Opieka koordynowana w POZ na razie tylko na „papierze”

Autorzy: Jacek Janik; Katarzyna Mieczkowska • Źródło: Rynek Zdrowia01 listopada 2021 14:00

W ramach XVII Forum Rynku Zdrowia odbyła się sesja pt. „Podstawowa opieka zdrowotna – o zmianach zapowiadanych i wdrażanych”. Jej goście dyskutowali między innymi o wprowadzonej od 1 października (na razie „na papierze”) koordynowanej opiece w POZ oraz pozakapitacyjnych sposobach rozliczania gabinetów lekarzy rodzinnych.

Opieka koordynowana w POZ, która "weszła" w życie 1 października na razie pozostaje jedynie "na papierze". Fot. Shutterstock
  • - Jesteśmy nieprzygotowani do procesu wprowadzania opieki koordynowanej w POZ w Polsce – podkreśla dr Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie
  • 40 podmiotów biorących udział w pilotażu POZ Plus i ich doświadczenie to zaledwie kropla w morzu. Kontraktów i świadczeniodawców jest ponad 6 200 a miejsc udzielania świadczeń około 10 tys. Wprowadzenie wszędzie opieki koordynowanej zatem musi być długotrwałym procesem – podkreśla prezes PZ
  • W 40 podmiotach, które brały udział w pilotażu POZ Plus, mogło to zafunkcjonować, bo środki finansowe na to przeznaczone były znaczące. Dzisiaj tych środków po prostu nie ma – mówiła Bożena Janicka, prezes PPOZ
  • Zdaniem wiceprezesa Artura Prusaczyka model opieki koordynowanej jest jeden, odmienne są natomiast sposoby jego wdrażania. Już dzisiaj powinniśmy się umówić na korektę jej wdrażania i realizacji, pod warunkiem ta korekta musi być systematyczna i planowa
  • - Płatnik z regulatorem stoją z boku i nie przejmują się tym, co robimy. Oni w ogóle nie przygotowali się do opieki koordynowanej. Ustawa mówi, że będą narzędzia. Gdzie są? – pytał dr Tomasz Zieliński

Eksperci rekomendują, prezes NFZ robi po swojemu

Zespół do spraw zmian w Podstawowej Opiece Zdrowotnej został powołany przez Ministra Zdrowia na początku lipca. Jak wyjaśniała dr hab. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, prezes zarządu głównego Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej, kierownik Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej, Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, jego głównym zadaniem jest zarekomendowanie ministrowi zdrowia między innymi koncepcji zmian w POZ w kontekście wdrożenia opieki koordynowanej a także tych dotyczących finansowania podstawowej opieki – odejście od „czystej” stawki kapitacyjnej w stronę zróżnicowanej płatności zależnej od różnych wskaźników zadaniowych.

- Od momentu powołania zespołu prace są bardzo intensywne. Ciąży na nas duże odium presji czasu. Musieliśmy zaproponować rozwiązania w zakresie opieki koordynowanej w podstawowej opiece zdrowotnej, która weszła w życie od 1 października. Obecnie jesteśmy na tym etapie i opracowujemy dalsze rozwiązania, które mają być z kolei wdrożone od 1 stycznia. Wykorzystując doświadczenia pilotażu POZ Plus opracowujemy rekomendacje, które mogą być zaimplantowane w całym systemie mówiła dr hab. Agnieszka Mastalerz -Migas, przewodnicząca zespołu ds. zmian w POZ.

Jak podkreślał dr Tomasz Zieliński, wiceprezes Federacji Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie, kiedy zespół ds. zmian w POZ rozpoczął swoje prace nie można było jeszcze analizować wniosków płynących z pilotażu POZ Plus, bo pilotaż… jeszcze trwał. Mają zostać opracowane dopiero niebawem.

- Władza podjęła decyzję o wdrażaniu pierwszych elementów opieki koordynowanej zanim pojawiły się wnioski z pilotażu POZ Plus. To zdecydowanie za wcześnie. Po to się robi pilotaż - żeby móc wyciągnąć z niego wnioski i z tego skorzystać – mówił dr Zieliński.

Jak podkreślał, że nawet to co w ramach zespołu zostało uznane za bezsporne – wdrożenie koordynatora w POZ – osoby, która miała pomóc pacjentowi – pomimo rekomendacji przyjętej przez cały zespół, to co zostało zapisane w zarządzeniu 160/20212 prezesa NFZ zupełnie nie odzwierciedliło tych ustaleń.

Jesteśmy nieprzygotowani do wprowadzenia opieki koordynowanej w POZ

Jesteśmy nieprzygotowani do procesu wprowadzania opieki koordynowanej w POZ w Polsce – podkreślał dr Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie

- Doświadczenia POZ Plus pokazały, gdzie są mocne strony koordynacji, co można poprawić a co się nie nadaje do upowszechnienia. Widzimy także, że nie wszędzie i nie wszystkie placówki mogą robić to co te które zaangażowały się w POZ Plus. Modele koordynacji mogą być różne. Powinny być tworzone i pilotowane także takie które są kierowane także do mniejszych jednostek, które mają słabsze przygotowanie w infrastruktury do realizacji opieki koordynowanej

Zdaniem dr Krajewskiego, po miesiącach walki z Covid-19, wizja wprowadzenia od 1 października opieki koordynowanej w podstawowej opiece zdrowotnej w całej Polsce się oddaliła.

- Data wejścia jej w życie nie została zmieniona. Powstało zarządzenie 160/2021, które oceniam niepozytywnie, zwłaszcza o wycenę pracy koordynatora. Przede wszystkim problemem jest brak kadr. Jeśli chcemy wprowadzić koordynatora to musimy znaleźć osobę nieprzypadkową. Na pewno też nie możemy mówić o tym, żeby wykorzystać już pracujący personel w POZ-tach personel, bo jest on bardzo mocno obciążony i nie jest w stanie wziąć na siebie dodatkowych obowiązków – mówił dr Krajewski.

Wskazywał, że konieczna jest edukacja w zakresie koordynacji a 40 podmiotów biorących udział w pilotażu POZ Plus i ich doświadczenie to zaledwie kropla w morzu.

- Kontraktów i świadczeniodawców jest ponad 6 200 a miejsc udzielania świadczeń około 10 tys. Aby wszędzie wprowadzić opiekę koordynowaną to tytaniczna praca, która musi być długotrwałym procesem. Zaczynamy ogromny wysiłek, ale nie można tego zrobić bez pieniędzy, bez kadry i doświadczeń. Wygląda to bardzo kiepsko. Jeżeli zwycięży zdrowy rozsądek – to będziemy to realizować etapowo, fakultatywnie i kiedy będą do tego kadrowo przygotowane – podkreślał prezes PZ.

Dodał: - Jeżeli do procesu wprowadzania koordynacji przystąpi placówka nieprzygotowana to odczuje negatywne konsekwencje, ale przede wszystkim ucierpi na tym pacjent.

Brak kadr i pieniędzy

- Pierwszą rzeczą jakiej oczekiwaliśmy to analiza pilnych potrzeb w podstawowej opiece zdrowotnej. W niej opieka koordynowana nie wiadomo na jakim miejscu by się znalazła. Pierwszorzędnym problemem jest brak kadr. 132 gminy w Polsce nie ma placówek POZ. Komu więc każemy realizować opiekę koordynowane? – pytała retorycznie w czasie dyskusji dr Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia

Jak wskazywała prezes Janicka, innym, nie mniej ważnym problemem jest wiek lekarzy rodzinnych, którym narzuca się dodatkowe obowiązki – Ile z tej kadry, która jeszcze dzisiaj jest w POZ, jest w stanie wziąć coś na siebie? - pytała.

Jej zdaniem w świecie znana jest koordynowana opieka, ale wymaga ona dwóch podstawowych kwestii – kadr, i to nie tylko po stronie POZ, ale także po drugiej stronie systemu. Ich dzisiaj po jednej ani po drugiej stronie nie ma.

- Jeśli planuje się reformę to przede wszystkim trzeba na jej realizację zabezpieczyć środki finansowe. Dzisiaj te finanse, określone w rozporządzeniu 160/2021 prezesa NFZ odbieramy jako próbę przeforsowania i zrealizowania na siłę zapisów ustawowych – w efekcie jednak wszystko pozostaje tylko na papierze. To kolejne biurokratyczne działanie – akcentowała prezes Janicka.

Jak przekazała prezes PPOZ, środowisko przyjęło decyzję o zarządzeniu 160/2021 bardzo negatywnie. Skrytykowały to wszystkie organizacje i sami lekarze. - Już mamy tego pokłosie. Jest już grupa grupę lekarzy, która chce rozwiązać umowy z NFZ-em, jeśli wprowadzanie tej reformy będzie obligatoryjne – przekazała.

Mówiąc o pilotażu POZ Plus, prezes PPOZ podkreślała, że z jednej strony do dzisiaj jeszcze nie ma z jego realizacji wniosków, a z drugiej, że został on sfinansowany w dużej mierze ze środków unijnych. Pytała Ile z środków, wdrażając opiekę koordynowana w całej Polsce, jest w stanie zagwarantować Ministerstwo Zdrowia na budowanie koordynacji.

- W 40 podmiotach, które brały udział w pilotażu, mogło to zafunkcjonować, bo środki finansowe na to przeznaczone były znaczące. Dzisiaj tych środków po prostu nie ma – przekonywała

- To jakby prowadzenie doświadczenia na ludziach. Reformę się robi z ludźmi, dla ludzi i z pieniędzmi. Efektem tego co mamy dzisiaj będzie bardzo negatywny odbiór opieki koordynowanej. Takie falstarty zawsze mają swoje pokłosie. Dzisiaj środowisko mówi „nie”. Nie chce koordynatorów, bo ich wprowadzenie nie zostało przygotowane. Jeżeli rządzący będą usiłowali wprowadzić tę reformę na siłę, to system, o ile jeszcze mamy jakiś system, po prostu nie wytrzyma – mówiła prezes Janicka.

Nie bójmy się opieki koordynowanej

Jak podkreślał Artur Prusaczyk, wiceprezes zarządu Centrum Medyczno-Diagnostycznego w Siedlcach, członek zarządu Stowarzyszenia IFIC Polska, do wprowadzenia opieki koordynowanej trzeba się przygotować, ale nic co jest wynikiem opieki koordynowanej nie możemy zawężać do wypowiedzi, tylko oceny jej struktury. Potrzebna jest także analiza efektywności procesów opieki koordynowanej i wyników jakie ona generuje.

- Zarządzenie 160/2021 przyjęliśmy jako swego rodzaju nadzieję. Oczywiście znalazły się w nim wiele różnych rzeczy i niewielkie finansowanie. W końcu jednak ktoś się odważył o tym powiedzieć, że to będzie naprawdę. Kiedyś walczono o spowolnienie wprowadzenia e-zdrowia: e-recepty, e-skierowania, e-zwolnienia. Te rozwiązania wchodziły w życie powoli i się sprawdziły. Opieki koordynowanej też nie należy się bać i nie bójmy się jej – apelował prezes Prusaczyk.

Jak wskazywał wizyta kompleksowa jest węzłem logicznym opieki koordynowanej. Zamiast 4 czy 6 słabej wizyt lepiej jest zrobić jedną czy dwie dobre. W ich wyniku napisać plan, uzgodnić go z pacjentem. W pierwszym rzędzie należy uwzględnić w nim potrzeby pacjenta a dopiero później lekarza.

- Wiem, że zespół wybrał trzy choroby – nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, astma - do opieki koordynowanej. One mają takie same znaczenie dla podstawowej opieki zdrowotnej, farmaceutycznej czy pracy pielęgniarek. Istotna jest późniejsza kwestia kontroli jakości, bo można napisać plan tylko, że będzie on bezhołowny. Tego trzeba się nauczyć – mówił prezes Prusaczyk.

Jak przekonywał, model opieki koordynowanej jest jeden, odmienne są natomiast sposoby jego wdrażania. Dodał, że już dzisiaj powinniśmy się umówić na korektę wdrażania i realizacji opieki koordynowanej. Tylko, że warunek – musi być ona systematyczna i planowa.

- Nie mam też lęku przed zagadnieniem obszaru depopulacyjnego. W małych ośrodkach, w niewielkich miejscowościach pielęgniarki nie są dobrze wykorzystywane. Są oczywiście duże przychodnie, które muszą odpowiednio zadbać o koordynatorów, jak każdy prowadzący działalność gospodarczą. Uważam, że grożenie, że POZ nie podpiszą umów z NFZ w przypadku wprowadzania opieki koordynowanej jest bronią obosieczną. SPZOZ-y tylko czekają na to by POZ nie podpisały umów i chętnie je przejmą. Ja bym nikomu nie rekomendował takiego rozwiązania – mówił prezes Prusaczyk.

Podkreślał, że wyniki pokazują, że koszt leczenia pacjenta w POZ Plus był tylko o 1 proc. wyższy niż w opiece standardowej. – To supertanio bo, w Niderlandach, Danii, Wielkiej Brytanii przez kilka lat systemowo koszt opieki koordynowanej wyniósł kilka procent więcej - podkreślał.

Jak premiować POZ?

W czasie dyskusji poruszono również kwestię odchodzenia od finansowania POZ jedynie stawką kapitacyjną i uzupełnienie jest o system wynagradzania za jakość opieki. - Premiować możemy wszystko, co jest mierzalne: najgorszą rzeczą jest, kiedy chcemy premiować niemierzalne rzeczy – mówił dr Zieliński, dodając, że problemem jest to, że płatnik ucieka od odpowiedzialności co do mierzenia różnego rodzaju wskaźników. - Nie mamy benchmarków, płatnik zbiera dane przez 20 lat i nie dzieli się nimi z nikim – podkreślił.

- Płatnik z regulatorem stoją z boku i nie przejmują się tym, co robimy. Oni w ogóle nie przygotowali się do opieki koordynowanej. Ustawa mówi, że będą narzędzia. Gdzie są te narzędzia, gdzie są narzędzia IT do prowadzenia koordynacji? – pytał lekarz.

Dodał: - Nic nie mamy, żadnych narzędzi, a na nas przerzuca się to, bo jest obowiązek koordynacji. A przecież to płatnik zobowiązał się do zapewnienia opieki koordynowanej.

Czytaj: Opieka koordynowana w POZ nie ruszy 1 października. NFZ szuka pieniędzy

Czytaj: NFZ płaci 49 gr za pacjenta w POZ. "Opieka koordynowana wielkim rozczarowaniem"

Czytaj: Miała być wielka rewolucja w POZ, a będzie klapa? "1,5 tys. za etat"

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum