Otyły=chory

Autor: SA, Dziennik Gazata Prawna/Rynek Zdrowia • • 05 lutego 2010 10:15

Otyłość, będąca skutkiem serwowania tzw. śmieciowej żywności i siedzącego trybu życia, zagraża zdrowotnym budżetom.

Z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku wynika, ponad połowa dorosłych Polaków waży za dużo i

Otyłych coraz więcej. 25-30 proc. tajwańskich dzieci jest otyłych. Na chorobliwą nadwagę cierpi też 60 mln mieszkańców Indii. Podobnie jest w Chinach. Z badań tamtejszych naukowców wynika, że żyje tam ponad 210 mln osób, których waga jest już chorobą. Prognozy są wyjątkowo pesymistyczne: w 2020 r. w Chinach będzie żyło więcej otyłych ludzi niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie aż 64 proc. dorosłej populacji Ameryki ma nadwagę lub jest otyłych.

W Polsce co drugi obywatel chodzi z kilku- lub kilkudziesięciokilogramowym dodatkowym bagażem tłuszczu. Wskaźnik otyłości od 1970 roku wzrósł dziesięciokrotnie. Z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku wynika, ponad połowa dorosłych Polaków waży za dużo i co gorsza, ten wskaźnik nie maleje. Podobnie jak w Wielkiej Brytanii, statystyki rosną dzięki mężczyznom. Jeśli w 1997 roku 54 proc. z nich miało nadwagę lub otyłość, to obecnie prawie 60. W przypadku kobiet wskaźnik ten utrzymuje się na poziomie 48 proc.

Lepiej niż w Polsce jest np. w Danii, gdzie że 40 proc. mężczyzn i 27 proc. kobiet ma nadwagę, a prawie 12 proc. przedstawicieli obu płci cierpi na otyłość.

Otyłość lub nadwagę ma też ponad 13 proc. polskich dziewcząt i 11 proc. chłopców w wieku dziewięciu lat, wynika z badań Polskiego Naukowego Towarzystwa Otyłości i Przemiany Materii. Dane te są porównywalne z brytyjskimi, choć u polskich dzieci nieco rzadziej stwierdza się nadwagę. Tymczasem sposób odżywiania i tryb życia sprawił, że , np. cukrzyca i miażdżyca były chorobami, na które jeszcze nie tak dawno zapadali tylko starsi ludzie, a obecnie zapadają coraz częściej także dzieci.

Otyłość, która jest powodem wielu chorób, zaczęła zagrażać zdrowotnym budżetom. Leczenie nowotworów, chorób układu krążenia czy cukrzycy jest kosztowne. Koszt leczenia np. otyłego pacjenta chorego na cukrzycę jest kilkakrotnie wyższy niż cukrzyka o wadze normalnej.

Rządy wielu krajów coraz częściej zastanawiają się więc, jak położyć kres pladze otyłości. Ministerstwo Zdrowia Tajwanu zaproponowało, by już w przyszłym roku „śmieciowe jedzenie”, czyli gazowane napoje, batony, ciastka, chipsy i fast foody, obłożyć dodatkowym podatkiem, z którego wpływy zostałyby przeznaczone na leczenie chorób wywołanych otyłością.

Do wprowadzenia takich opłat przymierza się też Rumunia. Reszta świata na razie nie reaguje, chociaż wydaje coraz więcej pieniędzy na leczenie skutków otyłości. Brytyjczycy policzyli, że w 2050 r. walka z otyłością pochłonie 45 mld funtów i podjęli próbę wprowadzenia czekoladowego podatku, ale nie powiodła się.

A potrzeba tak niewiele, by plagi uniknąć. Wystarczy zrezygnować z przekarmiania niemowląt, a później tuczenia dzieci jedzeniem z fast foodów i czipsami, zapijanymi słodzonymi napojami. I nie ograniczać dzieciom możliwość aktywności fizycznej, pozwalając na siedzenie wyłącznie przed kompurerami, za sprawą których dzieci praktycznie nie opuszczają domów. W Polsce Główny Inspektorat Sanitarny organizuje kampanie wśród gimnazjalistów na temat zdrowego trybu odżywiania sie i stylu zycia, o czym pisał niedawno portal rynekzdrowia.pl. To jednak za mało, by wykorzenić złe nawyki.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum