PPOZ: zmiany w identyfikacji świadczeniobiorców to niepotrzebne koszty i biurokracja

Autor: PPOZ/Rynek Zdrowia • • 20 czerwca 2018 11:28

Projekt ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który przewiduje istotne zmiany w systemie identyfikacji świadczeniobiorców i potwierdzania ich prawa do świadczeń, budzi zastrzeżenia Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

PPOZ: zmiany w identyfikacji świadczeniobiorców to niepotrzebne koszty i biurokracja
Fot. archiwum

W uwagach przesłanych do MZ lekarze PPOZ negatywnie ocenili: ideę kosztownego wprowadzenia Kart Ubezpieczenia Zdrowotnego (KUZ) w sytuacji, gdy ma być to dokument tymczasowy; nałożenie na świadczeniodawcę obowiązku informowania NFZ o posługiwaniu się KUZ przez osobę nieuprawnioną; utrzymanie dotychczasowego rozwiązania jakim jest wadliwie działający systemu e-WUŚ oraz zmiany w procesie potwierdzania prawa do świadczeń.

Według projektu KUZ będzie też mogła służyć do „identyfikacji i uwierzytelniania w systemach informatycznych ochrony zdrowia”.

- Sprawne potwierdzanie prawa do świadczeń uzależnione więc będzie od wiarygodności publicznych systemów informatycznych (takich jak e-WUŚ), które nadal pozostawiają wiele do życzenia. (...) W takiej sytuacji pozostaje niewiadomą czy kiedykolwiek ZUS będzie wydolny w aktualizowaniu danych podatników - podkreślają świadczeniodawcy skupieni wokół PPOZ.

Dla części pacjentów Karta będzie mogła pełnić funkcję Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Karta ma być unieważniana przez NFZ w przypadku śmierci pacjenta, utraty albo uszkodzenia KUZ albo posługiwania się KUZ przez osobę nieuprawnioną. O ostatniej z tych sytuacji świadczeniodawca niezwłocznie informować ma NFZ.

- Ten ostatni obowiązek zwiększy tylko obciążenia po stronie świadczeniodawców - podkreślają lekarze PPOZ.

Wydawanie KUZ ma rozpocząć się nie później niż w 2020 r.. Projekt zakłada jednak, że w przyszłości Karta ma zostać zastąpiona przez dowód osobisty z warstwą elektroniczną bądź publiczną aplikację mobilną.

- W takiej sytuacji należy się spodziewać, że wiele osób nie będzie składać wniosków o wydanie Karty, lecz czekać będzie na wprowadzenie tych funkcjonalności. I tu pojawia się pytanie: na ile sensowne jest wprowadzanie kosztownego systemu kart elektronicznych (koszty NFZ przez 10 lat wynieść mają 586,64 mln zł) skoro Karty te mają zostać zastąpione w dalszej perspektywie przez aplikacje mobilne bądź dowody elektroniczne? - pytają lekarze PPOZ.

Zaznaczają ponadto, że "negatywnie ocenić należy uchylenie artykułu, który obecnie przewiduje, że do czasu wydania ubezpieczonemu karty ubezpieczenia zdrowotnego dowodem ubezpieczenia jest każdy dokument, który potwierdza uprawnienia do świadczeń, w szczególności dokument potwierdzający opłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne".

- Jeśli dojdzie do jego uchylenia, to niekwestionowany status dokumentów potwierdzających prawo do świadczeń będą mieć jedynie dokumenty wprost wymienione w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej: decyzja wójta (burmistrza, prezydenta), poświadczenie NFZ dla osoby uprawnionej na podstawie przepisów o koordynacji, czy dokument potwierdzający kwotę przekazanej emerytury lub renty, w tym w szczególności odcinek przekazu lub wyciąg. W przypadku pozostałych dokumentów ich niepewny status powodować będzie, że w razie negatywnej weryfikacji w systemie e-WUŚ świadczeniodawcy masowo pobierać będą oświadczenia o prawie do świadczeń. Spowoduje to zwiększenie obciążeń biurokratycznych po stronie świadczeniodawców i samych pacjentów - podsumowuje PPOZ.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum