Pielęgniarki: jest nas za mało, by zwiększać nam obowiązki

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 08 lipca 2014 18:20

Pielęgniarek jest za mało, by dodawać im obowiązków - mówiła dziś w Sejmie (8 lipca) szefowa Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Grażyna Rogala-Pawelczyk, odnosząc się do propozycji w tzw. pakiecie kolejkowym. Przewiduje on m.in., że pielęgniarki będą wypisywać recepty na leki.

We wtorek (8 lipca) sejmowa komisja zdrowia rozpoczęła prace nad projektami nowelizacji ustaw: o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych oraz o zawodzie pielęgniarki i położnej, a także o konsultantach w ochronie zdrowia. W projekcie nowelizacji ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej zapisano, że pielęgniarki z wyższym wykształceniem będą mogły ordynować niektóre leki. Zapis ten budzi kontrowersje zarówno wśród posłów, jak i w środowisku medycznym.

Rogala-Pawelczyk mówiła, że środowisko pielęgniarskie godzi się na "prace nad formułą wypisywania recept", ale nie w takiej formie, jak to miało miejsce podczas przygotowań projektu - bez rzeczywistych konsultacji z zainteresowanymi stronami. Jej zdaniem przy konstruowaniu tych zapisów nie wzięto pod uwagę m.in. sytuacji demograficznej pielęgniarek. Przypomniała, że w Polsce na 1 tys. mieszkańców przypada ok. 5 pielęgniarek, zaś np. w Szwajcarii, gdzie mają one podobne uprawnienia - 16.

- Jeśli pielęgniarka będzie wypisywała recepty, kto za nią wykona czynności pielęgniarskie i pielęgnacyjne? - pytała.

Dodała, że według szacunków samorządu, tylko jedna czwarta pielęgniarek w Polsce ma wyższe wykształcenie i niewielki odsetek z nich pracuje w podstawowej opiece zdrowotnej.

Widzimy możliwość przygotowania się do tego rozwiązania, ale gdybyśmy rozpoczęli w październiku, to może zdążylibyśmy za trzy lata - mówiła.

Jej zdaniem zanim doda się tej grupie zawodowej nowe zadania, trzeba zadbać, by pielęgniarek było więcej.

Także Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych mówiła, że pielęgniarki nie są przeciwne wypisywaniu recept, ale nie w obecnej sytuacji, gdy jest ich stanowczo za mało. Zwróciła też uwagę, że dodatkowym zadaniom powinien towarzyszyć wzrost wynagrodzeń.

Romuald Krajewski, wiceprzewodniczący Naczelnej Rady Lekarskiej również mówił, że ze wszystkich zawodów medycznych najbardziej brakuje w Polsce pielęgniarek, więc zwiększanie im obowiązków nie jest dobrym rozwiązaniem.

Wiceprzewodnicząca komisji zdrowia Beata Małecka-Libera (PO) pytała, kto będzie brał odpowiedzialność za leczenie, gdy recepty będą wypisywane przez pielęgniarki. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz podkreślał, że odpowiedzialność zawsze spoczywa na tym, kto zaordynował lek.

Przedstawiciele środowisk medycznych zwracali również uwagę, że w "pakiecie kolejkowym" brakuje wskazania źródeł finansowania. Krajewski mówił, że dzięki zmianom w organizacji można trochę poprawić sytuację, ale nie da się jej radykalnie zmienić bez zwiększenia środków.

Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia również przekonywała, że nie uda się przeprowadzić zmian bez kadr i bez pieniędzy. Jej zdaniem zwiększenie roli lekarzy POZ jest słusznym kierunkiem, ale możliwym do zrealizowania, gdyby na ich listach było ok. 1-1,5 tys. pacjentów, a nie 3-4 tys., jak jest teraz.

- Musimy mieć czas dla pacjenta i pieniądze na świadczenia - mówiła.
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum