Postrzeganie otyłości jako defektu estetycznego to błąd. "Popełniają go i chorzy, i lekarze"

Autor: oprac. MP • Źródło: Rynek Zdrowia/Mat. prasowe28 września 2022 20:00

O otyłości mówi się dużo, ale w kontekście wyglądu, a nie zdrowia i statystyk, natomiast sytuacja jest zła - przestrzegają eksperci.  Lekarze ze Szpitala Specjalistycznego w Brzezinach zorganizowali "Dzień z bariatrią".

Postrzeganie otyłości jako defektu estetycznego to błąd. "Popełniają go i chorzy, i lekarze"
  • Otyłość jest przewlekłą chorobą, którą widać gołym okiem. Mimo to jej rozpoznanie jest wciąż na niskim poziomie
  • Przede wszystkim wynika to z błędnego postrzegania otyłości jako defektu estetycznego. Ten błąd popełniają i chorzy, i lekarze - tłumaczą eksperci
  • Lekarze ze Szpitala Specjalistycznego w Brzezinach i Radomskim Centrum Rodziny zorganizowali dla pacjentów i specjalistów POZ "Dzień z bariatrią"

Otyłość. "Dzień z bariatrią" w Specjalistycznym Szpitalu w Brzezinach

- W krajach Unii Europejskiej 53 proc. osób ma nadmierną masę ciała, natomiast w Polsce o 5 proc. więcej, tj. 58 proc.. 3 lata temu takich osób było mniej. W województwie łódzkim statystyki są naprawdę niepokojące, aż 70 proc. mężczyzn ma nadmierną masę ciała. Ponadto muszę podkreślić, że polskie dzieci tyją najszybciej spośród dzieci wszystkich krajów europejskich - powiedział na konferencji prasowej specjalista chirurgii bariatrycznej
dr Mateusz Kamiński ze Szpitala Specjalistycznego w Brzezinach - ośrodka partnerskiego kampanii społecznej wspierającej leczenie otyłości „W Nowym Kształcie”.

Wokół choroby otyłościowej narosło wiele krzywdzących mitów, powtarzanych też przez lekarzy rodzinnych. Wynika to z niewiedzy na temat mechanizmów jej powstawania i złożoności leczenia. Lekarze rodzinni mogą realnie wpłynąć na poprawę sytuacji chorych. 

- Lekarz Rodzinny rozpoczyna cały proces leczenia otyłości, ma podstawową przewagę w procesie diagnostyki i leczenia - częsty bezpośredni kontakt i relacje osobiste pomiędzy chorym i jego rodziną - pozwala to na uzyskanie wielu pożytecznych  informacji np. nawyków żywieniowych nałogów,  które  wpływają na proces oraz nieustaną kontrolę nad procesem leczenia, czy też przestrzegania zaleceń. Ograniczeniem dla POZ jest ograniczony dostęp do procedur diagnostycznych i koszyka badań - podkreślił dr Paweł Kowalczyk z Radomskiego Centrum Rodziny, współorganizatora dnia bariatrycznego.

Błędnego postrzeganie otyłości jako defektu estetycznego

Konsekwencją bagatelizowania prawdziwego wymiaru otyłości jest osamotnienie pacjentów, dlaczego tak ważne są programy edukacyjne.

- Pragnę zwrócić uwagę naszym pacjentom, że lekarze zawsze stoją po tej samej stronie barykady co oni, dlatego ważna jest współpraca na linii pacjent-lekarz - powiedział dr Paweł Czekalski, Prezes Okręgowej Izby Lekarskiej, która objęła wydarzenie patronatem.

- Liczba zaangażowanych instytucji w dzisiejszy dzień bariatryczny potwierdza, że pacjenci w Brzezinach i okolicach nie są osamotnieni. Cieszymy się, że szpital w Brzezinach zorganizował lokalne wydarzenie na żywo z pacjentami i lekarzami, a my w ramach kampanii „W Nowym Kształcie” możemy wspierać lekarzy w tej inicjatywie. Wierzymy, że każde spotkanie na żywo to krok ku zmianie postaw i poprawie leczenia choroby otyłościowej - potwierdził Marek Kustosz, Prezes Instytutu Człowieka Świadomego.

Leczenie chirurgiczne jest obecnie, mimo inwazyjności, najskuteczniejszą metodą leczenia otyłości olbrzymiej. Często jest to właściwie ostatnia szansa dla pacjenta.

- Operacje bariatryczne wykonujemy od 2004 roku, w Specjalistycznym Szpitalu w Brzezinach od roku 2019. Zoperowaliśmy ok. 2500 pacjentów - powiedział dr Przemysław Janczak, chirurg bariatra.

- Posiadamy certyfikat umiejętności Sekcji Chirurgii Metabolicznej
i Bariatrycznej Towarzystwa Chirurgów Polskich, spośród nielicznego grona ośrodków leczenia otyłości - dodał.

- Nasi pacjenci mają zapewnioną kompleksową opiekę specjalistów, cały zespół, który zajmuje się pacjentem: chirurgów, dietetyka, psychologa, fizjoterapeutę oraz pielęgniarki bariatryczne - potwierdziła Aleksandra Wnuk, wiceprezes szpitala.

"Pacjenci z otyłością mimo nadmiernej masy ciała, często są niedożywieni"

Rozwiania wymaga jeden z mitów, który narósł wokół bariatrii, a mianowicie, że to droga na skróty. Otóż leczenie chirurgiczne wymaga kilkumiesięcznego przygotowania żywieniowego, fizjoterapeutycznego i nie rzadko psychologicznego.

- Po kwalifikacji do zabiegu dietetyk przygotowuje pacjenta żywieniowo, jest to podstawa edukacyjna, zwłaszcza, że pacjenci z otyłością mimo nadmiernej masy ciała, często są niedożywieni - powiedziała dietetyczka kliniczna Izabela Nowak, na co dzień pracująca w szpitalu z pacjentami bariatrycznymi.

- Im pacjent lepiej się przygotuje do operacji, tym większa pewność, że osiągnie bardzo dobry oraz trwały efekt redukcji masy ciała. Operacja nie jest cudem, ona nie zapewni chudnięcia, jeśli pacjent nie będzie współpracował i trzymał się zaleceń - potwierdził dr Janczak

Kolejny mit to wątpliwe bezpieczeństwo chirurgii bariatrycznej. Jest to duża operacja, ale wykonywana laparoskopowo, a profil bezpieczeństwa jest wysoki, porównywalny do zabiegu wycięcia pęcherzyka żółciowego - wyjaśnił dr Janczak.

Wielu pacjentów zadaje sobie pytanie ile schudnę. - O sukcesie może mówić wówczas kiedy pacjent traci 75 proc. nadwagi. Patrząc na współczynnik masy ciała BMI, większość pacjentów wchodzi na tzw. zielone pole, czyli osiąga prawidłowe BMI. Większość naszych pacjentów osiąga sukces wieloletni i trwały - powiedział dr Przemysław Janczak.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum