Pandemia COVID-19 ogranicza część praw pacjentów, powinniśmy im to rekompensować

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 17 kwietnia 2020 05:56

Ograniczenie, wskutek pandemii koronawirusa, niektórych praw pacjentów możemy rekompensować chociażby umożliwiając kontakt telefoniczny z lekarzem, który porozmawia z bliskimi hospitalizowanej osoby, poinformuje w jakim jest stanie, wyjaśni, uspokoi - mówi Bartłomiej Łukasz Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta w wywiadzie dla Rynku Zdrowia.

Bartłomiej Ł. Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta w rozmowie z Rynkiem Zdrowia; FOT. PTWP

Rynek Zdrowia: - Organizacje pacjentów, m.in. onkologicznych, zwracają uwagę, że z powodu pandemii COVID-19 dostęp do niektórych świadczeń jest obecnie utrudniony. Czy te obawy znajdują odzwierciedlenie w statystykach dotyczących pytań, skarg i wniosków wpływających do Biura Rzecznika Praw Pacjenta?
Bartłomiej Łukasz Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta: - Oczywiście, takie pytania i sygnały do nas docierają. Jesteśmy w stałym kontakcie z organizacjami m.in. reprezentowanymi w Radzie Organizacji Pacjentów (utworzona została z inicjatywy RPP - przyp. red.), a nasz oddelegowany pracownik praktycznie codziennie rozmawia z tymi stowarzyszeniami, gromadzi przekazywane przez nie informacje. Kontaktujemy się także z organizacjami, których w Radzie jeszcze nie ma, ale mam nadzieję, że wkrótce do niej przystąpią.

W oparciu o zapotrzebowanie, apele i postulaty organizacji pacjentów onkologicznych - w ramach Telefonicznej Informacji Pacjenta, stworzonej wspólnie przez NFZ i RPP - realizujemy specjalny projekt właśnie dla osób z chorobami nowotworowymi. Kiedy dzwonią na naszą infolinię, zgłaszane problemy przejmują specjalnie dedykowani do tego zadania pracownicy Biura RPP, pytają, w jaki sposób mogliśmy pomóc w konkretnych przypadkach. Czasami wyjaśniamy pewne kwestie, udzielamy porad, ale zdarza się, że podejmujemy po takim telefonie interwencję.

Przykładem tej ostatniej sytuacji jest przypadek pacjenta, który miał przejść zaplanowany zabieg biopsji gruboigłowej, ale otrzymał z placówki informację, że ten zabieg jednak się nie zostanie przeprowadzony. Po naszej interwencji ta biopsja została wykonana.

Oczywiście zbieramy informacje ze strony różnych grup pacjentów, nie tylko onkologicznych. Staramy się, w miarę naszych możliwości, interweniować, ale także przekazujemy sygnały o systemowych problemach do Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Czy liczba pytań, skarg lub petycji wpływających do Biura RPP od początki marca, gdy pandemia koronawirusa dotarła do Polski, zwiększyła się w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami?
- Tak, ta liczba wzrosła w bardzo znaczącym stopniu. Obecnie obieramy tygodniowo ok. 6 tysięcy różnego rodzaju informacji, sygnałów, wniosków itp. To aż czterokrotnie więcej niż normalnie. Przed pandemią odbieraliśmy średnio ok. 300 telefonów dziennie, natomiast w szczytowym okresie pandemii mieliśmy ich ok. 1200.

Nie są to wyłącznie informacje dotyczące konkretnych problemów związanych z pandemią COVID-19. Część sygnałów była wyrazem ogólnego zaniepokojenia wynikającego z zupełnie nowej sytuacji nie tylko dla pacjentów, ale też dla systemu ochrony zdrowia i dla całego społeczeństwa.

- Czasami problemy pacjentów wynikają z braku odpowiedniej informacji, m.in. ze strony placówek medycznych, dotyczących na przykład zasad ograniczania udzielanych świadczeń. Niewiedza zaś staje się źródłem lęku i obaw. Czy do Biura RPP napływają też takie właśnie sygnały, świadczące o braku dobrej komunikacji w ochronie zdrowia?
- Tak, docierają do nas również tego typu pytania. Pacjenci informują nas, że na przykład placówka podstawowej opieki zdrowotnej nie odbiera telefonów, nie przekazuje żadnych informacji, a drzwi do niej są zamknięte. Tymczasem świadczeniodawca powinien powiadomić o zawieszeniu swojej działalności i zgłoszeniu tego do NFZ, w związku z czym pacjenci mogą udać do innego podmiotu, wskazanego w takiej informacji wraz z adresem i telefonem.

Pacjentom powinny też zostać udostępniane informacje dotyczące np. zamknięcia oddziału objętego kwarantanną z powodu podejrzenia zakażenia koronawirusem. Obecna sytuacja dla wszystkich jest bardzo trudna. W sytuacji zagrożenia koronawirusem niektóre prawa pacjentów, w tym chociażby do odwiedzin w szpitalach, są ograniczone.

Tym bardziej ważne jest teraz, aby te ograniczenia w jakiś sposób rekompensować pacjentom oraz ich rodzinom, chociażby właśnie poprzez pełną informację czy umożliwienie kontaktu telefonicznego, aby lekarz mógł porozmawiać z bliskimi hospitalizowanych pacjentów, powiedzieć w jakim są stanie, wyjaśnić, uspokoić.

- Jakich kwestii najczęściej dotyczą pytania zadawane za pośrednictwem Telefonicznej Informacji Pacjenta w Biurze RPP?
- Odpowiadając na duże zapotrzebowanie, od 18 kwietnia włącznie będziemy dyżurować również w soboty, w godz. od 8.00 do 18.00. Ponadto wznowiliśmy (po okresie niezbędnym na reorganizację techniczną) akcję „Łączy nas pacjent”, w ramach której przy telefonach dyżurują przedstawiciele organizacji pacjentów.

Problemy zgłaszane na naszą infolinię zmieniają się dynamicznie, choć jest pewna grupa sygnałów powtarzającą się dość regularnie. To na przykład: sygnały dotyczące niewystawania e-recept, ogromnych problemów z dodzwonieniem się do placówek ambulatoryjnej opieki specjalistycznej czy POZ, niemożność korzystania z teleporady medycznej, bo okazuje się, że część placówek w ogóle ich nie prowadzi.

Sporo pytań dotyczy też korzystania ze świadczeń zdrowotnych osób objętych kwarantanną. Generalnie, ok. 20 proc. pytań kierowanych na naszą infolinię związanych jest właśnie z kwarantanną, w tym czasem jej trwania, problemami z dodzwonieniem się do sanepidu, a także z możliwościami zmiany miejsca pobytu podczas kwarantanny. Jest też oczywiście grupa pytań dotycząca funkcjonowania szpitali w okresie pandemii, w tym przekładania terminów zabiegów.

Jest też oczywiście grupa pytań dotycząca funkcjonowania szpitali w okresie pandemii, w tym przekładania terminów zabiegów.

- Czy w takim natłoku problemów Biuro Rzecznika Praw Pacjenta jest w stanie skutecznie interweniować?
- Codziennie podejmujemy średnio kilkadziesiąt różnego rodzaju interwencji, staramy się pomóc we wszystkich zgłaszanych od nas sprawach. Czasami bezpośrednio dzwonimy do placówki, w części przypadków kontaktujemy się e-mailem. Rozmawiamy z sanepidem. Na bieżąco, codziennie wymieniamy się też informacjami z NFZ.

W przypadku trudnej sytuacji epidemiologicznej w 17 domach pomocy społecznej interweniowaliśmy u wojewodów. Zebraliśmy też informacje od wszystkich dyrektorów tych DPS-ów i przekazaliśmy zgromadzone uwagi wydziałom zdrowia poszczególnych urzędów wojewódzkich, marszałkom oraz starostom.

W zdecydowanej większości sytuacji udaje się nam się te różne problemy rozwiązywać w sposób zdalny.

***

Rzecznik Praw Pacjenta Barłomiej Łukasz Chmielowiec będzie jednym z prelegentów zdalnej debaty pt. „Pacjent beneficjentem i kreatorem systemu ochrony zdrowia" , która odbędzie się 24 czerwca 2020 r. w godz. 14.00-15.30.

Sesja obędzie się w ramach V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych Online.

Program sesji:
• Dbanie o własne zdrowie - prawo czy obowiązek obywateli?
• „Funduszowy” pacjent widmo. Ile nas dziś kosztuje?
• Czynniki społeczne i kulturowe determinujące społeczne zachowania prozdrowotne
• Jak wyzwalać zachowania prozdrowotne pracowników w firmie?

Więcej o V Kongresie Wyzwań Zdrowotnych Online, plan emisji najbliższych sesji i rejestracja - na stronie: www.hccongress.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum