Pielęgniarki: Chaos wokół podwyżek był do uniknięcia. Wystarczyło przyjąć naszą poprawkę

Autor: WOK • Źródło: Rynek Zdrowia14 sierpnia 2022 13:30

Nie milkną komentarze po posiedzeniu Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia ws. podwyżek minimalnych płac w placówkach medycznych. - Ministerstwo Zdrowia nie przedstawiło żadnych dokumentów na poparcie swoich słów o liczbie aneksów do kontraktów - wskazuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.

Pielęgniarki: Chaos wokół podwyżek był do uniknięcia. Wystarczyło przyjąć naszą poprawkę
Protest pracowników ochrony zdrowia w Warszawie, 11 września 2021 r. Z megafonem - Krystyna Ptok, prezes OZZPiP Fot. PAP/Tomasz Gzell
  • Poszczególne grupy zawodowe w ochronie zdrowia, dyrektorzy szpitali i samorządowcy krytykują sposób, w jaki realizowana jest ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w podmiotach leczniczych
  • - Część pracodawców pozbawia pracowników wzrostu wynagrodzeń, nie uznając posiadanych kwalifikacji - informuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych
  • OZZPiP zauważa, że wciąż brakuje pełnego pokrycia finansowania podwyżek i w sierpniu wielu pracowników otrzymało wynagrodzenia na niezmienionym poziomie
  • Rozwiązania zaproponowane podczas wtorkowej konferencji prasowej przez NFZ i AOTMiT są wysoce niewystarczające - mówi Jan Grabkowski, starosta poznański

Dyskusję zdominowały problemy z realizacją podwyżek wynagrodzeń

Przypomnijmy, że w piątek, 12 sierpnia br. odbyło się posiedzenie Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia, którego głównym tematem miało być wdrażanie znowelizowanej ustawy o minimalnych wynagrodzeniach pracowników ochrony zdrowia.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) wydał komunikat dotyczący przebiegu piątkowego spotkania.

- Dyskusję zdominowały (...) problemy z realizacją podwyżek wynikających z nowelizacji ustawy. Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia nie przedstawili żadnych zestawień lub dokumentów na poparcie swoich słów o procentowych ilościach aneksów kontraktów zawartych w związku z wejściem w życie nowelizacji ustawy zwiększającej płace minimalne - czytamy w komunikacie OZZPiP.

Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP, przedstawiła podczas posiedzenia liczne problemy z wdrażaniem ustawy zgłaszane do Związku:

  • W wielu podmiotach brak jest realizacji ustawy i wypłaty podwyższonych wynagrodzeń, co miało nastąpić do 10 sierpnia 2022 r.
  • Brakuje pełnego zabezpieczenia finansowania podwyżek
  • Część pracodawców pozbawia pracowników wzrostu wynagrodzeń, nie uznając posiadanych kwalifikacji, które uznawali w ubiegłym roku.

Pielęgniarki grzmią. Co na to wiceminister Piotr Bromber?

- Ponadto podkreśliłam, że środki zabezpieczone w ocenie skutków regulacji (OSR) do ustawy zapewniać miały całkowicie wzrost wynagrodzeń pracowników, a tak się nie dzieje - zaznacza w komunikacie Krystyna Ptok.

- Odpowiadając na zgłoszone uwagi, wiceminister zdrowia Piotr Bromber poinformował obecnych na posiedzeniu - zwracając się szczególnie do pracodawców - że pieniądze przekazane na zwiększenie kontraktów w pierwszej kolejności mają być przeznaczone na wzrost wynagrodzeń pracowników. W przypadku osób, które w ubiegłym roku miały uznane przez pracodawców kwalifikacje i były zgłoszone do NFZ, w tym roku należy zakwalifikować je do podwyżek tak samo - OZZPiP relacjonuje przebieg piątkowego posiedzenia.

Jakie są - zdaniem pielęgniarskiego związku zawodowego - główne przyczyny problemów z realizacją tzw. ustawy podwyżkowej?

OZZPiP: Realizacja podwyżek jest totalnym chaosem

- (...) Totalnego chaosu przy realizacji podwyżek można było uniknąć przyjmując poprawkę przygotowaną przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych - podaje OZZPiP w komunikacie.

Związek przypomina, że 23 czerwca br. Sejm odrzucił poprawkę do ustawy - jaką na wniosek OZZPIP przygotował Senat - aby umieścić w regulacji „wprost zapis o obowiązku pokrycia pracodawcom przez NFZ pełnych kosztów wzrostu wynagrodzeń”.

- Poprawka została odrzucona i przy obecnym stanie prawnym pracodawcy muszą dać pracownikom podwyżki, nie mogą bowiem złamać przepisów ustawy, a jednocześnie nie dostaną na realizację tych podwyżek pełnego finansowania z NFZ - zaznacza OZZPiP.

NFZ i Ministerstwo Zdrowia uspokajają

Jak informował nas w piątek, 12 sierpnia Narodowy Fundusz Zdrowia, według najnowszych danych do oddziałów Funduszu wpłynęło 84 proc. podpisanych aneksów do kontraktów dotychczas obowiązujących. W przypadku szpitali powiatowych liczba zaakceptowanych aneksów to 75 proc.

- W ośmiu województwach proces podpisywania umów zakończył się lub dobiega końca (m.in. województwa podlaskie, śląskie, pomorskie, zachodniopomorskie) - mówił w rozmowie z Rynkiem Zdrowia Paweł Florek z NFZ.

Najnowsze dane Funduszu pokazują jednak, że przyrost podpisywanych kolejnych aneksów nie jest w ostatnich dniach tak duży, jak przewidywano. Poprzednie dane zaprezentowane przez NFZ pochodziły z 8 sierpnia i wskazywały na 80 proc. podpisanych aneksów. 

Podczas piątkowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski pytany o sprawę powiedział, że "my cały czas, przede wszystkim NFZ, jesteśmy w dialogu z pojedynczymi szpitalami, analizujemy tę sytuację". - Widzimy, że szpitale są bardzo zróżnicowane pod kątem generowania przychodów z NFZ - mówił Niedzielski.

Szef resortu zdrowia dodał, że zlecił AOTMiT-owi zwiększenie wyceny oddziałów internistycznych.

Powiaty nie podzielają optymizmu urzędników. "Jesteśmy traktowani jak idioci"

Także 12 sierpnia kolejny raz w spawie realizacji ustawowych podwyżek obradował Zespół ds. Ochrony Zdrowia i Polityki Społecznej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST).

W trakcie posiedzenia KWRiST wiceprezes NFZ Bernard Waśko informował, że sytuacja dotycząca podpisanych aneksów zmienia się z dnia nadzień i jest raczej zadowalająca. - W poszczególnych województwach widać jednak w tym zakresie duże zróżnicowanie - zauważa na swojej stronie Związek Powiatów Polskich (ZPP).

- Do słów Bernarda Waśki odniósł się starosta poznański Jan Grabkowski. Gorzko ocenił zadowolenie NFZ z podpisywania aneksów. Podkreślił też, że rozwiązania zaproponowane podczas wtorkowej konferencji prasowej (NFZ i AOTMiT - przyp. red.) są wysoce niewystarczające - podkreśla ZPP.

Przypomnijmy, że - zgodnie z propozycjami ze strony NFZ, placówki I i II poziomu zabezpieczenia szpitalnego otrzymają dodatkowe 350 mln zł (kwota wynikająca ze współczynników korygujących), a także 235 mln zł w drugim półroczu 2022 r. wskutek podniesienia ryczałtu.

- Samorządy chcą być partnerami, a jesteśmy traktowani - przepraszam za słowo - jak idioci, którzy nie mają nic do powiedzenia i na niczym się nie znają. Za chwilę to małe szpitale powiatowe nie wytrzymają. My chcemy leczyć ludzi i działać, bo szpital to jedna z naszych form funkcjonowania. Chcemy to robić dobrze - zaznaczył Jan Grabkowski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum