Pielęgniarki: istnieje ryzyko, że utracimy tzw. zembalowe

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia07 czerwca 2021 11:12

W wielu podmiotach leczniczych porozumienia są podpisane do 30 czerwca br., co oznacza, że od lipca pracodawcy mają możliwość niewypłacania tzw. zembalowego - mówi Dorota Ronek.

Pielęgniarki: istnieje ryzyko, że utracimy tzw. zembalowe
Ile pielęgniarka dostaje „na starcie"? Fot. Shutterstock
  • W wielu podmiotach leczniczych porozumienia ws. dodatku 4 x 400 są podpisane tylko do 30 czerwca 2021 r., co oznacza, że od lipca pracodawcy mają możliwość niewypłacania tych pieniędzy - mówi Dorota Ronek
  • Jeśli wynagrodzenia pielęgniarek tak wyglądają po włączeniu do pensji zasadniczej kwoty 1 200 zł, to jak wyglądałyby bez tego? - pyta
  • Pielęgniarki nadal otrzymują propozycje wynagrodzeń na poziomie średniej krajowej - dodaje

- Co sądzimy o zapowiedziach przedstawionych w ramach Nowego Ładu, nowego programu społeczno-gospodarczego PiS? Tak, jest mowa o wyższych pensjach dla pielęgniarek, i o „szybkiej ścieżce wejścia do zawodu dla pielęgniarek, które mają kwalifikacje, a nie pracują w zawodzie”. Ale są to stwierdzenia tak ogólne, że dopóki nie zobaczymy konkretów, nie będziemy się do tego odnosić - mówiła na antenie Radia Zet sekretarz Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

- Podobnie było z dodatkiem 4 x 400 (chodziło o dodatek ok. 250 netto do wynagrodzenia, tzw. zembalowe). Wywalczyłyśmy go w 2015 r., ale tak naprawdę ciągle trzeba go było bronić.  Z ministrem Szumowskim udało się nam podpisać porozumienie, że kwota 1 200 zł zostanie włączona do wynagrodzenia zasadniczego. Ale już sposób realizacji tego włączenia był taki, że w wielu podmiotach leczniczych porozumienia są podpisane tylko do 30 czerwca 2021 r., co oznacza, że od lipca pracodawcy mają możliwość niewypłacania tych pieniędzy. Istnieje zatem ryzyko, że w tym momencie utracimy ten dodatek - wskazywała.

Wynagrodzenie "na starcie"

- W Polsce na 1 tys. mieszkańców przypada 5,2 pielęgniarki, przy średniej unijnej 9,4. Za nami są już tylko Grecja i Łotwa. Ważna jest taka informacja, że jeszcze dekadę temu średnia wieku pielęgniarek w Polsce wynosiła 42 lata. Obecnie to 52 lata i ten trend się pogłębia. Młodzież nie garnie się do zawodu ze względu na zarobki - zaznaczyła.

- Bo ile pielęgniarka dostaje „na starcie”? Te kwoty są w skali kraju bardzo zróżnicowane, ale np. dwa tygodnie temu dyrekcja podmiotu leczniczego w Opolu Lubelskim zaproponowała pielęgniarce z magisterium tylko ciut powyżej średniej krajowej, która wynosi 2 800 zł. Tydzień temu dostaliśmy pasek wypłaty pielęgniarki z Podkarpacia, gdzie widnieje identyczna kwota. Podkreślam, że mówimy o kwotach brutto. Napisała też do nas pielęgniarka, która wróciła z Kanady, aby opiekować się starszymi rodzicami. Zatrudniła się w DPS, gdzie na koniec miesiąca otrzymała wynagrodzenie w wysokości 1 200 zł. - wymieniała sekretarz ZK OZZPiP.

- Takie sytuacje nie są odosobnione, bo ciągle o nich słyszymy, a te podaję jedynie jako przykład. Spójrzmy jednak na to w ten sposób: jeśli wynagrodzenia pielęgniarek tak wyglądają po włączeniu do pensji zasadniczej kwoty 1 200 zł, to jak wyglądałyby bez tego? - pytała.

Ekonomista z "krwi i kości"

- Przy okazji trzeba przypomnieć, że wspomniany dodatek udało się wynegocjować i utrzymać tylko w porozumieniu z ministrami zdrowia, którzy byli kardiologami, m. in. Marianem Zembalą i Łukaszem Szumowskim. To, co widzimy teraz w przypadku ministra Niedzielskiego - chodzi zarówno o ustawę o wynagrodzeniu minimalnym, jak o sposób rozmowy z nami - to zupełnie inne podejście. Nadzieje z nim wiązane były ogromne, ale okazał się ekonomistą „z krwi i kości” - mówiła Dorota Ronek

- Jeśli natomiast chodzi o naszą codzienną pracę teraz, po trzeciej fali pandemii, zmieniło się niewiele. Obsady pielęgniarskie nadal są na poziomie minimalnym. Przypomnę, że minister zdrowia zawiesił funkcjonowanie norm zatrudnienia, pracodawcy mogą zatem ustalać obsady poniżej minimum, co jest bardzo groźne dla chorych. Dzieje się tak głównie w mniejszych szpitalach, powiatowych. Jeśli pacjent waży 80-100 kg, to sama zmiana jego pozycji wymaga czterech osób. W tym czasie inni chorzy są bez opieki. Cały czas pracujemy w pośpiechu i w niedoczasie - dodała.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum