Pielęgniarki też piszą do premier po słowach ministra Zembali

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 18 czerwca 2015 21:14

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, podobnie jak NSZZ "Solidarność" domaga się odwołania nowego ministra zdrowia prof. Mariana Zembali.

Pielęgniarki też piszą do premier po słowach ministra Zembali
Fot. archiwum

Pielęgniarki z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych twierdzą, że są oburzone słowami Zembali, jakie padły w środę (17 czerwca), w "Faktach" TVN, podczas rozmowy na temat strajku pielęgniarek z Wyszkowa.

Minister powiedział, że jeżeli ktokolwiek z pracowników jego szpitala podjąłby strajk, na drugi dzień zostałby zwolniony.

Zarząd krajowy pielęgniarek wystosował w czwartek (18 czerwca) wieczorem pismo do premier Ewy Kopacz, w którym żądają one natychmiastowego odwołania ministra.

"Zaprezentowana przez ministra wypowiedź stanowi w naszej ocenie próbę zastraszenia środowiska pielęgniarek i położnych, które przystępują do sporów zbiorowych i podejmują akcje protestacyjne" - twierdzą w piśmie pielęgniarki.

Zaznaczono też, że w ocenie pielęgniarek z tego związku wypowiedzi ministra Zembali są autorytarne i "składane bez poszanowania dla zasad wolnego, demokratycznego państwa".

Odwołania nowego ministra zdrowia za jego słowa domaga się również NSZZ "Solidarność". Szef związku Piotr Duda wystosował w czwartek (18 czerwca) w tej sprawie list do premier Ewy Kopacz.

Rzecznik ministerstwa zdrowia Krzysztof Bąk ocenił, że słowa ministra Zembali zostały niewłaściwie zinterpretowane i są wykorzystywane przez jego politycznych oponentów.

- Wyrwany z kontekstu i powielany po wielokroć tok myślowy pana profesora stał się elementem gry politycznej, którą prowadzi Solidarność. (...) Typowo polityczna akcja - skomentował rzecznik resortu zdrowia.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum