Pensje pielęgniarek są niesprawiedliwe. Pracownicy szpitala protestują

Autor: oprac. MP • Źródło: halogorlice.info, Rynek Zdrowia27 sierpnia 2021 11:01

Zarobki pielęgniarek wciąż budzą wątpliwości. - Różnice w pensjach są niesprawiedliwe - uważają pracownicy szpitala w Gorlicach. Winna jest - jak wskazują - ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, która obowiązuje od 1 lipca. W sprawie napisali list otwarty.

Zarobki pielęgniarek budzą wątpliwości. W Gorlicach medycy piszą list Fot. Shutterstock
  • Pracownicy szpitala w Gorlicach wystosowali list otwarty w sprawie "nierównego traktowania przez dyrekcję tamtejszej placówki części pielęgniarek i położnych"
  • Chodzi o pensje pielęgniarek i położnych wyliczane według nowej ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia
  • - Uważamy, że wprowadzony podział powoduje niepotrzebne rozłamy pomiędzy personelem mniej, a bardziej wykształconym - czytamy w liście
  • Pracownicy szpitala uważają, że różnicowanie pensji jest niesprawiedliwe dla pielęgniarek i położnych, które nie miały możliwości zdobycia tytułu zawodowego lub tytułu specjalisty

Różnice w wypłatach pielęgniarek są niesprawiedliwe. W szpitalu protestują

 Od 1 lipca obowiązuje ustawa o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Przepisy regulują nowe zasady, według których wyliczane są pensje medyków, określając ile minimalnie mogą zarabiać m.in. lekarze, pielęgniarki, diagności czy ratownicy medyczni.

Nowe prawo wywołało sporo kontrowersji zanim jeszcze weszło w życie, a gdy już zaczęło obowiązywać, zrodziło sporo problemów.

Na jeden z nich wskazują pracownicy Szpitala Specjalistycznego im. H. Klimontowicza w Gorlicach, którzy wystosowali list otwarty w sprawie nierównego traktowania przez dyrekcję tamtejszej placówki części pielęgniarek i położnych.

- Wejście w życie zmian ustawy z dnia 8 czerwca 2017 roku o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, wpłynęło na dotychczasowy sposób obliczania przez szpital wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych. Szpital, błędnie interpretując nowe przepisy, dzieli pielęgniarki i położne na trzy grupy zawodowe, opierając się o kryterium wykształcenia - wskazują w piśmie.

- Osoby posiadające tytuł zawodowy licencjat lub magister bądź tytuł specjalisty, otrzymują od dnia 1 lipca 2021 r. wyższe wynagrodzenia zasadnicze niż pielęgniarki i położne bez wspomnianych tytułów, pomimo wykonywania takich samych obowiązków pracowniczych - podnoszą pracownicy szpitala.

Szpital błędnie interpretuje przepisy? Dyrekcja odpowiada: takie są przepisy

Dyrekcja szpitala odpowiedziała pracownikom, tłumacząc, że ten podział wynika z przepisów.

„W czerwcu br. weszła w życie Ustawa o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników medycznych. I właśnie ten akt prawny zobowiązał wszystkie szpitale do ustalenia najniższego poziomu wynagrodzenia zasadniczego na określonym poziomie. I właśnie co do grupy zawodowej pielęgniarek i położnych najniższe wynagrodzenie zasadnicze w zależności od wykształcenia ustawa określa jednoznacznie w sposób następujący:

  • Pielęgniarki ze średnim wykształceniem –  3 773 zł
  • Pielęgniarki z tytułem licencjata lub magistra – 4 186 zł
  • Pielęgniarki z tytułem mgr i specjalizacją – 5 478 zł.

Tak duże zróżnicowanie, zwłaszcza pomiędzy przedostatnią i ostatnią kategorią było zaskoczeniem nie tylko dla pielęgniarek ale także dla dyrektorów szpitali. Szerokim echem odbiło się również zrównanie wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek ze średnim wykształceniem z wynagrodzeniem sekretarek medycznych, gdzie charakter i obciążenie pracą jest zupełnie inne.

Dyrektorzy szpitali zgadzają się z większością postulatów co do zbyt dużej różnicy minimalnej płacy zasadniczej  pomiędzy ostatnią grupą a pozostałymi" - czytamy w odpowiedzi dyrekcji cytowanej przez halogorlice.info.

Ustawa o wynagrodzeniach do zmianY?

- Postulowane podniesienie wynagrodzenia dla osób ze średnim wykształceniem do poziomu licencjata szpital musiałby pokryć z własnych środków, a jest to kwota ponad 1,5 mln zł, na którą szpital nie stać - wyjaśnia dyrekcja.

Dodając, że również podwyżka dla całego personelu niemedycznego musi zostać sfinansowana wyłącznie ze środków szpitala i jest to problem szpitali w całym kraju, wymagający rozwiązań systemowych.

- Mam nadzieje, że wszystkie sygnały płynące ze szpitali, jednostek służby zdrowia i związków zawodowych spowodują zmianę regulacji prawnych i bardziej sprawiedliwe określenie poziomów zróżnicowana płac zasadniczych pielęgniarek i położnych oraz oczywiście sfinansowanie tych zmian - cytuje serwis dyrekcję halogorlice.info.

Podwyżki w ochronie zdrowia. Nowa ustawa o minimalnych płacach wprowadziła zamieszanie

Przypomnijmy, że przed wprowadzeniem przepisów Ministerstwo Zdrowia przekonywało, że dzięki ustawie wynagrodzenia wzrosną. Tymczasem po pierwszej wypłacie według nowych wytycznych, pod artykułami Rynku Zdrowia, pojawiło się wiele komentarzy w sprawie wysokości podwyżek.

 - Szpital MSWIA - podstawa wynagrodzenia salowej od 1900 do 2400 brutto. Dodatki liczone są od podstawy, a to co brakuje do najniższej krajowej netto wyrównywane jest stażem i dyżurami świątecznymi, jeśli i tego jest mało to dodatkiem - komentowała pani Krystyna.

Czytaj więcej: Burza wokół minimalnych wynagrodzeń: "Różnice wyrównywane stażem i dyżurami"

Na zaskakujące kwoty nowych przelewów zwrócili uwagę również ratownicy medyczni. W niektórych przypadkach zamiast podwyżki, było to mniej niż za wcześniejszy miesiąc, kiedy jeszcze ustawa nie obowiązywała.

- Mam 150 zł mniej niż w czerwcu, przy tej samej liczbie godzin nocnych i weekendów – pisała pani Marta na profilu facebookowym OZZRM.

Czytaj więcej: Ratownicy medyczni pochwalili się zarobkami po rządowych podwyżkach. "Mam 150 zł mniej"

***

Publikujemy w całości list otwarty pracowników Szpitala Specjalistycznego im. H. Klimontowicza w Gorlicach

"My, pracownicy Szpitala Specjalistycznego im. H. Klimontowicza w Gorlicach, kierujemy ten list otwarty do opinii publicznej, celem zwrócenia uwagi na problem nierównego traktowania przez Szpital części pielęgniarek i położonych, zatrudnionych w Szpitalu.

Wejście w życie zmian ustawy z dnia 8 czerwca 2017 roku o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, wpłynęło na dotychczasowy sposób obliczania przez Szpital wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych. Szpital, błędnie interpretując nowe przepisy, dzieli pielęgniarki i położne na trzy grupy zawodowe, opierając się o kryterium wykształcenia. Osoby posiadające tytuł zawodowy licencjat lub magister bądź tytuł specjalisty, otrzymują od dnia 1 lipca 2021 r. wyższe wynagrodzenia zasadnicze niż pielęgniarki i położne bez wspomnianych tytułów, pomimo wykonywania takich samych obowiązków pracowniczych.

Powszechnie wiadomo, że wprowadzone zmiany budzą wiele kontrowersji w środowisku pracowników medycznych. Pojawiające się wątpliwości zostały wyjaśnione zarówno przez Narodowy Fundusz Zdrowia jak i Ministerstwo Zdrowia. Podmioty te jednoznacznie wskazały, że zmiana ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, nie uprawnia szpitali do różnicowania wysokości wynagrodzenia zasadniczego pracowników, którzy wykonują pracę jednakowej wartości. W dalszym ciągu obowiązują regulacje Kodeksu pracy, a wśród nich art. 18 (3c), zgodnie z którym pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości.

Nasz Szpital z niewiadomych względów nie respektuje wymienionego wyżej prawa. Przecież praca wykonywana przez pielęgniarkę po szkole medycznej, z kilkunastoletnim doświadczeniem, nie jest mniej wartościowa od tej samej pracy, wykonywanej przez pielęgniarkę posiadającą tytuł licencjat lub magister! Oczywiście trzeba uszanować trud części pracowników, włożony w zdobycie tytułu zawodowego, bądź tytułu specjalisty, ale uhonorowanie tego trudu powinno znaleźć wyraz w dodatkach do wynagrodzenia, a nie w wynagrodzeniu zasadniczym.

Niestety, wprowadzone przez Szpital zmiany, uderzają najmocniej w personel posiadający największe doświadczenie w sprawowaniu opieki nad pacjentami. Pielęgniarki i położne nieposiadające tytułu zawodowego licencjat lub magister, to najczęściej osoby, które wchodziły w zawód jeszcze w czasach, gdy studia licencjackie i magisterskie nie były powszechnie dostępne, a do podjęcia pracy wystarczające było ukończenie szkoły medycznej.

Uważamy, że wprowadzony podział powoduje niepotrzebne rozłamy pomiędzy personelem mniej a bardziej wykształconym, a nade wszystko jest niesprawiedliwy dla pielęgniarek i położnych, które nie miały możliwości zdobycia tytułu zawodowego lub tytułu specjalisty, a które od lat z zaangażowaniem i powołaniem służą pacjentom.

Liczymy na zmianę stanowiska Szpitala i zrównanie wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek i położnych, wykonujących pracę tej samej wartości oraz zaprzestanie różnicowania wynagrodzenia zasadniczego w oparciu o kryterium posiadania tytułu zawodowego lub tytułu specjalisty".

Pracownicy Szpitala

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum