Pieniądze z akcyzy można by przeznaczyć na walkę z nikotynizmem, jednak szansę zaprzepaszczono

Autor: RR/Rynek Zdrowia • • 05 grudnia 2019 06:00

Wśród licznych obietnic składanych przez rządzących jest i taka, że Polska w 2030 r. będzie wolna od tytoniu. Z okazji Światowego Dnia Rzucania Palenia poinformował o tym Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas. Nie bardzo wiadomo, co to znaczy ''kraj wolny od tytoniu'' - wiadomo za to, co władze publiczne zrobiły do tej pory, żeby palacze zerwali z nałogiem. Niewiele zrobiły.

Pieniądze z akcyzy można by przeznaczyć na walkę z nikotynizmem, jednak szansę zaprzepaszczono
System pomocy osobom uzależnionym od palenia papierosów praktycznie nie istnieje. Fot. Archiwum

Czy w ogóle mamy system wspierania osób, które chcą rzucić palenie? - zapytaliśmy Magdalenę Cedzyńską z Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów w Centrum Onkologii w Warszawie, która kieruje Poradnią Pomocy Palącym, a także ogólnopolską telefoniczną poradnią pomocy palącym (telefon do poradni jest na każdej paczce papierosów sprzedawanych w Polsce).

Zaznacza, że co prawda od 2005 r. mamy Program profilaktyki chorób odtytoniowych (w tym POChP), który z założenia ma funkcjonować na dwóch poziomach - lekarzy POZ i na poziomie poradni specjalistycznych - ale ''bardzo kuleje, jest właściwie programem umierającym''.

Dr hab. Łukasza Balwicki z Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego mówi wprost: - System pomocy osobom uzależnionym od palenia papierosów nie istnieje. Teoretycznie NFZ finansuje poradnictwo w tym zakresie prowadzone na poziomie podstawowym i specjalistycznym. Płatnik stawia jednak tak wysokie wymagania, że bardzo niewiele podmiotów podpisuje z nim umowy. Poradni specjalistycznych w Polsce jest zaledwie kilka. Tymczasem, żeby mówić o systemie, to taka poradnia powinna być w każdym większym mieście. Tym bardziej, że ponad 20 proc. dorosłych Polaków pali papierosy.

Wadliwy program umiera
Eksperci byli zgodni co do tego, że realizacja Program profilaktyki chorób odtytoniowych jest niezwykle trudna ze względu na rozdźwięk między wymaganiami programu stawianymi przez NFZ a wynagrodzeniami oferowanymi specjalistom. - Nie sposób prowadzić poradni specjalistycznej tak, żeby zwróciły się koszty funkcjonowania - wskazuje Magdalena Cedzyńska i dodaje, że jednym z wymagań jest obowiązek zatrudniania specjalistów.

- Za wizytę pierwszorazową, która zazwyczaj trwa 40 minut, poradnia otrzymuje 50 zł. Kolejne wizyty wyceniane są na 20 zł. Trzeba z tego opłacić specjalistę, utrzymać gabinet, pielęgniarkę lub rejestratorkę, zrobić testy.  To niemożliwe - twierdzi i wyjaśnia, że m.in. z tego powodu w Polsce pozostały jednie dwie specjalistycznie poradnie: w Warszawie i Gdańsku.

W jej ocenie Program jest kompleksowy, gdyż obejmuje zarówno poradę lekarska, jak i poradę psychologiczną. - Jednakże również w przypadku porady psychologicznej postawiono wymóg, którego nie sposób spełnić: porady psychologicznej udzielać może tylko psychoterapeuta lub terapeuta uzależnień. Jej zdaniem wystarczyłby psycholog.

- Specjalista od uzależnień to nie jest zwykły psycholog. Oprócz pięcioletnich studiów musi skończyć jeszcze czteroletnie z zakresu psychoterapii. Tymczasem leczenie palaczy wcale nie działaniem psychoterapeutycznym, raczej psychologicznym, więc wystarczą kompetencje doświadczonego psychologa - przekonuje Cedzyńska.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum