Pielęgniarki chcą utrzymać samodzielność. Projektowany zapis ją potwierdza

Autor: Marzena Sygut/Rynek Zdrowia • • 01 marca 2017 05:50

Jedna trzecia pielęgniarek w Polsce, pracuje na kontraktach lub prowadzi własne NZOZ-y. Dlatego cieszymy się, że w projekcie ustawy o POZ pojawił się zapis, który wyraźnie wskazuje, że pielęgniarki i położne mogą stanowić odrębne podmioty - podkreśliła Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Pielęgniarki chcą utrzymać samodzielność. Projektowany zapis ją potwierdza
Jedna trzecia pielęgniarek w Polsce, pracuje na kontraktach lub prowadzi własne NZOZ-y. Fot. PTWP/Piotr Waniorek

Jak przypomina prezes NRPiP, samodzielność zawodowa, na którą postawiły kilkanaście lat temu pielęgniarki i położne, jest dla nich bardzo ważna.

- Siedemnaście lat temu izby bardzo mocno przekonywały pielęgniarki, że takie podejście do zawodu przyniesie im korzyści. Nakłaniałyśmy nasze kadry, aby nie bały się tej drogi. Dlatego teraz, kiedy wiele z nas tę samodzielność uzyskało, zależy nam bardzo na jej utrzymaniu - podkreśla Zofia Małas.

Rola pielęgniarki w POZ. Jaka?
Przyznaje jednak, że NRPiP nie udało się do końca wypracować docelowego modelu pielęgniarki POZ. Jak podkreśla prezes, w dużej mierze odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponoszą pewne nieścisłości, jakie pojawiły się pomiędzy wypracowanym w ubiegłym roku przez ministra zdrowia dokumentem zwanym strategią narodowej służby zdrowia (strategię tę mają tworzyć: lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci i inni specjaliści) a projektem ustawy o POZ.

- W dokumencie dotyczącym strategii narodowej służby zdrowia jest zapisane, że koordynatorem leczenia pacjenta jest zespół POZ. Tymczasem według projektu ustawy POZ koordynatorem opieki jest lekarz POZ - zauważyła Zofia Małas, wypowiadając się podczas konferencji "Rola pielęgniarki i położnej podstawowej opieki zdrowotnej w dobie deinstytucjonalizacji w ochronie zdrowia” zorganizowanej 28 lutego w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.

Dodała też, że kolejną nieścisłością jest brak wskazania finansowania pielęgniarek i położnych w POZ.

- Pielęgniarki chcą wiedzieć, jak będą finansowane w nowym systemie pracy POZ. Ważne jest, żeby było jasno i czytelnie podane, jaki jest przepływ finansowania. Szczególnie mocno zależy na tym pielęgniarkom, które mają indywidualne listy pacjentów - podkreśliła prezez NIPiP.

Co z pieniędzmi
Podobnego zdania jest prof. Dorota Karkowska, radca prawny z Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej.

Jak wyjaśniła ekspertka, pacjenta nie interesuje na jakiej zasadzie będzie mieć zapewniony dostęp do pielęgniarki, interesuje go tylko to, żeby ten dostęp był. Natomiast dla pielęgniarek te zasady dotyczące formy zatrudnienia i finansowania są już bardzo istotne.

- Musimy pamiętać, że największą motywacją do efektywnej pracy i zaangażowania jest wynagrodzenie. Niestety mi osobiście te zmiany, które są proponowane w POZ, przypominają sytuację, w której pokazuje się świetny model POZ z lekarzem w centrum i całym mnóstwem zadań delegowanych dla pielęgniarek, ale w ogóle nie mówi się o pieniądzach - twierdziła prof. Karkowska.

Tymczasem kwestia wynagrodzenia pielęgniarek jest dla nich zasadnicza. - Dlatego musimy się zastanowić, czy to co przedstawia ten model jest dobre - podkreśliła profesor.

Prezes NRPiP  zwróciła też uwagę na kwestię delegowania zadań dla pielęgniarek POZ.

Przypomniała, że początkowo istniała tzw. pielęgniarka praktyki - czyli gabinetu zabiegowego i punktu szczepień. Niestety z biegiem czasu stała się ona pielęgniarką środowiskową. I ta pielęgniarka kosztem pracy w środowisku jest w gabinecie.

- Tymczasem pielęgniarki, które są samodzielne, aż 80 proc. swojego czasu pracy poświęcają na opiekę środowiskową. Stąd nasze obawy dotyczące zakresu pracy pielęgniarek w nowym systemie POZ. Dlatego dopóki nie powstaną akty wykonawcze, które wskażą, jak to będzie wyglądać w praktyce, nie będziemy mogły do końca dopracować modelu pielęgniarki w POZ - zwracała uwagę  Małas.

Coraz więcej zadań
Dodała, że wiedza i umiejętności pielęgniarki stanowią potencjał dla POZ. Musi jednak ona działać z lekarzem na zasadzie naczyń połączonych, bo dopiero wtedy można mówić o zadowoleniu pacjenta.

 Obecna na konferencji wiceminister zdrowia Józefa Szczurek Żelazko podkreśliła, że resort zdaje sobie sprawę z roli pielęgniarek w opiece POZ.

- Współczesna pielęgniarka i położna to specjalistka wysokiej klasy, praktykująca, będąca partnerem lekarzy, osoba towarzysząca pacjentowi, od której wymaga się dużych umiejętności zawodowych i samodzielności. Zgodnie z ogólnym trendem rozwoju POZ pielęgniarki i położne zapewniają opiekę pielęgniarską pacjentom w zdrowiu i chorobie, wspierają rodzinę w opiece nad przewlekłe chorym, edukują - wyliczała Józefa Szczurek-Żelazko.

Jak podkreśliła wiceminister, w dokumencie dotyczącym analizy funkcjonowania POZ w Polsce i propozycji rozwiązań opieki systemowej wykazano, że nastąpiły olbrzymie zmiany w pracy pielęgniarki i położnej. Ta grupa może obecnie m.in. samodzielnie ordynować leki, wypisywać recepty, kierować na rehabilitację itp.

Coraz więcej samodzielności
- To jest bardzo istotna zmiana. Dlatego w procedowanym projekcie ustawy o POZ należy wziąć pod uwagę wszystkie wymienione obszary zmian. Także to, iż obecnie pielęgniarki posiadające samodzielne kontrakty obejmują opieką ok. 1/3 wszystkich pacjentów w skali kraju - zaznaczyła wiceminister.

I dodała, że według stanu na koniec ub.r.  świadczenia pielęgniarki i położnej realizowało łącznie ok. 44 tys. pielęgniarek i położnych. Liczba pielęgniarek i położnych posiadających deklarację w przychodniach wynosiła w grudniu 2016 r. ok. 26 tys. osób; liczba pielęgniarek i położnych współpracujących z lekarzami POZ - 8,2 tys.; zaś liczba pielęgniarek medycyny szkolnej - 6,9 tys.

Wiceminister potwierdziła też, że w tej sytuacji Ministerstwu Zdrowia też zależy na samodzielności zawodowej tej grupy pracowników.

- Zdaję sobie sprawę, że na pielęgniarki nakłada się bardzo dużo zadań. Np. aby oprócz opieki i pielęgnacji medycznej edukować pacjentów. Rozumiem, że na to ostatnie zadanie może im nie starczać czasu, jednak z moich doświadczeń wynika, że pielęgniarki zatrudnione na indywidualnych kontraktach łatwiej radzą sobie z tym zadaniem - wyjaśniła wiceminister zdrowia.

Dodała, że pomocą w tym zakresie mogliby okazać się absolwenci zdrowia publicznego, którzy na poziomie samorządów lokalnych koordynowaliby działania edukacyjne dotyczące szeroko pojętego zdrowia, odciążając w ten sposób pielęgniarki.

Model opieki w środowisku szkolnym
Jednocześnie Szczurek Żelazko poinformowała, że opieka nad dziećmi i młodzieżą szkolną znajdzie się w odrębnej regulacji prawnej, co sprawiło, że ten obszar medycyny nie został szeroko potraktowany w projekcie ustawy o POZ.

Wiceminister wyjaśniła również, że zadanie opracowania założeń do tego projektu zostały powierzone jej osobie.

- Obecnie prowadzone są wspólnie z Centrum Zdrowia Dziecka oraz środowiskiem pielęgniarek prace nad określeniem założeń do wspomnianej regulacji. Mam nadzieję, że już wkrótce powstanie dokument, określający podstawy takiego projektu. Nie wyobrażam sobie, żeby przy jego tworzeniu Ministerstwo Zdrowia nie współpracowało ze środowiskiem pielęgniarek i położnych, a także, aby nie był on konsultowany ze środowiskiem pacjenckim - zaznaczyła wiceminister.

Dodała też, że nowa regulacja ma bardzo dokładnie i szczegółowo precyzować funkcjonowanie pielęgniarek w środowisku nauczania i wychowania

Na tą propozycję zareagowała prezes Małas, która przyznała, że dobrze się stanie, jeśli resort zdrowia utworzy oddzielne uregulowanie prawne dotyczące opieki nad uczniami i młodzieżą, gdyż wszystko wskazuje na to, że taka jest potrzeba. Wyraziła jednak zaniepokojenie, czy na takie rozwiązanie starczy zasobów kadrowych wśród pielęgniarek, których, jak wiadomo, dramatycznie brakuje.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum