Obywatelski projekt ustawy o zawodzie fizjoterapeuty w Sejmie. O co tu chodzi?

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 14 kwietnia 2016 05:15

W Sejmie w środę (13 kwietnia) odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zawodzie fizjoterapeuty, złożonego przez środowisko fizjoterapeutów. Jego zapis jest tożsamy z przyjętą już ustawą. Po co zatem ten projekt? - Z obawy, że ustawa nie wejdzie w obecnym kształcie - odpowiadają fizjoterapeuci.

Resort kończy prace nad nowelizacją już uchwalonej przez Sejm ustawy o zawodzie fizjoterapeuty. Fot. PTWP (Piotr Waniorek)

Jak tłumaczył przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Ernest Wiśniewski, obywatelski projekt ustawy o zawodzie fizjoterapeuty był złożony w poprzedniej kadencji Sejmu, ale nie został rozpatrzony i dlatego trafił obecnie pod obrady.

Jednak będzie nowelizacja?
Wiśniewski przyznał, że czytany projekt jest zbieżny z już podpisaną przez prezydenta ustawą o zawodzie fizjoterapeuty, która ma obowiązywać od 31 maja br. i gdyby nie obawa, że te ustawowe przepisy faktycznie jednak nie wejdą w życie, to ów projekt zostałby wycofany.

Jak wyjaśniał, na niedawnym spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia fizjoterapeuci zostali poinformowani, że resort kończy prace nad nowelizacją już uchwalonej przez Sejm ustawy o zawodzie fizjoterapeuty.

- Jesteśmy zadowoleni z obecnej formuły tych przepisów i nie widzimy potrzeby wprowadzania do uchwalonej ustawy jakichkolwiek zmian - tłumaczył Wiśniewski. Jak przekonywał, projekt obywatelski nie został wycofany, gdyż fizjoterapeuci "widzą niechęć resortu do ustawy". - Skoro możemy po nowelizacji ustawy nie poznać, to widzimy sens czytania projektu obywatelskiego - dodał.

Przypomnijmy, że projekt nowelizacji już przyjętej wcześniej przez Sejm ustawy został złożony w lutym przez posłów PiS. Zakłada wydłużenie vacatio legis ustawy do 24 miesięcy. Autorzy projektu argumentują, że uprawnienia nadane fizjoterapeutom mogą zagrażać zdrowiu, a nawet życiu pacjentów.

Przedstawiciel fizjoterapeutów przyznał, że jego środowisko czeka by resort zaprzestał prac nad nowelizacją, a zaczął przygotowywać rozporządzenia do ustawy, tak, by ta weszła w życie 31 maja br., jak było planowane. - Jeżeli tak się stanie, deklaruję wycofanie obywatelskiego projektu ustawy. My nie chcemy procedować dobrych, już przyjętych przepisów - mówił Wiśniewski.

Resort chce zmian
Jak informują przedstawiciele Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska, podczas roboczego spotkania odbytego 30 marca 2016 r. w Ministerstwie Zdrowia przedstawiono im projekt planowanych zmian w ustawie o zawodzie fizjoterapeuty, która miała obowiązywać 31 maja br. Zdaniem naszych rozmówców, zmiany te zmierzają do pozbawienia samodzielności fizjoterapeutów, narzucając konieczność obligatoryjnego wypełniania zleceń lekarzy.

Bez skierowania lekarskiego praca fizjoterapeuty z pacjentem nie byłaby możliwa. - Wprowadzenie takiego zapisu jest realnym zagrożeniem dla usług prywatnych świadczonych w ramach działalności gospodarczej, które stanowią aktualnie w kraju około 80 proc. wszystkich usług fizjoterapeutycznych. Uniemożliwi to przyjmowanie pacjentów bez zlecenia lekarskiego, które nie było dotychczas wymagane - komentuje kierunek zmian Stowarzyszenie Fizjoterapia Polska.

W opinii fizjoterapeutów solą w oku Ministerstwa Zdrowia jest też zapis ustawy mówiący o powołaniu samorządu fizjoterapeutów. W czasie obrad w Sejmie pytał o to m.in. poseł Rajmund Miller (PO).

- Dlaczego ministerstwo jest przeciwne zrzeszaniu się fizjoterapeutów. Skoro swoje samorządy mają lekarze, pielęgniarki to czemu nie fizjoterapeuci, czy oni są gorsi? - komentował.

Zmiany - w czyim interesie
Poseł Marek Ruciński (Nowoczesna) dopytywał czy resort myśli w ogóle o likwidacji samorządów. Czy takie zakusy są np. w odniesieniu do pielęgniarek.

Pytaniom posłów dziwił się wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz, który zapewniał, że ani resort, ani sam minister nie są przeciwnikami samorządów. Jednak jak utrzymywał uznanie jakiejś profesji za zawód medyczny nie jest jednoznaczne z koniecznością tworzenia korporacji.

 W toku dyskusji w Sejmie posłanka Joanna Kopcińska (PiS) przekonywała, że klub PiS również widzi potrzebę regulacji zawodu fizjoterapeuty, jednak - jak zaznaczyła - w przepisach przyjętej ustawy dostrzega pewne niedociągnięcia i potrzebny jest czas na ich doprecyzowanie. 

Przyznała, iż przedstawiony projekt obywatelski jest spójny z przyjętą ustawą i budzi wątpliwości, co do sensu jego procedowania. - Skoro środowisko czuje potrzebę dalszego pracowania nad przedłożonym projektem obywatelskim, to my się temu sprzeciwiać nie będziemy - podsumowała jednak ostatecznie posłanka.

Poseł Rajmund Miller (PO) komentując fakt, że zapisy projektu obywatelskiego zostały skonsumowane w ustawie, która ma wejść w życie za 6 tygodni, również podzielił obawy, co do dążenia resortu zdrowia do zablokowania tej ustawy.

- Ustawa była dyskutowana i została dobrze przyjęta przez wiele środowisk. Niepokoi nas, że resort nie chce przyjąć tak ważnej i oczekiwanej ustawy - mówił Miller i pytał w czyim interesie jest torpedowanie ustawy? Czy to działanie w interesie wąskiej grupy branżowej? - zadawał pytanie, nawiązując do stanowiska środowiska lekarskiego.

Miller stwierdził, że chociaż projekt obywatelski jest spójny z ustawą, to zostanie skierowany do dalszych prac w komisji. Zapowiedział jednak, że klub PO wystąpi o odroczenie prac nad nim do 31 maja, kiedy okaże się czy obecna ustawa wejdzie w życie.

Wiceminister o wydłużeniu vacatio legis
Poseł Marek Ruciński (N) pytał, nad czym zamierza Sejm pracować - czy nad nowelizacją przyjętej regulacji, czy na projektem ustawy, który jest zbieżny z przyjęta ustawą.

Wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz odpowiedział, że ministerstwo nie jest przeciwne już uchwalonej ustawie. Przekonywał jednak, że "skoro pojawiają się pewne sprzeczności w ustawie z innymi przepisami, to trzeba to wyjaśnić".

Jak stwierdził, w resorcie zdrowia trwają prace nad nowelizacją ustawy. - Uważamy też, że potrzebne są dodatkowe analizy, tak, by przyjęta ustawa była dobra - mówił i dodał, że wydłużenie vacatio legis pozwoli na wypracowanie i uchwalenie nowelizacji ustawy.

Ustawa wzbudzała kontrowersje już na etapie prac legislacyjnych. O jej niepodpisywanie apelował do prezydenta m.in. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, zaś o podpisanie - Stowarzyszenie Fizjoterapia Polska. Związek lekarzy przekonywał, że nadanie fizjoterapeutom uprawnienia kwalifikacji do leczniczych zabiegów fizjoterapii i ich stosowania, bez chociażby wstępnej diagnostyki lekarskiej, może zagrażać zdrowiu, a w skrajnych przypadkach życiu pacjentów.

Czytaj też: Vacatio legis ustawy o zawodzie fizjoterapeuty będzie wydłużone? Chce tego PiS

Stowarzyszenie twierdziło, że brak ustawy doprowadził do zapaści w systemie usług rehabilitacji w Polsce. Podnosiło m.in., że obecnie ok. 1700 lekarzy ze specjalnością rehabilitacji medycznej zajmuje się zlecaniem zabiegów w ponad 5 tys. podmiotów leczniczych.

O niepodpisywanie ustawy o zawodzie fizjoterapeuty w aktualnym brzmieniu zwracał się do prezydenta również prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz. Jego zdaniem wiodącą rolę w procesie rehabilitacji pełnić musi lekarz. NRL przedstawiała takie stanowisko od początku prac legislacyjnych.

Co jest w ustawie
Już uchwalona ustawa stanowi m.in., iż zawód fizjoterapeuty jest samodzielnym zawodem medycznym. Stwierdza, że wykonywanie go polega m.in. na diagnostyce funkcjonalnej pacjenta, kwalifikowaniu, planowaniu i prowadzeniu fizykoterapii oraz kinezyterapii, a także na dobieraniu do potrzeb pacjenta wyrobów medycznych. Przewiduje, że fizjoterapeuta ma prawo wglądu do dokumentacji medycznej pacjenta i do uzyskania od podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych informacji o jego stanie zdrowia.

Celem regulacji - zarówno uchwalonej, jak i projektu obywatelskiego - jest, jak wskazywali ich autorzy, zapewnienie właściwej jakości świadczeń zdrowotnych poprzez uregulowanie kwalifikacji niezbędnych do wykonywania zawodu fizjoterapeuty.

Obecnie działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług fizjoterapeutycznych może założyć każdy. Dokumenty potwierdzające wykształcenie i kwalifikacje w zakresie fizjoterapii są wymagane jedynie przy podpisywaniu kontraktu z NFZ.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum