Od marca zniesienie restrykcji. Warunkiem spadek zakażeń poniżej 10 tys.

Autor: KM • Źródło: TVN24, Rynek Zdrowia17 lutego 2022 09:04

Minister Adam Niedzielski przyznał, że obostrzenia covidowe "nie są aż tak bardzo przestrzegane". Dlatego, oprócz maseczek, restrykcje dla niezaszczepionych, w tym limity osób, będą prawdopodobnie znoszone już w marcu.

Od marca zniesienie restrykcji. Warunkiem spadek zakażeń poniżej 10 tys.
Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiada, które restrykcje zostaną zniesione. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
  • W ocenie ministra zdrowia Adama Niedzielskiego kolejny, bardziej zjadliwy wariant koronawirusa może się pojawić, jednak prawdopodobieństwo jest bardzo małe
  • Minister zaznaczył, że w społeczeństwie "odporność kształtuje się nie tylko w wyniku szczepień, a również w wyniku przechorowania"
  • W marcu, jeżeli dzienna liczba zakażeń będzie utrzymywała się na poziomie poniżej 10 tys., Niedzielski będzie rekomendował zniesienie restrykcji - oprócz maseczek

Kolejny wariant koronawirusa. "Pewna waga prawdopodobieństwa"

- Prowadzimy systematycznie badania, jaki procent naszej populacji jest odporny, posiada przeciwciała. W tej chwili te wyniki są bardzo pozytywne: to jest ponad 80 procent - poinformował Adam Niedzielski.

Dodał jednak, że "wszystko jest możliwe". - To nie jest tak, że pewne hipotezy są od razu definitywnymi stwierdzeniami - ocenił minister Niedzielski.

Ocenił, że "jest w tym pewna waga prawdopodobieństwa, która mówi, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest właśnie ten, że, jeżeli pojawią się kolejne fale - bo na pewno trzeba się liczyć, że na jesień na przykład pojawi się kolejna fala - to one już nie będą tak dolegliwe z punktu widzenia systemu opieki zdrowotnej - zaznaczył.

Co dalej z obostrzeniami?

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował na antenie TVN24, że "w marcu na pewno trzeba będzie podjąć decyzje o tym, żeby te restrykcje, które w tej chwili są, a które po prostu nie są aż tak bardzo przestrzegane, po prostu znieść".

Zaznaczył jednak, że restrykcje będzie znosił "oprócz maseczek". Ma na myśli limity, które "obowiązują w różnych miejscach". 

- Jeżeli będziemy już widzieli, że liczba zakażeń oscyluje czy spada poniżej 10 tys., to na pewno będę rekomendował panu premierowi [zdjęcie restrykcji - red. RZ] - mówił minister.

Dymisja byłaby dezercją. Nie pozwoliło poczucie odpowiedzialności

Czy minister zdrowia myślał o dymisji? Przyznał, że myślał o tym i wie, że była na ten temat dyskusja publiczna. Jednak:

- Moje poczucie odpowiedzialności w momencie, kiedy liczba zakażeń dochodziła do 60 tysięcy, kiedy mieliśmy jeszcze duży znak zapytania, co będzie, jeśli chodzi o skutek dla systemu szpitalnictwa, to ja nie mogę się obrażać na rzeczywistość, muszę dalej wykonywać swoją pracę jako minister - zapewnił Adam Niedzielski.

- Takie głosy pojawiły się ze strony opozycji, która - jak zwykle - stara się destrukcyjnie działać - kontynuował minister. - Dla mnie to był pewien koronny dowód tego, że nie ma politycznej układanki, która by pozwalała w tej chwili przeprowadzić pomysły, które byłyby pomocne, natomiast to nie jest powód do tego, żeby się obrażać na rzeczywistość, tylko to jest powód do tego, żeby szukać takich rozwiązań, które po prostu będą możliwe do wprowadzenia - kontynuował minister.

W polskiej ochronie zdrowia najgorzej jest w medycynie rodzinnej?

- Z mojego punktu widzenia szpitalnictwo miało swoje problemy; one dotyczyły przede wszystkim koordynacji działania i stąd [chcemy] wzmocnić nadzór właścicielski, spowodować, że w przypadku kryzysowych sytuacji będziemy mieli nieco więcej do powiedzenia - powiedział minister.

- Jest część środowiska lekarzy rodzinnych, których część - to jest ocena społeczna jednoznaczna - jednak nie wykonywała swoich obowiązków w sposób właściwy - przyznał minister Niedzielski. - Wszyscy słyszeliśmy o nadużywaniu teleporad, o braku możliwości dostania się do przychodni. Pod tym względem [opracowaliśmy] rozwiązanie, żeby część tego środowiska nie stawiała pewnego rodzaju szantażu przy każdorazowym podpisywaniu umów czy wprowadzaniu do systemu nowych rozwiązań - dodał.

W ocenie Niedzielskiego "najgorzej" jest w ochronie zdrowia na poziomie medycyny rodzinnej. - W dostępie do lekarza rodzinnego pacjenci zgłaszali bardzo dużo problemów podczas pandemii, szpitalnictwo poradziło sobie z wydolnością - zaznaczył minister.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum