Średnia wieku pielęgniarek to 53 lata. Szefowa NIPiP alarmuje: "Pielęgniarka idzie na emeryturę i umiera"

Autor: Justyna Przybytek-Pawlik • Źródło: Rynek Zdrowia25 października 2021 18:00

"To kryzys kadrowy" - ostrzega Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, podczas Forum Rynku Zdrowia. I tłumaczyła:  pielęgniarka przechodzi na emeryturę i umiera. Nawet nie zdąży skorzystać ze świadczenia emerytalnego.

Pielęgniarki na proteście pracowników ochrony zdrowia w Warszawie Fot. PAP/Tomasz Gzell
  • O dramatycznych statystykach dotyczących pielęgniarek i położnych w Polsce mówiła podczas sesji inauguracyjnej XVII Forum Rynku Zdrowia Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych
  • Problemem, na który wskazywała, jest z jednej strony olbrzymi deficyt kadr, z drugiej - średnia wieku pielęgniarek i położnych
  • Ponadto wysoka  umieralność. - Pielęgniarka przechodzi na emeryturę i umiera. Nawet nie zdąży skorzystać ze świadczenia emerytalnego – alarmowała. Zapowiedziała, że NIPiP przygotowuje pogłębiony raport na ten temat

Brakuje pielęgniarek i położnych w Polsce

O dramatycznych statystykach dotyczących pielęgniarek i położnych w Polsce mówiła podczas sesji inauguracyjnej XVII Forum Rynku Zdrowia Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Problemem, na który wskazywała, jest z jednej strony olbrzymi deficyt kadr, z drugiej średnia wieku pielęgniarek i położnych.

- To ogromny kryzys kadrowy. W tej chwili średnia wieku dla pielęgniarek to 53 lata i 51 lat dla położnych. Idealna byłaby średnia wieku 38 – 40 lat, wtedy moglibyśmy mówić, że nie mamy luki pokoleniowej. Teraz rok rocznie z systemu wypada, w tym nabiera praw emerytalnych oraz umiera, 10 000 pielęgniarek i położnych. Gdyby do systemu wchodziło 10 000 osób można by powiedzieć, że mamy status quo, czyli ten najniższy w krajach OECD wskaźnik: 5,2 na 1000 mieszkańców. Dla porównania średnia unijna to 9,4 – wskazywała.

Czytaj także: Krystyna Ptok: jestem zmęczona ignorancją władzy

Pielęgniarki pokazały paski. Tyle dostają na konto. Kwoty szokują

Ile zarabiają medycy? Lekarz, pielęgniarka, położna, dentysta. Jest raport o zarobkach medyków

Kryzys kadrowy w pielęgniarstwie? "Zawieszono minimalne normy zatrudnienia"

To teoria, w praktyce sytuacja wygląda zgoła odmiennie.

- W 2020 roku wydaliśmy 5680 praw wykonywania zawodu, w tym roku będzie podobnie, bo na 30 września to już 5300 PWZ. W związku z tym można powiedzieć, że brakuje nam połowy i to pomimo, że dużo dobrego zadziało się w ostatnim 5-leciu: z 75 uczelni posiadających kierunki pielęgniarstwa i położnictwa, w tej chwili jest już 127 takich uczelni. Chętnej do nauki młodzieży też nie brakuje, ale problem jest jeden: zawieszono minimalne normy zatrudnienia. W efekcie od dwóch lat obserwujemy, że mimo iż wydajemy prawie 6000 PWZ, tylko niespełna połowa absolwentów jest zatrudniana.

Prezes NRPiP wskazała, co jest przyczyną tego stanu rzeczy.

- Pracodawcy wyczekują, twierdząc że nie mają pieniędzy na etaty pielęgniarskie, a my bardzo się boimy, bo ta nasza młodzież odchodzi. Odchodzi do niepublicznej ochrony zdrowia, odchodzi do administracji, część jest zainteresowana wyjazdem za granicę. Boimy się, że jeżeli raz odejdą i będzie im dobrze – pod względem zarobków gdzie indziej – to już nie wrócą – tłumaczyła.

I zastrzegła: Oczywiście, że Warszawa i duże aglomeracje przyjmują w zasadzie bez przerwy, ale nie każdy jest w stanie na przykład z Suwałk czy wschodniej granicy przeprowadzić się do dużego miasta i to jest problem.

Czytaj również: Zasiłek chorobowy obniżony i nowe zasady L4. Rewolucja w ZUS

Kod choroby na L4. Co widzi pracodawca na zwolnieniu lekarskim?

Zofia Malas, prezes NRPiP na XVII Forum Rynku Zdrowia
Zofia Malas, prezes NRPiP na XVII Forum Rynku Zdrowia

 "Pielęgniarka przechodzi na emeryturę i umiera"

- To jest kwadratura koła: pomimo iż mamy mało absolwentów, o 100 proc. za mało, to i tak nie wszyscy są zagospodarowywani. W efekcie kształcimy ze środków publicznych tylko niekoniecznie na rynek publicznej ochrony zdrowia – podkreślała Zofia Małas.

NIPiP przygotowała analizę, z której wnika, że jeżeli w najbliższych latach do systemu nie będzie „wchodziło” około 10 000 pielęgniarek i położnych co roku, to w 2030 średnia wieku w tych zawodach wyniesie 62 lata.

- Pogłębiliśmy jeszcze nasz raport (dotyczący wieku i braków kadrowych wśród pielęgniarek i położnych – przyp. Red.) o umieralność i sprawdziliśmy średni wiek, w jakim umierają pielęgniarki i położne. Okazało się, że jest to niecałe 62 lata. Polskie kobiety żyją średnio 82 lata. Czyli  tak naprawdę polska pielęgniarka przechodzi na emeryturę i umiera, nie zdąży nawet skorzystać ze świadczenia emerytalnego – alarmuje prezes NRPiP.

Jak zapowiedziała Izba przygotuje dokładną analizę tych danych.

- Zderzymy te statystyki z tym, jak jest w innych krajach. Przygotujemy pogłębioną analizę, czy problemem są rzeczywiście te trudne warunki pracy - to znaczy większy wysiłek, bo jest nas mniej w systemie, więc musimy więcej pracować, żeby podołać wszystkim zadaniom – zadeklarowała.

Sprawdź: Ile zarabiają medycy? Lekarz, pielęgniarka, położna, dentysta. Jest raport o zarobkach medyków

Reforma szpitalnictwa. Gadomski: nie planujemy centralizacji

Opieka koordynowana w POZ. "Jesteśmy nieprzygotowani"

Protestujący medycy piszą do prezesa Kaczyńskiego. Co jeśli nie będzie odpowiedzi?

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum