia życia

Przyznał, że są i tacy poszkodowani, którzy są wciąż w stanie zagrażającym życiu, ale nie chciał ujawnić szczegółów.

Dodał, że część z poszkodowanych jest w szoku i "są poszkodowani w taki sposób, który uniemożliwia im opuszczenie szpitala w ciągu kilku najbliższych dni". Wyjaśnił, że obecni w Chorwacji psychologowie pomagają tym, którzy mają naturalne po takich zdarzeniach "rany w psychice".

- Wszędzie indywidualna opieka jest przez chorwackich lekarzy aplikowana, od kilkunastu godzin w porozumieniu także z polską misją medyczną, która się z ministrem Niedzielskim zjawiła - mówił rzecznik.

- Bardzo chcieliśmy podziękować chorwackim instytucjom medycznym za to, jak dobrze współpracują z polską delegacją i jak bardzo starają się, żeby zdrowie naszych rodaków wracało do normy - powiedział Jasina.

Potwierdził, że do Chorwacji zamierzają się udać rodziny poszkodowanych i część z nich oczekuje wsparcia rządu w dotarciu tam, natomiast "część udaje się do Chorwacji we własnym zakresie, także dzięki pomocy organizatora pielgrzymki do Medjugorje".

Przygotowania do transportowania kolejnych rannych

Pytany o wiek uczestników pielgrzymki, Jasina poinformował, że "były to osoby w różnym wieku". - Spora część pielgrzymów, które podążały do Medjugorje to były osoby w wieku średnim, brakuje nam informacji, że były tam jakiekolwiek dzieci czy osoby w wieku podeszłym - poinformował.

Rzecznik wyjaśnił, że cały czas są weryfikowane hipotezy co do przyczyn wypadku. Dodał, że przygotowywane są też różne warianty przewiezienia poszkodowanych w wypadku polskich obywateli do kraju.

W sobotę nad ranem na autostradzie A4 na północ od stolicy Chorwacji Zagrzebia doszło do wypadku polskiego autokaru, w którym 12 osób zginęło, a 32 zostały ranne - 19 z nich jest w ciężkim stanie.

Wypadek miał miejsce ok. godz. 5.40 na autostradzie A4, w położonym na północ od Zagrzebia regionie varażdińskim, między miejscowościami Jarek Bisaszki i Podvorec. Jadący w kierunku Zagrzebia autobus zjechał z drogi i wpadł do rowu przy autostradzie - przekazała policja.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum