Okulistyka wymaga zmian. Prof. Rejdak: Okulistów odciążą optometryści, a nie lekarze rodzinni

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia10 sierpnia 2021 15:00

Po rewolucji w organizacji leczenia zaćmy, polska okulistyka wymaga kolejnych zmian. Specjaliści w tej dziedzinie wskazują, m.in. na konieczność zwiększenia roli optometrystów.

Okulistyka w Polsce wymaga, m.in. zwiększenia roli optometrystów w systemie; FOT. PTWP
  • W Norwegii badaniem wad wzroku, a także dobieraniem okularów i soczewek kontaktowych zajmują się optometryści, a nie okuliści - mówi nam prof. Robert Rejdak
  • Wskazuje, że we wczesnym rozpoznawaniu schorzeń plamki w Norwegii szeroko stosowane są rozwiązania telemedyczne
  • Podobny system sprawdza się także w Wielkiej Brytanii. Dzięki temu, np. retinopatia cukrzycowa nie jest już tam przyczyną eliminacji pacjentów z rynku pracy - zaznacza prof. Rejdak

Eksperci zwracają uwagę, że zniesienie limitów przyjęć u specjalistów od 1 lipca wcale nie skróciło drogi pacjentów do okulistów.

- Powodem jest konieczność posiadania skierowania do okulisty od lekarza rodzinnego. Trzeba odejść od tego anachronizmu. Należy także zwiększyć rolę optometrystów w publicznym systemie - podkreśla w rozmowie z Rynkiem Zdrowa prof. Robert Rejdak, kierownik Katedry i Kliniki Okulistyki Ogólnej i Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prorektor tej uczelni ds. umiędzynarodowienia i cyfryzacji, prezes Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich.

Okulistyka - szybki rozwój nowych technologii

- W dobie rozwoju nowych technologii w okulistyce, obejmujących, między innymi bardzo już rozbudowaną diagnostykę, nawet z moją 25-letnią praktyką kliniczną nie podjąłbym się stawiania jakiejkolwiek diagnozy w sposób makroskopowy, czyli bez użycia żadnego przyrządu - prof. Rejdak komentuje wypowiedź Bożeny Janickiej, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ), zrzeszającego lekarzy rodzinnych, która w rozmowie z Rynkiem Zdrowia wskazała, że jest grupa pacjentów, za sprawą których na początku 2015 r. przywrócono skierowania od lekarza rodzinnego do okulisty.

- Chodzi o osoby, które zgłaszały się do okulistów z naprawdę banalnymi przypadkami, dotyczącymi, na przykład pieczenia w oku, blokując tym samym dostęp do specjalisty chorym chociażby z ciężkim AMD. Bywa, że przychodzi do mnie pacjent i prosi o skierowanie do okulisty z powodu swędzącego oka. Okazuje się, że to zwykłe zapalenie spojówek, nawet nie ropne, w którym wystarczy przepisanie przez lekarza POZ odpowiednich kropel do oczu - mówiła nam niedawno prezes PPOZ.

Odnosząc się do tej wypowiedzi prof. Robert Rejdak przypomina, że szkolenie lekarza okulisty, w tym dotyczące posługiwania się poszczególnymi urządzeniami i aparaturą trwa wiele lat:

- Naprawdę, jeszcze ok. 15 lat temu okulistyka była inna niż dziś. Wówczas, w pewnych sytuacjach mogliśmy sięgać po pewne półśrodki w postaci prostego badania oczu tonometrem u lekarza rodzinnego. Dziś postęp technologiczny w okulistyce jest tak duży, że takie metody odeszły do lamusa - zaznacza okulista.

Czytaj także: Skierowania do specjalistów. Czy mają sens? W sieci trwa dyskusja po tekście w Rynku Zdrowia

- Dzisiaj zatrzymywanie pacjentów - nawet w pozornie błahych przypadkach dolegliwości związanych z oczami, jak zwykłe zapalenie spojówek - na poziomie lekarza POZ z jednej strony wydłuża drogę do okulisty, z drugiej zaś strony może być ryzykowne klinicznie - stwierdza prof. Robert Rejdak.

"To jest właściwa droga do odciążania okulistów"

- Natomiast oddzielnie powinniśmy traktować w systemie kwestie związane z refrakcją oka (badanie wad wzroku w celu właściwego dobrania okularów), czym, między innymi zajmuje się wiele wyspecjalizowanych zakładów. Zatrudniają optometrystów, którzy zresztą dysponują coraz bardziej zaawansowanym sprzętem i nierzadko współpracują z okulistami - mówi nam prorektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

- To jest właściwa droga do odciążania okulistów, którzy powinni zajmować się przede wszystkim leczeniem poważnych chorób oczu, jak, na przykład AMD, DME, jaska, zaćma, schorzenia siatkówki i urazy oczu. Natomiast korekcja wad wzroku to pole do działania dla optometrystów czy tzw. techników okulistyki po licencjacie, mających za sobą, między innymi ćwiczenia z okulistyki klinicznej - dodaje.

- Dlatego w Uniwersytecie Medycznym w Lublinie w wspólnie z UMCS przygotowujemy się do uruchomienia studiów na kierunku optometria. Będzie to możliwe dzięki decyzji podjętej przez prof. Wojciecha Załuskę, rektora Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Potrzebujemy bowiem w publicznym systemie profesjonalistów odpowiednio przygotowanych, m.in. do dobierania okularów, soczewek kontaktowych - tłumaczy specjalista.

Zwraca uwagę, że zwiększeniu aktywności optometrystów w systemie sprzyja, tak bardzo rozwijająca się ostatnio telemedycyna. - Dotyczy to także okulistyki. W czerwcu br. wystąpiłem do Ministerstwa Zdrowia o przyznanie grantu w ramach mechanizmu norweskiego, na sfinansowanie projektu badań przeprowadzanych w placówkach POZ - informuje nas prof. Rejdak.

Optometryści i pielęgniarki ruszą w teren

- Do małych miejscowości będą jeździć optometryści lub odpowiednio przeszkolone pielęgniarki, wyposażone w kamerę OCT, którą wykonywać będą zdjęcia dna oka. Fotografie te będą analizowane przez algorytmy sztucznej inteligencji, a następnie, za pośrednictwem serwera konsultowane z kliniką okulistyczną - tłumaczy ekspert.

W przypadku stwierdzenia konieczności leczenia wad związanych ze schorzeniami plamki pacjent zostanie skierowany do specjalisty. Każde takie badanie będzie wycenione i rozliczone przez NFZ. - Projekt ten został zaakceptowany przez resort zdrowia i skierowany do strony norweskiej. Wierzę, że niebawem rozpocznie się pilotaż tego programu - mówi prof. Robert Rejdak.

- Warto w tym kontekście zauważyć, że np. w Norwegii niemal cały obszar refrakcji, czyli badania wad wzroku, a także dobierania okularów czy soczewek kontaktowych zdominowany jest przez optometrystów. Natomiast rozwiązania telemedyczne są w tym kraju szeroko stosowane we wczesnym rozpoznawaniu DME (cukrzycowy obrzęk plamki) i innych schorzeń plamki - podkreśla prezes prezes Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich.

Ponieważ ten model sprawdza się znakomicie, Norwegia chce go upowszechniać w kolejnych krajach. Podobny system bardzo dobrze działa już także w Wielkiej Brytanii. Dzięki temu retinopatia cukrzycowa praktycznie nie jest już tam przyczyną eliminacji pacjentów z rynku pracy.

Czytaj także: Okulistyka w Polsce potrzebuje rewolucji. Prof. Marek Rękas: "Nie produkujmy okulistów"

Jak ma funkcjonować system opieki okulistycznej w Polsce?

- Wszystkie tego rodzaju rozwiązania stanowią bardzo ważną część odpowiedzi na pytanie, jak ma funkcjonować system opieki okulistycznej, w którym nie będą potrzebne skierowania wystawiane przez lekarzy POZ na wizytę u okulisty - mówi prof. Robert Rejdak.

Dodaje: - Z kolei we wrześniu startujemy w województwie lubelskim z badaniami przesiewowymi krótkowzroczności wśród 900 uczniów 20 szkół. Resort zdrowia w porozumieniu z Ministerstwem Edukacji i Nauki zagwarantowały na ten cel 1 mln zł, a także środki na badania w kolejnych placówkach.

- W projekcie - także mocno wspieranym przez prof. Wojciecha Załuskę, rektora UM w Lublinie - który będzie upowszechniony na terenie całego kraju, docelowo mocno zostaną zaangażowani optometryści. Zaczniemy jednak od współpracy z odpowiednio przeszkolonymi pielęgniarkami - podsumowuje prof. Robert Rejdak.

Czytaj także: Okuliści chcą zniesienia skierowań od lekarza POZ. "To biurokratyczny przeżytek wydłużający drogę do leczenia"

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum