JW/Rynek Zdrowia | 12-09-2019 14:07

Opieka stomatologiczna uczniów tylko na papierze?

Według Naczelnej Rady Lekarskiej niespełna 7 tys. umów stomatologicznych zawartych z NFZ wobec 34 tys. szkół nie daje szans, by ustawa o opiece zdrowotnej nad uczniami, która w czwartek (12 września) wchodzi w życie, rozwiązała problemy opieki stomatologicznej.

Fot. Fotolia

- To, czy w szkołach będą stomatolodzy, w dużym stopniu zależy od samorządów, bo my dofinansowujemy wyposażenie gabinetów - odpiera ewentualnie zarzuty minister zdrowia.

Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, wiele samorządów jest dopiero na etapie poszukiwania chętnych do zawarcia porozumienia o objęcie uczniów opieką stomatologiczną - często z mizernym skutkiem. Stomatolodzy tłumaczą, że objęcie opieką stomatologiczną uczniów wymaga dodatkowych nakładów finansowych i zgodnie z zapowiedzią resortu zdrowia czekają na zwiększone kontrakty NFZ.

"Komisja Stomatologiczna NRL z niepokojem stwierdza brak należytego dialogu pomiędzy organami władzy publicznej, a przedstawicielami środowiska lekarzy dentystów w sprawach dotyczących organizacji świadczeń publicznych w zakresie leczenia stomatologicznego. Praktycznie bez odpowiedzi pozostaje skierowany do NFZ cały szereg wystąpień NRL dotyczących zasad wykonywania umów, w tym niezbędnego dostosowania do współczesnych standardów tabeli wyceny punktowej procedur" - czytamy w serwisie infodent24.pl.

Czytaj: Dentysta w szkole: bez pieniędzy, bez kadry, bez sensu?

Jak zauważa NRL, uprawnienie uczniów szkół, które zdołają zawrzeć porozumienie z placówką stomatologiczną, do świadczeń udzielanych poza kolejnością w konfrontacji z brakiem takiego uprawnienia uczniów szkół nieposiadających porozumienia, rodzi uzasadnione obawy co do zachowania zasady równego dostępu do świadczeń.

Z kolei Łukasz Szumowski w Radiowej Jedynce podkreślił, że to, czy gabinety stomatologiczne będą we wszystkich szkołach, jest "w dużym stopniu zależne od samorządów, bo my dofinansowujemy wyposażenie gabinetów stomatologicznych". Natomiast szkoła i samorząd powinny znaleźć pomieszczenie na gabinet stomatologiczny, który będzie miał podpisany kontrakt z NFZ.

- Nawet jeżeli takiego gabinetu nie ma w szkole, to każda szkoła ma przypisany gabinet stomatologiczny w swoim najbliższym otoczeniu i tam NFZ płaci za opiekę nad dziećmi z danej szkoły - podkreślił.

Szumowski dodał, że do szkół znajdujących się daleko od gabinetów stomatologicznych, mogą dojeżdżać dentobusy. - Cieszą się ogromnym powodzeniem. (...) Okazuje się, że trasy dentobusów są zabukowane naprawdę z dużym wyprzedzeniem - powiedział.

Obowiązująca od czwartku (12 września) ustawa o opiece zdrowotnej nad uczniami wprowadza m.in. obowiązek zapewnienia uczniom możliwości korzystania z opieki stomatologicznej. Jeśli w szkole nie ma gabinetu dentystycznego, organ ją prowadzący zawiera porozumienie z gabinetem zewnętrznym udzielającym świadczeń stomatologicznych dla dzieci.

Uzupełniającym sposobem zapewnienia dzieciom dostępności do świadczeń stomatologicznych są dentobusy. W 2017 r. Ministerstwo Zdrowia kupiło 16 dentobusów, które dojeżdżają do mniejszych miejscowości, w których dzieci i młodzież mają utrudniony dostęp do stomatologa. Według danych NFZ w 2018 r. ze świadczeń w dentobusach skorzystało prawie 34 tys. dzieci i młodzieży, a w I kwartale 2019 r. - ponad 18 tysięcy.