Pielęgniarki: przepisy o naszych uprawnieniach wreszcie są precyzyjne

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 11 kwietnia 2017 05:46

Nowelizacja przepisów określających m.in. wykaz czynności ratunkowych, które może wykonać pielęgniarka bez zlecenia lekarskiego, wypełnia wieloletnią lukę prawną. - To długo wyczekiwany dokument - mówi Sebastian Irzykowski, wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Zastrzeżenia do nowelizacji mają natomiast ratownicy medyczni.

Nowelizacja określa m.in. wykaz czynności ratunkowych, które może wykonać pielęgniarka bez zlecenia lekarskiego; FOT. PTWP

Chodzi o zmienione rozporządzenie ministra zdrowia z 28 lutego 2017 r. w sprawie rodzaju i zakresu świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę albo położną samodzielnie bez zlecenia lekarskiego (Dz. U. z 2017 r., poz. 497), które weszło w życie w 23 marca br.

- Ta nowelizacja wreszcie wypełnia lukę w przepisach, gdyż wcześniej zmianie uległy dwie ustawy: o zawodzie pielęgniarki i położnej oraz o Państwowym Ratownictwie Medycznym. To sprawiło, że istniejące od 2007 r. rozporządzenie straciło rację bytu - wyjaśnia Sebastian Irzykowski.

Pielęgniarka nie zastępuje ratownika
Wprowadzone rozporządzenie dotyczy także uprawnień tzw. pielęgniarek systemu, czyli osób, które pracują w ramach Państwowego Ratownictwa Medycznego (PRM).

Pod koniec marca pojawiła się w mediach informacja, jakoby pielęgniarki - wraz z wejściem w życie znowelizowanego rozporządzenia - nabyły prawa umożliwiające im wykonywanie czynności ratujących życie i zastępowanie ratowników medycznych w systemie PRM.

Jednak takie uprawnienia pielęgniarki posiadają już od 2007 roku, czyli od czasu obowiązywania pierwszego rozporządzenia. Jak wyjaśnia wiceprezes NRPiP, treść znowelizowanego w br. rozporządzenia nie mówi o tym, że pielęgniarka może zastąpić ratownika, ale jasno określa czynności medyczne, które pielęgniarka może wykonywać samodzielnie.

Potwierdza to Milena Kruszewska, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. Tłumaczy, że pielęgniarki wykonują zadania w systemie ratownictwa medycznego na podstawie przepisów ustawy z 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U. z 2016 r. poz. 1868, 2020 oraz z 2017 r., poz. 60), gdzie w art. 3 pkt 6 zawarta jest definicja pielęgniarki systemu.

- Trzeba pamiętać, że pielęgniarka systemu nie zastępuje w systemie ratownika medycznego. Zarówno pielęgniarka systemu, jak i ratownik medyczny w systemie PRM, posiadają równorzędne uprawnienia oraz kompetencje i na takich samych zasadach wykonują zadania w systemie ratownictwa medycznego, a także wchodzą w skład zespołów ratownictwa medycznego - wyjaśnia Kruszewska.

Rozporządzenie sankcjonuje uprawnienia
Prezes Irzykowski podkreśla, że opublikowane rozporządzenie jest bardzo ważne, ponieważ sankcjonuje ono kompetencje i kwalifikacje pielęgniarek i położnych.

- Znalazły się w nim m.in. informacje dotyczące: wypisywania recept przez pielęgniarkę; samodzielnej ordynacji leków; wykonywania różnych zabiegów, których wcześniej nie robiliśmy, ponieważ nie obejmowało ich dotychczasowego wykształcenie podyplomowe. Są też zapisy o rozszerzeniu kompetencji pielęgniarki w państwowym ratownictwie medycznym - wylicza.

Dodaje, że rozporządzenie wskazuje też na to, że „nie ma dwóch takich samych pielęgniarek”. - Nasze kompetencje wynikają wyłącznie z naszego rozwoju zawodowego. Są pielęgniarki, które ukończyły studia licencjackie lub magisterskie. Są też pielęgniarki po kursach czy specjalizacjach. Dopiera kombinacja tych różnych elementów kształcenia daje obraz kompetencji danej pielęgniarki - wyjaśnia Irzykowski.

Z Milena Kruszewska przypomina, że rozporządzenie z 2017 r. zawiera m.in. wykaz czynności ratunkowych, które może wykonać pielęgniarka systemu bez zlecenia lekarskiego, a także wykaz produktów leczniczych podawanych pacjentowi przez pielęgniarkę systemu, w ramach wykonywania medycznych czynności ratunkowych.

Wykaz czynności
pielęgniarki systemu różni się jednak od wykazu czynności ratownika uprawnieniem do podawania produktów krwiopochodnych, rekombinowanych koncentratów czynników krzepnięcia oraz desmopresyny - w stanach nagłego zagrożenia zdrowia. Natomiast wykaz produktów leczniczych dla pielęgniarki systemu jest tożsamy z wykazem produktów, które może podawać ratownik medyczny.

Rzeczniczka MZ podkreśliła też, że w rozporządzeniu z 2007 r. zamieszczono 28 produktów leczniczych, do podawania których uprawniona jest pielęgniarka systemu, natomiast w rozporządzeniu z 2017 r. jest ich już 47.

- W obu rozporządzeniach - zarówno z 2007 r. jak i 2017 r. - znajdują się zapisy dotyczące podjęcia i prowadzenia przez pielęgniarkę systemu PRM podstawowej i zaawansowanej resuscytacji krążeniowo-oddechowej, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną - wyjaśniła Kruszewska.

Ratownicy mają zastrzeżenia
Do usankcjonowanych przez prawo czynności zawodowych, które w ramach pracy w systemie PRM mogą wykonywać pielęgniarki zastrzeżenie wnoszą jednak ratownicy.

W ocenie Romana Badacha-Rogowskiego, przewodniczącego Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego (KZZPRM) sama istota rozporządzenia jest słuszna, jednak nowelizacja ma „spore niedociągnięcia”.

Zwraca uwagę, że jeśli mówimy o tożsamości w sensie uprawnień zawodowych, a taką zakłada ustawa o PRM, to należałoby zrównać obie te dwie grupy zawodowe także w edukacji.

- Gdy patrzy się na programy studiów pielęgniarskich i kursów kwalifikacyjnych lub specjalizacji to nie widać, aby były tam zawarte np. ćwiczenia z elektrostymulacji czy kardiowersji. Mimo tego pielęgniarki, niejako z automatu, dostają prawo do wykonywania tych samych czynności, które wykonuje ratownik - podkreśla Badach-Rogowski.

Dodaje, że drugą ważną kwestią jest zrównanie obowiązków całego zespołu ratownictwa medycznego, a takim obowiązkiem jest doskonalenie zawodowe w cyklach pięcioletnich w postaci np. kursów doskonalących kończących się egzaminem.

- Taki kurs trwa tydzień i jest realizowany za własne pieniądze. Mało tego, ratownicy zmuszeni są korzystać z własnego urlopu wypoczynkowego, ponieważ prawo wskazuje jedynie na obowiązek kształcenia oraz na pomoc podmiotów zatrudniających ratowników, ale nie daj nam prawa do urlopu szkoleniowego - mówi szef KZZPRM.

- Tymczasem pielęgniarka nie musi takiego doskonalenia w cyklach pięcioletnich zaliczać. Wystarczy, że uzyska specjalizację i ma spokój z aktualizacją wiedzy w zakresie ratownictwa - zaznacza Badach-Rogowski.

Podkreśla, że w 2016 r. rozporządzenie dotyczące ratownictwa medycznego dało ratownikom więcej kompetencji dotyczących czynności ratunkowych niż pielęgniarkom.

- W 2007 r. to my niejako goniliśmy pielęgniarki. Potem zrównaliśmy się z nimi, aby następnie je wyprzedzić. Teraz pielęgniarki ponownie zostały z nami zrównane. Niestety, MZ zapomniało zrównać obowiązki pielęgniarek z naszymi w sensie doskonalenia zawodowego - mówi Badach-Rogowski.

Kształcenie ustawiczne wpisane w zawód
Innego zdania jest Anna Czarnecka, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Gdańsku. Jak wyjaśnia, chęć do podnoszenia swojej wiedzy jest wśród pielęgniarek ogromna. Robią to chętnie, z własnej woli.

- Należy też pamiętać, że pielęgniarka i położna mają w ustawie o zawodzie wpisaną konieczność dalszego kształcenia ustawicznego - zaznacza Czarnecka.

Podkreśla, że dla pielęgniarek kształcenie nie stanowi obciążenia finansowego, ponieważ większość szkoleń jest finansowanych przez Ministerstwo Zdrowia. Dodatkowo Izby Pielęgniarek i Położnych w ramach kształcenia zawodowego współfinansują szkolenia.

Natomiast Sebastian Irzykowski wskazuje, że kurs kwalifikacyjny to wydatek od 1800 do 2300 zł, kurs specjalistyczny ok. 500 zł, a specjalizacja - ok. 4 tys. zł.

Jak podaje Milena Kruszewska, w latach 2009-2015 Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych realizowało projekt pt. "Profesjonalne pielęgniarstwo systemu ratownictwa medycznego w Polsce - wsparcie kształcenia podyplomowego" współfinansowany ze środków Unii Europejskiej.

- W ramach tego projektu 6443 pielęgniarki i pielęgniarzy ukończyło kurs kwalifikacyjny w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, natomiast kurs specjalistyczny w zakresie resuscytacji krążeniowo-oddechowej ukończyło 4238 pielęgniarek i pielęgniarzy. 1609 osób ukończyło kurs dotyczący wykonania konikopunkcji, odbarczenia odmy prężnej oraz wykonania dojścia doszpikowego - wylicza rzeczniczka resortu zdrowia.

Podkreśla też, że dodatkowo Minister Zdrowia dofinansowuje, ze środków budżetowych, specjalizacje w dziedzinach pielęgniarstwa.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum