Opieka koordynowana w POZ: realizacja w wielu placówkach niemożliwa. Umowy nie są podpisywane

Autor: Jacek Janik • Źródło: Rynek Zdrowia03 października 2022 16:30

1 października weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia poszerzające koszyk świadczeń gwarantowanych w przychodniach o tzw. opiekę koordynowaną. Według ankiety przeprowadzonej przez Porozumienie Zielonogórskie wśród członków Federacji aż 80 proc. przychodni nie jest na to gotowych. Do tej pory jednak Narodowy Fundusz Zdrowia nie podpisał jeszcze odpowiednich umów, nawet z tymi przychodniami, które są przygotowane.

Opieka koordynowana w POZ: realizacja w wielu placówkach niemożliwa. Umowy nie są podpisywane
Z pięciu placówek POZ tylko cztery są przygotowane na wdrożenie opieki koordynowanej. Fot. AdobeStock
  • 1 października weszło w życie rozporządzenie dotyczące opieki koordynowanej w POZ. Jak do teg pory nie podpisano jednak żadnej umowy NFZ z lekarzami rodzinnymi w tym zakresie
  • Jak informuje Rynek Zdrowia Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego, aż 4 na 5 POZ na razie nie zamierza wprowadzać opieki koordynowanej w swoich placówkach
  • Te nieliczne placówki POZ, które są przygotowane na wdrożenie procedur w zakresie opieki koordynowanej, najwcześniej będą je udostępniać pacjentom od listopada
  • Głównym problemem związanym z przystąpieniem do realizacji opieki koordynowanej w większości placówek POZ jest obawa lekarzy rodzinnych, że nie będą w stanie zabezpieczyć opieki specjalistycznej pacjentom, zwłaszcza w małych praktykach

Od 1 października opieka koordynowana w POZ. "Nie da się tego zrealizować"

Jeszcze we wrześniu w czasie obrad Rady Powiatów i Zarządu Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia, przedstawiciele regionalni i powiatowi negatywnie zaopiniowali rozporządzenie Ministra Zdrowia, rozszerzające koszyk świadczeń gwarantowanych w POZ o opiekę koordynowaną. Jednogłośnie wskazali, że nie widzą możliwości przystąpienia do realizacji tego zadania, na warunkach przedstawionych przez Ministerstwo Zdrowia i NFZ.

Podczas dokładnej analizy uczestnicy zwrócili uwagę na brak możliwości przystąpienia do nowego zadania, i to z wielu przyczyn. Za najważniejsze uznano braki kadrowe, braki lokalowe, dodatkowe obowiązki administracyjno-sprawozdawcze (nieznane w szczegółach), możliwości kadrowe specjalistów (między innymi brak dietetyków), zaniżone wyceny w zakresie diagnostyki wymaganej do koordynacji, niskie wyceny świadczeń, a także kredytowanie wykonanych badań i konsultacji (do ewentualnego dalszego rozliczenia przez NFZ).

- Opieka koordynowana w praktyce oznaczałaby, że lekarze rodzinni mają być gwarantem nieskrępowanej, bezpłatnej dostępności do najważniejszych specjalistów - kardiologa, pulmonologa, diabetologa, endokrynologa, alergologa i do niektórych badań diagnostycznych, np. badań holterowskich, echokardiografii, a nawet biopsji cienkoigłowej tarczycy - mówi prezes PPOZ Bożena Janicka.

Dodaje: - Mało tego. Za porady u specjalistów i za zlecone badania lekarze rodzinni mają zapłacić z własnych środków. NFZ, dopiero po złożeniu przez nich drobiazgowych sprawozdań (w tym informatycznych), zrefundowałoby im poniesione koszty, ale tylko do wysokości kwot wymienionych w zarządzeniu, które znacząco odbiegają od cen rynkowych. Każdy, kto choć raz był zmuszony skorzystać z konsultacji kardiologa czy wykonać badanie echokardiograficzne dobrze wie, że takie badania są co najmniej dwa razy droższe - wyjaśnia dr Janicka.

Lekarze rodzinni zamiast specjalistów?

Lekarze zrzeszeni w PPOZ przekonują, że opieki koordynowanej w chwili obecnej nie da się zorganizować. I to nie z powodu złej woli medyków rodzinnych, tylko ze względu na coraz poważniejszą absencję lekarzy specjalistów w systemie publicznej ochrony zdrowia.

- W wielu powiatach Wielkopolski żaden z praktykujących lekarzy specjalistów nie ma podpisanej umowy z NFZ. Lekarze ci przeszli do sektora prywatnego i nie są zainteresowani opieką koordynowaną, ponieważ na wizytę w ich gabinetach prywatnych pacjenci oczekują w kilkutygodniowych kolejkach. Podobnie jest w zakresie dostępności do dietetyków, czy też innych wymaganych dla realizacji badań diagnostycznych - wyjaśniają.

- Być może patrząc zza urzędniczego biurka w Warszawie, na barki podstawowej opieki zdrowotnej da się nałożyć jeszcze wiele nowych zadań, ponieważ leżą w niej niezmierzone pokłady rezerw, ale tak naprawdę rzeczywistość skrzeczy. Żadna z wielkopolskich placówek POZ nie zrealizuje opieki koordynowanej. Politycznego sukcesu resort zdrowia nie odtrąbi - podkreślają lekarze PPOZ.

"Reformę trzeba robić z ludźmi, czego prezes NFZ i minister nie robią"

Jak przekazuje nam prezes Janicka, w czwartek (to kolejny, przekładany termin) mają się odbyć rozmowy PPOZ z NFZ, których tematem ma być między innymi opieka koordynowana, budżet powierzony, kwestie finansowe i kontroli w NFZ.

- Przygotowaliśmy szereg pytań dotyczących opieki koordynowanej. Dzisiaj jest ich więcej niż jakikolwiek wiadomych w zakresie jej realizacji. Widać, że to wszystko układali ludzie zza biurka, którzy nie znają realiów podstawowej opieki zdrowotnej. Niestety pan minister zrezygnował z wiedzy lekarzy na tzw. "dole" i oparł się na wiedzy urzędników - mówi prezes PPOZ.

Dodaje: - Jeżeli mamy coś naprawiać, to przede wszystkim powinna być chęć rozmowy ze strony ministerstwa i NFZ. Niestety, tego nie widać i raczej to my, a nie resort zdrowia, chcemy pomóc w jakiś sposób pacjentom.

Jak podkreśla prezes Janicka, wiele wątpliwości budzą propozycje finansowe w zakresie opieki koordynowanej w kontekście warunków rynkowych.

- To skazuje na niepowodzenie całe przedsięwzięcie. W Wielkopolsce w granicach 90 procent AOS-y są prywatne i ci ludzie nie zrezygnują ze swojej działalności na rzecz współpracy z POZ tylko dlatego, że pan minister wydał rozporządzenie. Reformę trzeba robić z ludźmi, czego prezes NFZ i minister nie robią. Nie wystarczy zapisać coś w zarządzeniu. Trzeba mieć ludzi, którzy to zrealizują i przeznaczyć na to odpowiednie środki - podkreśla Bożena Janicka.

Cztery na pięć poradni nie chcą wchodzić w opiekę koordynowaną

Federacja Porozumienie Zielonogórskie opublikowało wyniki ankiety, dotyczącej wprowadzenia opieki koordynowanej w POZ, którą przeprowadziło wśród swoich członków. Wynika z niej, że prawie 80 proc. przychodni nie jest gotowych w tak szybkim tempie podjąć się realizacji opieki koordynowanej w swoich placówkach.

- Ankieta wykazała brak gotowości do wdrożenia opieki koordynowanej w sferze mentalnej. Ankietowani uważają, że nie będą w stanie sprostać infrastrukturalnie tym wyzwaniom. Głównym problemem jest to, że świadczeniodawcy nie będą w stanie zabezpieczyć opieki specjalistycznej pacjentom, zwłaszcza w małych praktykach, oddalonych od centrów specjalistycznych - mówi Jacek Krajewski, prezes PZ.

Dodaje: - Analizując ankietę widzimy, że robiona w pośpiechu zmiana, nawet jeżeli jest w dobrym kierunku - bo co do jej idei w pełni się zgadzamy - przy tak skąpej informacji dla tych, którzy mają ją realizować powoduje, że wiele osób stwierdza, iż nie wejdzie w te rozwiązania, bo ich nie zna, nie zna procedur związanych z wdrażaniem i realizacją nowych rozwiązań. To jednak nie wyklucza tego, że w przyszłości, kiedy procedury staną się jaśniejsze, przychodnie zabezpieczą się w odpowiednią infrastrukturę, ci którzy mówią dzisiaj "nie", nie skorzystają z wejścia w te rozwiązania.

Jak zauważa prezes Krajewski, o ile błędy w systemach informatycznych można poprawić, to przerzucenie odpowiedzialności za zapewnienie opieki specjalistycznej na lekarzy rodzinnych stanowi podstawową obawę lekarzy POZ.

- Ja bym jednak jeszcze opieki koordynowanej nie skreślał. Będziemy się spotykać i rozmawiać na jej temat z przedstawicielami NFZ. Są rzeczy do poprawienia i wiele zależy od tego, jak będziemy rozmawiać i czy dojdziemy do kompromisu w zakresie warunków współpracy. Jesteśmy, jak powiedziałem wcześniej, zgodni co do tego, że pomysł jest dobry, idea słuszna, ale nad jej wdrożeniem w POZ trzeba będzie się jeszcze pochylić - mówi prezes Krajewski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum