PO i Nowoczesna: sieć szpitali = centralizacja zarządzania usługami medycznymi

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 28 czerwca 2017 12:43

Sieć szpitali to cofanie nas w rozwoju; to centralizacja zarządzania usługami medycznymi w kraju - przekonywała w środę posłanka Nowoczesnej Monika Rosa. Zauważyła, że do sieci nie wszedł niemal żaden szpital prywatny.

PO i Nowoczesna: sieć szpitali = centralizacja zarządzania usługami medycznymi
Opozycja nie ukrywa wątpliwości ws. równości dostępu do świadczeń zdrowotnych w sieci szpitali Fot. Fotolia (zdjęcie ilustracyjne)

Oddziały wojewódzkie NFZ opublikowały we wtorek listy placówek zakwalifikowanych do tzw. sieci szpitali. Będą one miały zagwarantowane finansowanie w ramach umowy z NFZ. Wykazy te będą obowiązywały od 1 października br. do 30 czerwca 2021 r.

Wykazy szpitali sieciowych zostały ogłoszone oddzielnie przez każdy z oddziałów NFZ. Przed publikacją list p.o. rzecznik NFZ Sylwia Wądrzyk zapewniała, że w sieci znajdą się szpitale "szczególnie istotne dla zapewnienia pacjentom równego dostępu do świadczeń zdrowotnych".

- Z pierwszego oglądu listy szpitali, które trafiły do sieci, większość szpitali publicznych do niej weszła, natomiast na różnym poziomie finansowania i też nie ze wszystkimi oddziałami. To znaczy, że różne szpitale będą miały różny poziom finansowania, a tym samym w różnych okresach czasu będą mogły dostarczać różnej jakości usługi medyczne - podkreśliła Rosa na konferencji prasowej w Sejmie.

Według Rosy wiele kontrowersji budzi fakt, iż niemal żaden szpital prywatny nie wszedł do sieci szpitali. - To oznacza, że placówki zdrowotne, które są już trwale zakorzenione na mapie zdrowotnej Polski, będą musiały walczyć w kontraktach o 9 proc. finansowania - mówiła.

Jak dodała, będą one walczyły razem z oddziałami i szpitalami, które nie weszły do sieci.

Zdaniem przewodniczącej klubu Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer zarówno cała ustawa o sieci szpitali jak i obecna sieć szpitali pokazuje, że jest to jedno "wielkie oszustwo". - Tak naprawdę to przerzucenie odpowiedzialności, którą ponosi minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, na samorządy. To od nich się oczekuje, że teraz znajdą dodatkowe środki - podkreśliła.

Według niej mamy do czynienia z sytuacją, w której będziemy mieli szpitale wojewódzkie jedynie na pierwszym poziomie finansowania, tak jak szpital wojewódzki w Skierniewicach, oraz szpitale powiatowe, które mają drugi poziom dofinansowania, prawdopodobnie ze względu na wpływy polityczne polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Podstawą finansowania szpitali, które znalazły się w sieci, będzie ryczałt. Jego wysokość wylicza się na podstawie liczby i struktury sprawozdanych w poprzednim okresie świadczeń. W pierwszym kwartale funkcjonowania sieci brane są pod uwagę świadczenia wykonane przez szpital w 2015 roku (ale według ceny obowiązującej w dniu wejścia w życie sieci). Ryczałt jest wyliczony według wzoru określonego w rozporządzeniu, który jest jednakowy dla wszystkich szpitali.

Dodatkowo odrębnie finansowane będą świadczenia szczególnie istotne z punktu widzenia potrzeb pacjentów, np. odbieranie porodów, udzielanie pomocy w razie zawałów serca, programy lekowe, endoprotezy stawu biodrowego i kolanowego czy świadczenia związane z leczeniem onkologicznym.

Ministerstwo Zdrowia przekonywało, że wprowadzenie sieci szpitali zapewni pacjentom lepszy dostęp do poradni przyszpitalnych oraz skróci kolejki na SOR-ach i w izbach przyjęć. Placówki zakwalifikowane do sieci mają zapewniać pacjentom kompleksową opiekę, np. rehabilitację po wyjściu ze szpitala.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum