Obostrzenia? Jest gorzej, niż MZ zakładało. Niedzielski: decyzje w listopadzie

Autor: oprac. JPP • Źródło: PAP25 października 2021 06:47

Nowe obostrzenia są możliwe - przyznał minister zdrowia Adam Niedzielski. Chodzi o rosnącą liczbę zakażeń - jeśli trend się utrzyma, za chwilę będzie ich 7000 dziennie. To znacznie więcej niż prognozował rząd. - Jeśli będziemy na koniec października na średnim poziomie powyżej 7 tys. zachorowań w ciągu doby, to trzeba będzie zastanowić się, czy nie podjąć jakichś bardziej restrykcyjnych kroków - powiedział w wywiadzie dla PAP. Dodał, że decyzje będą zapadały na początku listopada.

Szpital tymczasowy na terenie Targów Lublin Fot. PAP/Wojtek Jargiło
  • O trudnej sytuacji epidemicznej mówi w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski
  • Przyznał, że jeżeli obecny trend wzrostowy zakażeń się utrzyma, pod koniec października możemy mieć 7000 zakażeń dziennie. Tymczasem MZ zakładało, że będzie to 5000 dziennie
  • Minister przyznał, że wprowadzenie obostrzeń to nie odległy scenariusz. - Nasze działania będą zależeć od tego, jak się będzie rozwijała sytuacja, a przesądzi o tym najbliższych siedem dni. Jeśli będziemy na koniec października na średnim poziomie powyżej 7 tys. zachorowań w ciągu doby, to trzeba będzie zastanowić się, czy nie podjąć jakichś bardziej restrykcyjnych kroków - powiedział.
  • Dodał, że decyzje będą zapadały na początku listopada. Pod uwagę przy wprowadzaniu restrykcji będą brane trzy parametry, w tym wskaźnik zakażeń na 100 tys. mieszkańców, który prawdopodobnie zostanie zmodyfikowany

Nowe obostrzenia są możliwe

O trudnej sytuacji epidemicznej mówił w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. Przyznał, że jeżeli obecny trend wzrostowy zakażeń się utrzyma, pod koniec października możemy mieć 7000 zakażeń dziennie. Tymczasem MZ zakładało, że będzie to 5000 dziennie

- Nasze działania będą zależeć od tego, jak się będzie rozwijała sytuacja, a przesądzi o tym najbliższych siedem dni. Jeśli będziemy na koniec października na średnim poziomie powyżej 7 tys. zachorowań w ciągu doby, to trzeba będzie zastanowić się, czy nie podjąć jakichś bardziej restrykcyjnych kroków - powiedział w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej, który przeprowadziły Mira Suchodolska oraz Klaudia Torchała.

- Ani ja, ani premier, nie planowaliśmy wprowadzania obostrzeń w sytuacji, gdyby realizował się założony wcześniej scenariusz przebiegu IV fali pandemii, czyli 5 tys. zakażeń dziennie na koniec miesiąca. Nie było takiego założenia - zastrzegł. 

Czytaj więcej: Koronawirus. 24 października. Nowe zakażenia i zgony. Raport Ministerstwa Zdrowia

Decyzje w sprawie obostrzeń na początku listopada

Jak zapowiedział szef resortu zdrowia ewentualne "decyzje będą zapadać na początku listopada".

- Musimy mieć jasność, co do przebiegu rozwoju pandemii w ostatnim tygodniu października. Chcę jednak podkreślić, że dla rządu restrykcje są ostatecznością ze względu na to, jakie pociągają za sobą koszty społeczne i gospodarcze. Wiemy, co się dzieje, kiedy dzieci nie chodzą do szkoły. Wiemy, co oznacza zamykanie gospodarki dla firm i PKB -  zapewnił w wywiadzie dla PAP.

-  Ale oczywiście bierzemy pod uwagę, że trzeba będzie wprowadzić jakieś zdecydowane działania, jeśli będzie ryzyko, że system ochrony zdrowia będzie zagrożony paraliżem. Dla mnie, jako ministra zdrowia, największym wyzwaniem jest utrzymanie jego drożności i płynności w przyjmowaniu pacjentów - podkreślił Adam Niedzielski.

Sprawdź: Cmentarze na 1 listopada. Jest oficjalna decyzja rządu ws. restrykcji

Jakie obostrzenia na początek?

Minister zdrowia przyznał, że wiele argumentów przemawia za regionalizacją obostrzeń.

- W tej chwili wschód Polski, a zwłaszcza dwa województwa - podlaskie i lubelskie - bardzo odstają pod kątem zakażeń. Dlatego też to one znajdą się pod lupą, ale proszę nie pytać o konkretne rozwiązania, bo jeszcze na to za wcześnie - powiedział PAP. 

Czytaj koniecznie: Nowe obostrzenia. Decydujące będą trzy parametry

MZ zmieni wskaźniki dla strefy czerwonej

Jak dodawał szef MZ decyzje o wprowadzeniu obostrzeń będą podejmowane na podstawie trzech parametrów: liczby zakażeń, poziomu wyszczepienia oraz liczby hospitalizacji.

- Przy czym ów współczynnik zakażeń na 100 tys. mieszkańców zostanie zwiększony w stosunku do poprzednich fal. Obecnie plan jest taki, że przekroczenie progu 48 zakażeń na 100 tys. (średnia zakażeń z 7 dni - PAP) będzie decydowało o tym, by region stał się strefą czerwoną, a 24 zakażeń na 100 tys., by przekształcony został w strefę żółtą. Byłoby to zatem czterokrotne zwiększenie obowiązujących w zeszłym roku limitów. Ale nie jest to jeszcze przesądzone - zapowiedział.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum