PAP/Rynek Zdrowia | 15-01-2021 19:58

Piecha: dobrą decyzją okazało się to, że 50 proc. szczepionek przeznaczyliśmy na doszczepienia

Mamy przygotowaną pewną rezerwę; mam nadzieję, że mimo perturbacji z Pfizerem, uzupełnienie innymi szczepionkami pozwoli nam skutecznie zrealizować cały plan szczepień - powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS, były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha.

Były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha: - dobrą decyzją okazało się to, że 50 proc. szczepionek przeznaczyliśmy na doszczepienia.Fot. PTWP

Firma Pfizer, która odpowiada za dostarczenie części szczepionek do Polski oświadczyła, że chwilowo zmniejszy dostawy do Europy. Do sprawy odniósł się w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości Bolesław Piecha.

Przyznał, że "jest to informacja niepokojąca", ale jak wyjaśnił - chodzi o przestrojenie produkcji w fabryce Pfizera w Belgii, aby "z czasem zwiększyć produkcję szczepionek nawet do dwóch miliardów".

- Mamy jednak przygotowaną pewną rezerwę. Jeśli chodzi o szczepionkę Moderny, która dotrze pod koniec stycznia, to niestety nie będą to aż takie wielkości, jak w przypadki Pfizera - powiedział Piecha.

Podkreślił, że jest zapewniona kolejna dawka dla tych, którzy przyjęli już pierwszą.

- Mam nadzieję, że firma Pfizer szybko upora się ze zmianami i nie odczujemy tego w poważnej skali w ramach naszej mapy drogowej szczepień. Dobrą decyzją okazało się to, że 50 proc. szczepionek przeznaczyliśmy na doszczepienia - oświadczył Piecha.

W ocenie posła PiS dostawa szczepionki firmy AstraZeneca jest dopiero w planach.

Zwrócił uwagę, że "wszystkie decyzje dotyczące dopuszczenia produktu leczniczego, muszą być podpisane i sformalizowane przez Komisję Europejską".

Najpierw prace musi zakończyć Europejska Komisja Leków. Mam nadzieję, że dokona się to w krótkim czasie. Wtedy będzie można uzupełnić nasze zapasy szczepionką AstraZeneca. Nie należałoby spodziewać się tego w styczniu. Procedury sprawdzające bezpieczeństwo i skuteczność są bardzo rzetelne. Nikt nie będzie płacił ogromnych pieniędzy za produkt, który ma słabą wartość - powiedział były wiceminister zdrowia.

Zapewnił, że wszystkie szczepionki, które zostaną użyte w Polsce, są bezpieczne. Jak dodał, "szczepionki AstraZeneca i Moderny są prostsze pod względem logistycznym, bo nie wymagają bardzo niskich temperatur".

Wyjaśnił, że "gdyby okazało się, że szczepionka wejdzie bardzo szybko i dostalibyśmy znaczące jej ilości, to nie oduczylibyśmy w ogóle niedoborów wynikających ze zmian w produkcji Pfizera".